- Rumuńska CNAIR weryfikuje ponad 200 tys. przejazdów, dla których system TollRo nie odnotował potwierdzenia opłaty drogowej.
- Dotychczas nie nałożono żadnych kar. Poseł Dragoș Ciobotaru zapowiedział projekt ustawy przewidującej abolicję za naruszenia z października 2026 r.
- Od 1 stycznia 2027 r. przewoźnicy mają otrzymywać jedną lub najwyżej dwie faktury miesięcznie zamiast nawet kilkuset tygodniowo.
- Według UNTRR firmy dysponujące kilkuset ciężarówkami wydały na dostosowanie do systemu równowartość około 430–530 tys. lei.
Rumuński system opłat drogowych dla ciężarówek TollRo działa od 1 października 2026 r. Jego funkcjonowanie było jednym z tematów posiedzenia Komisji Transportu i Infrastruktury Izby Deputowanych, które odbyło się 3 listopada 2026 r. W obradach uczestniczyli przedstawiciele kierownictwa CNAIR.
Jak informuje Vrancea24, przedstawiciele CNAIR zapewnili, że problemy techniczne zostały usunięte, a od początku listopada aplikacja działa już prawidłowo.
Spółka dotychczas nie nałożyła żadnych kar. Trwa jednak weryfikacja ponad 200 tys. przejazdów, dla których system nie odnotował potwierdzenia wniesienia opłaty drogowej.
Nie oznacza to, że we wszystkich tych przypadkach doszło do naruszenia przepisów. Właśnie dlatego konieczne jest sprawdzenie danych zarejestrowanych przez platformę.
Przewoźnicy mogą uniknąć kar za październik
Dragoș Ciobotaru, poseł PNL z okręgu Vrancea i przewodniczący komisji, zwrócił się do CNAIR o wypracowanie rozwiązania, które pozwoliłoby uniknąć kar za naruszenia odnotowane w październiku. Zapowiedział również przygotowanie projektu ustawy przewidującej abolicję obejmującą ten okres.
Zdaniem parlamentarzysty październik powinien zostać potraktowany jako okres testowania systemu i usuwania usterek. Przedsiębiorcy transportowi nie powinni ponosić finansowych konsekwencji błędów państwowej platformy informatycznej, na które nie mieli wpływu.
Ciobotaru podkreślił, że karanie firm za problemy, których same nie spowodowały, byłoby niesprawiedliwe. Na razie jest to jednak propozycja legislacyjna. Ostateczna decyzja w sprawie ewentualnego odstąpienia od kar jeszcze nie zapadła.
Setki faktur tygodniowo. CNAIR zapowiada zmiany
Jednym z największych problemów związanych z TollRo okazał się sposób rozliczania opłat drogowych. Niektórzy przewoźnicy otrzymują obecnie nawet kilkaset faktur tygodniowo, w tym dokumenty opiewające na zaledwie 0,50–3 lei.
Tak duża liczba dokumentów komplikuje rozliczenia i zwiększa obciążenia administracyjne przedsiębiorstw. CNAIR zapowiada zmianę sposobu fakturowania. Od 1 stycznia 2027 r. każda firma ma otrzymywać jedną lub najwyżej dwie faktury miesięcznie.
Równolegle aktualizowane są dane dotyczące tras. Aplikacja ma również informować użytkowników o zamknięciach dróg jeszcze przed wejściem ograniczeń w życie.
Dostosowanie do systemu kosztowało firmy nawet 100 tys. euro
Problemy przewoźników nie ograniczają się do fakturowania. Wdrożenie TollRo wymagało od przedsiębiorstw poniesienia znacznych kosztów organizacyjnych i technicznych.
Radu Dinescu, sekretarz generalny UNTRR, powiedział w rozmowie z Radiem România Actualități, że firmy dysponujące kilkuset ciężarówkami wydały na dostosowanie do nowych wymogów od 80 tys. do 100 tys. euro, czyli około 430–530 tys. lei. Wydatki obejmowały m.in. konta pocztowe, telefony i abonamenty niezbędne do korzystania z systemu.
UNTRR krytykuje także mechanizm naliczania stałej kary w wysokości 2 tys. lei za 12-godzinny okres, w którym nie można ustalić przebytego dystansu. Organizacja domaga się zawieszenia tego rozwiązania do 1 kwietnia 2027 r.
Zastrzeżenia do funkcjonowania TollRo przewoźnicy zaczęli zgłaszać już kilka dni po jego uruchomieniu. W Senacie omawiano również propozycje zmian przepisów, w tym wariant przewidujący wprowadzenie stałej opłaty w wysokości 500 lei.
Co dalej z karami dla przewoźników?
Dla przedsiębiorstw transportowych kluczowa pozostaje decyzja dotycząca odpowiedzialności za nieprawidłowości z października 2026 r.
Jeżeli kontrole potwierdzą naruszenia w części z ponad 200 tys. przypadków oznaczonych przez system, przewoźnicy mogą zostać obciążeni karami. Istotne będzie jednak ustalenie, które nieprawidłowości wynikały z rzeczywistego braku opłaty, a które z problemów technicznych platformy.
Zapowiadana abolicja mogłaby ograniczyć ryzyko finansowe związane z pierwszym miesiącem funkcjonowania TollRo. Do czasu rozstrzygnięcia tej kwestii przewoźnicy powinni zachować dokumentację błędów systemu odnotowanych w październiku.







