Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Każdy z branży transportowej wie, że odpowiedni poziom ciśnienia w kołach zwiększa ich przebieg. Jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę, że życie opon ciężarowych można skutecznie przedłużyć na co najmniej dwa sposoby. Czasem słyszę, jak słowa „pogłębianie” i „bieżnikowanie” są używane wymiennie. Jednak synonimami nie są. To dwie różne usługi!

Zacznijmy od pogłębiania

Serwisant za pomocą nacinarki oraz odpowiednich szablonów, które wyznaczają kształt nowych rowków, usuwa 2-4 mm warstwy gumy w tzw. bieżniku negatywnym. Usługę można wykonać praktycznie na każdej oponie ciężarowej, nawet bieżnikowanej.

Opona musi jednak spełniać 3 warunki:

  • Po pierwsze, na jej boku musi być odpowiednie oznaczenie (słowo: regroovable). To jasna informacja, że producent przewidział możliwość wykonania tego rodzaju zabiegu i odpowiednio zaprojektował oponę. Myślę, że na ok. 95 proc. opon ciężarowych sprzedawanych na polskim rynku znajdziemy takie oznaczenie. Wspominam o tym, bo mogą się zdarzyć opony, których nie wolno pogłębiać (i wtedy oczywiście tego oznaczenia mieć nie będą).
  • Po drugie, opona nie może być uszkodzona, czyli: przebita, przecięta, mająca otarcia czy wyrwane elementy gumy bieżnika.
  • Po trzecie, zużycie opony nie może przekroczyć 2 mm głębokości oryginalnej rzeźby bieżnika. W przeciwnym razie nadaje się już tylko do bieżnikowania. Wbrew pozorom ten ostatni warunek dyskwalifikuje wiele opon z możliwości wykonania usługi pogłębiania. Powód na ogół jest banalny – przegapienie momentu, gdy wysokość bieżnika nie przekracza wspomnianych wcześniej 2 mm.

Koszt pogłębienia opony ciężarowej oscyluje w okolicach 80 zł, a dzięki tej usłudze możemy zwiększyć przebieg opony nawet o 25 proc.

Co to dokładnie oznacza? Przykładowo, jeśli średni koszt nowej opony to 1500 zł, to 25 proc. przebiegu „kosztuje” 375 zł. Zatem na każdej pogłębionej oponie zaoszczędzamy: 375 zł -80 zł = 295 zł.

Dobrze wykonana usługa pogłębiania nie ma negatywnego wpływu na bezpieczeństwo. W Polsce kodeks drogowy dopuszcza jazdę na oponach pogłębionych z wyjątkiem autokarów o dopuszczalnej prędkości do 100 km/h. W innych krajach, takich jak: Austria, Bułgaria, Rosja i Ukraina, zabronione jest montowanie opon pogłębionych na osiach prowadzących samochodów ciężarowych.

Przejdźmy do bieżnikowania

Wyróżniamy tu dwie metody:

  • bieżnikowanie na zimno
  • bieżnikowanie na gorąco.

W obu przypadkach najważniejsza jest kondycja karkasu. Jeśli jest on w jakkolwiek uszkodzony lub zdeformowany, bo np. jeździliśmy na zaniżonym ciśnieniu, wówczas możemy zapomnieć o możliwości wykonania bieżnikowania.

Bieżnikowanie na zimno

Polega na nałożeniu na czoło karkasu pasa gumy (wstępnie zwulkanizowanego bieżnika), który ma już wyryte rowki, czyli rzeźbę. Następnie opona trafia do komory ciśnieniowej (autoklawu) na ok. 3 godziny, gdzie w temperaturze ok. 115°C poddawana jest wulkanizacji.

Ze względu na niskie koszty, z tej usługi korzystają firmy, które jeżdżą na krótkich dystansach i specjalizują się w tzw. transporcie budżetowym. Na ogół są to: pojazdy poruszające się po placach budowy lub wysypiskach śmieci i autobusy miejskie. Często taka opona używana jest koło zapasowe.

Zaletami tej technologii są również: szybsze odzyskanie bieżnikowanych karkasów (często usługa jest wykonywana w lokalnych bieżnikowniach na terenie Polski) oraz duży wybór rzeźb bieżnika. Wadą bieżnikowania na zimno jest spore prawdopodobieństwo uszkodzenia opony w wyniku „odklejenie się bieżnika”.

Bieżnikowanie na gorąco

To wyższa szkoła jazdy. Usługa polega na nałożeniu na czoło i boki karkasu surowej mieszanki gumy. Następnie całość trafia do formy wulkanizacyjnej, w której nadawany jest ostateczny kształt bieżnikowanej oponie – zupełnie tak, jak przy produkcji nowych opon. Proces ten trwa około godziny i prowadzony jest w prasie hydraulicznej rozgrzanej do temperatury powyżej 160°C.

Ten typ bieżnikowania wykonuje się na oponach ciężarowych z wyższej półki np. Michelin BFGoodrich, Goodyear. Każda opona jest rygorystycznie sprawdzana nie tylko wizualnie. Jest dosłownie prześwietlana, aby można się było upewnić, że kondycja karkasu jest w nienagannym stanie. Opona bieżnikowana na gorąco jest tańsza o ok. 40 proc. od analogicznej nowej opony i ma taki sam przebieg. Producent opon wykonuje tę usługę w swojej fabryce.

Opony bieżnikowane z reguły montuje się na osiach napędowych lub wleczonych, ze względu na mniejsze obciążenie osi. Jednak każdy producent ma dodatkowe obostrzenia np. Michelin nie zaleca montażu opon Michelin Remix (bieżnikowanych na gorąco) na pierwszej osi prowadzącej pojazdów silnikowych, nawet jeśli opony mają rzeźbę bieżnika Z.

Aby skorzystać z usług pogłębiania i bieżnikowania należy przede wszystkim regularnie sprawdzać stan opon, czyli poziom ciśnienia oraz rotować opony na osiach. Można to też zlecić odpowiednim firmom, które raz na kwartał przyjadą do twojej firmy i dokonają inspekcji.

Jeśli chcesz sprawdzić, ile możesz zaoszczędzić, wykonując opisane usługi, skorzystaj z wirtualnego kalkulatora.

Fot. pixabay/Pexels/public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu