Polacy przed wakacjami szturmują ośrodki ruchu drogowego. Dzięki szkoleniom punktowym można dwa razy do roku pozbyć się 6 punktów karnych. Ale tylko, jeżeli nie przekroczyło się limitu 24 punktów.
Nic dziwnego, jeżeli punkty karne znikają z konta dopiero po roku od popełnienia wykroczenia. Zostają więc kursy, ale i tu trzeba się śpieszyć.
Dogodny termin na szkolenie jest nie do zdobycia – zauważa dziennik.
W Poznaniu, szkolenia organizowało się kiedyś dwa razy w miesiącu, teraz cztery a myśli się o dodatkowych.
W Krakowie zainteresowanie szkoleniem punktowym trwa nieprzerwanie od kilku lat. W sumie setka kursantów na miesiąc uczestniczy w czterech zajęciach.
Za pięć godzin szkolenia trzeba tam zapłacić 300 zł – zauważa "Rzeczpospolita".
Warszawski kurs jest o 50 zł droższy, ale i zainteresowanie i grupy kursantów większe. Dwa razy w tygodniu po 35 osób walczy o skasowanie 6 punktów karnych.
Robi się to w dwóch etapach. Pierwszym kieruje psycholog, drugim policjant.
W ciągu 6 godzin trzeba jedynie wysłuchać referatów na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego, obejrzeć kilka filmów o tragicznych skutkach wypadków drogowych i potwierdzić swoją obecność na całych zajęciach – tłumaczy gazeta.
Kurs kończy się wystawieniem zaświadczenia i skasowaniem karnych punktów.
Autor: Paulina Pożarycka
Źródło: http://www.rp.pl/artykul/4,466082_Kolejki_do_redukcji_punktow_karnych_.html













