Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Dzisiaj zaczął się protest inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego. Do 9 listopada, kiedy planowana jest manifestacja pracowników ITD pod Sejmem, w ramach protestu „krokodyle” będą kontrolować tylko pojazdy na polskich tablicach rejestracyjnych i tylko poza autostradami i drogami szybkiego ruchu. Kontrole będą trwały też nieco dłużej niż zwykle.

Jednym z powodów, dla których inspektorzy protestują, jest kwestia ich bezpieczeństwa pracy. Pod koniec sierpnia przy drodze ekspresowej S8 został potrącony podczas przeprowadzania kontroli jeden z inspektorów ITD. Niestety zmarł wskutek odniesionych obrażeń.

– Każdy z inspektorów mógłby opowiedzieć pewnie o kilku podobnych sytuacjach, gdy jego życie było zagrożone. A to wynika z tego, że Polska chyba jako jedyny kraj w Europie nie ma przepisów regulujących przeprowadzanie kontroli przez ITD na autostradach i drogach szybkiego ruchu. W innych państwach służby takie jak nasza, mogą ustawić np. znaki spowalniające ruch i dzięki temu bezpiecznie zatrzymywać pojazdy do kontroli – mówi Hubert Jóźwik, przewodniczący Związku Zawodowego Inspekcji Transportu Drogowego. – U nas wygląda to tak, że inspektor musi wyjść na jezdnię, którą samochody pędzą często powyżej dopuszczalnej prędkości i dać sygnał kierowcy do zjechania z drogi.

Poprawa bezpieczeństwa pracy pracowników ITD, to tylko jeden z postulatów, spełnienia których domagają się związkowcy.

Chcą być jak inne służby mundurowe

Druga kwestia, to zbyt wolne w ocenie ZZITD, tempo prac nad Ustawą o Inspekcji Transportu Drogowego. Projekt, który związkowcy opiniowali jeszcze w ubiegłym roku, czeka wciąż na rozpatrzenie przez Sejm.

– Ustawa leży w zamrażarce, a chodzi o to, że wciąż jesteśmy służbą cywilną, choć wykonujemy zadania w trybie takim, jak inne służby mundurowe. Obecnie przepisy mówią, że służba cywilna pracuje w dni wolne, czyli np. w soboty i niedziele oraz w nocy, tylko w wyjątkowych sytuacjach. A trudno przecież uznać za wyjątkową sytuację to, że ciężarówki i autobusy jeżdżą po drogach w nocy albo w weekendy – argumentuje Hubert Jóźwik.

Dlatego na razie „krokodyle”, jak są nazywani przez kierowców inspektorzy, pracują sporadycznie w weekendy i w porach nocnych.

Pensje nie rosną od 8 lat

Wreszcie trzecim powodem, dla którego związkowcy protestują, są niskie płace.

– Od 2009 roku, kiedy rząd PO-PSL zamroził wynagrodzenia pracowników sfery budżetowej, nasze pensje praktycznie stoją w miejscu. Bo trudno uznać za satysfakcjonujące podwyżki rzędu 35 zł brutto, którą nam dano w 2016 roku i 50 zł brutto w tym roku – mówi szef ZZITD.

Jak twierdzi Hubert Jóźwik średnia płaca inspektora wynosi obecnie około 2300 zł na rękę.

Dlatego oprócz akcji protestacyjnej, która zaczęła się dzisiaj, ZZITD organizuje 9 listopada godz. 10 manifestację przed budynkiem Sejmu. Wezmą w niej udział nie tylko członkowie związków zawodowych, ale też pozostali pracownicy ITD. Inspekcja zatrudnia w całej Polsce około 1,5 tys. pracowników, z czego mniej więcej połowę stanowią inspektorzy.

Foto: ZZITD

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu