REKLAMA
Omega

Polski kierowca oskarżony o przemyt imigrantów uniewinniony

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Dariusz Marciniak, któremu postawiono zarzut przemytu 19 imigrantów z Calais do Wielkiej Brytanii został uniewinniony i wyszedł na wolność po siedmiu miesiącach spędzonych w areszcie. Jak to możliwe, że spędził tyle czasu za kratkami?

2 maja 2016 roku polski kierowca wyruszył z transportem 23 ton ziemniaków w kierunku Calais. Do portu dotarł koło godziny 6 rano, gdzie jego naczepa została sprawdzona przez służby porządkowe. Stwierdzono, że wszystko jest w porządku i pozwolono mu przekroczyć granicę. Po drugiej stronie kanału, w Dover okazało się, że w ciężarówce ukrytych było 19 uchodźców.

Francuska policja aresztowała Dariusza Marciniaka i umieściła go w areszcie HMP Elmley. Kierowca został oskarżony o naruszenie prawa imigracyjnego i działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. Przydzielono mu obrońcę z urzędu, jednak jego pomoc okazała się niewystarczająca. Marciniak zmuszony był zapłacić za adwokata z własnej kieszeni, ze strony polskiego konsulatu nie otrzymał bowiem żadnego wsparcia. Postępowanie administracyjne trwało siedem miesięcy, ostatecznie kierowca dowiódł swojej niewinności przed sądem i uzyskał pozwolenie na powrót do kraju.

Dariusz Marciniak przyznaje, że okres spędzony za kratkami był dla niego bardzo ciężki i wiązał się ze strachem, stresem i nerwami. Do tego doszła tęsknota za rodziną. Gdy tylko wyszedł z aresztu, wsiadł w pierwszy autobus i udał się na parking, gdzie pozostawił swoją ciężarówkę. Jak najszybciej wrócił do Polski i święta spędził z rodziną.

Foto: polishexpress.co.uk

______________________________

Zobacz najnowszy odcinek TransINFO:

09a9c1f6-630e-465b-af34-d37dcdb244fc?server=place2

Zobacz również