Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Najnowsze odczyty nastrojów w polskim przemyśle nie przynoszą znowu dobrych wiadomości. Po bardzo złym październiku, kiedy produkcja, nowe zamówienia i eksport spadły w najszybszym tempie od ponad 10 lat, listopad był tylko nieznacznie lepszy. Tempo spadku produkcji i nowych zamówień wprawdzie zwolniło, ale poprawa jest bardzo niewielka.

Wskaźnik PMI dla polskiego sektora przemysłowego za listopad wyniósł 46,7. To lepszy wynik niż miesiąc wcześniej, gdy indeks spadł do poziomu 45,6, ale wciąż daleki od pożądanych wartości powyżej 50. To sprawia, że trwający okres negatywnych odczytów wydłużył się do 13 miesięcy.

Choć główny wskaźnik PMI wzrósł w listopadzie, spadek nowych zamówień sprawił, że warunki gospodarcze w polskim sektorze przemysłowym utrzymały się na najniższym poziomie od 2009 r. Nieustannie słabnący popyt przyczynił się do kolejnego spadku produkcji oraz zatrudnienia. W związku z trudną sytuacją na rynku pracy, producenci woleli jednak zatrzymać większość pracowników w swoich przedsiębiorstwach, w rezultacie czego tempo spadku nowych miejsc pracy było relatywnie słabe” – komentuje Phil Smith, ekonomista IHS Markit – firmy opracowującej badanie PMI polskiego sektora produkcyjnego.

Według najnowszych danych, wolniej niż w październiku obniżał się poziom zarówno wielkości produkcji jak i kontraktów zagranicznych, jednak w obu przypadkach jednak tempo spadku było szybkie (jedne z najwyższych wartości od połowy 2009) – czytamy w raporcie IHS Markit.

-
+

Cięcia zatrudnienia coraz bliżej?

W listopadzie silna konkurencja na rynku sprawiła, że wyroby gotowe podrożały tylko nieznacznie. Mniejsza aktywność zakupowa wynikała z obniżenia potrzeb produkcyjnych oraz prób redukcji stanów magazynowych. Według najnowszych wyników zapasy zarówno środków produkcji jak i wyrobów gotowych w polskich przedsiębiorstwach spadły. 

Im dłużej kondycja przemysłu będzie się pogarszać, tym bardziej prawdopodobne staną się cięcia w zatrudnieniu, co może stanowić zagrożenie dla rynku krajowego. Przedsiębiorcy coraz bardziej pesymistycznie patrzą w przyszłość, co odzwierciedla listopadowy spadek wskaźnika przyszłej produkcji do najniższego poziomu w historii badań (czyli od 2012 r. – przyp. red.)” – dodaje Phil Smith.

 Brak optymizmu w firmach wiąże się z ciągłym spadkiem popytu oraz słabymi prognozami gospodarczymi.

Produkcja i handel pełne niepewności

Kiepskie nastroje firm produkcyjnych i handlowych potwierdza także raport CBRE i Panattoni Europe „Confidence Index 2019/2020”. Wskaźnik Poziomu Optymizmu w zakresie logistyki i łańcucha dostaw w Polsce na lata 2019-2020 został określony na średnim poziomie 49 pkt. To wynik niższy od rezultatu uzyskanego w ubiegłym roku (57,4). Firmy logistyczne są bardziej optymistycznie nastawione do przyszłości (53,9 pkt.), niż przedsiębiorstwa produkcyjne i handlowe, korzystające z usług logistycznych (44 pkt.).

– Problemy z zapełnieniem wakatów wykwalifikowanymi pracownikami oraz rosnąca presja płacowa to dwa największe wyzwania, przed którymi stoi logistyka i cały sektor łańcucha dostaw. To one w największym stopniu wpływają na niepewność i obniżenie nastrojów, widoczne w branży. Pytani przez nas respondenci martwią się także spowolnieniem globalnego wzrostu gospodarczego, w tym w niemieckim sektorze produkcyjnym, który może wpływać na słabsze wyniki na międzynarodowej arenie handlowej – mówi Beata Hryniewska, szefowa działu powierzchni magazynowych i logistyki w CBRE.

Według niej gorsze nastawienie do przyszłości nie wynika na razie z faktycznie gorszych wyników biznesowych firm, a jedynie dużego poczucia niepewności w związku z perspektywą różnych zmian i zawirowaniami na rynku międzynarodowym.

– Badani przez nas respondenci nie zwrócili uwagi na aspekty związane z cenami nieruchomości lub dostępnością powierzchni jako mającymi wpływ na poziom optymizmu biznesu dodaje Beata Hryniewska.

Logistyka wciąż w dobrym nastroju

Wskaźnik Poziomu Optymizmu w zakresie Logistyki i Łańcucha Dostaw w Polsce na lata 2019-2020 został określony na poziomie 49, co stanowi wynik niższy od rezultatu uzyskanego w ubiegłym roku (57,4). Podobnie jak w poprzedniej edycji badania widać różnicę między branżami. Mimo, że w firmach logistycznych nastrój spadł, to nadal utrzymuje się na dobrym poziomie – wynosi 53,9 (z 64,1 w 2018 r.). W przedsiębiorstwach produkcyjnych i handlowych wskaźnik po raz pierwszy obniżył się do poziomu prognozującego zmianę na gorsze – 44, w porównaniu do 50,4 w 2018 roku. Oznacza to, że w ogólnym ujęciu przedsiębiorstwa produkcyjne i handlowe mają obecnie bardziej pesymistyczne nastawienie do sytuacji na rynku niż logistyczne.

Wskaźnik Poziomu Optymizmu obliczany jest przez zestawienie odsetka respondentów zgłaszających zmianę na lepsze, brak zmian oraz zmianę na gorsze. Wynik ponad 50 oznacza przewidywanie zmian na lepsze, a poniżej 50 – zmian na gorsze. Im wynik bardziej oddalony od 50 tym silniejsza poprawa lub pogorszenie są przewidywane w przyszłości. 

Na tle Unii koszty w Polsce nadal niskie

Mimo gorszych nastrojów, aż 7 na 10 ankietowanych przedsiębiorców ocenia koszty działań w ramach łańcucha dostaw w Polsce jako niższe niż średnie w Unii Europejskiej – czytamy w raporcie. Szybkość działań w ramach łańcucha dostaw i dostępność wykwalifikowanej siły roboczej to kolejne elementy, w których nasze firmy czują się pewnie – na „lepsze niż średnie” wskazało odpowiednio 41 proc. i blisko 49 proc. respondentów. 

– Sektor logistyczny i łańcucha dostaw jest kluczowym elementem gospodarki, na tyle niezbędnym, że jego odporność na  spowolnienie jest duża, zwłaszcza że jesteśmy dopiero na początku rozwijającego się e-commerce – komentuje Michał Samborski, head of development w Panattoni Europe.

Dodaje, że mniejszy optymizm firm produkcyjnych i handlowych będzie dziać na korzyść, ponieważ świadomość zbliżającego się spowolnienia pozwala odpowiednio się do tego przygotować.

– Widzimy, że to się dzieje, a firmy wciąż inwestują w przyszłość poprawiając swoją konkurencyjność. Największe nakłady przekazują na operacje flotowe, magazyny oraz innowacyjne technologie – podsumowuje Michał Samborski

Wyniki zawarte w raporcie CBRE i Panattoni Europe „Confidence Index 2019/2020” pokazują jednocześnie, że konkurencyjność Polski na arenie międzynarodowej obniżają formalności i biurokratyczny proces decyzyjny. W tej w kwestii firmy są zgodne, niezależnie od branży.

Fot. Pixabay/Tama66 

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu