Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Wysokość kaucji „byłaby bliższa 5 zł niż 10 zł” – podała wicepremier Jadwiga Emilewicz. Prace nad projektem zmian w prawie trwają, jednak już teraz mówi się, że opłata mogłaby wejść w życie w przyszłym roku.

Ministerstwo Rozwoju, wspólnie m.in. z resortami klimatu i finansów oraz Krajową Administracją Skarbową zamierza walczyć z nielegalnym obrotem zużytym olejem, który dziś, zamiast do utylizacji, jest niejednokrotnie wykorzystywany jako paliwo grzewcze.

To zaś nie tylko rujnuje środowisko i nasze zdrowie (do atmosfery podczas spalania tych olejów trafiają np. szkodliwe metale ciężkie), ale i państwowy budżet.

Nielegalna działalność w tym sektorze jest szacowana na 150-300 mln zł rocznie” – podała minister podczas konferencji organizowanej przez Global Compact Network Poland, a cytowana na łamach Bankier.pl.

Rząd zamierza z tym walczyć. Wśród “recept” na taki stan rzeczy pojawił się m.in. projekt wprowadzenia dodatkowej opłaty.

Cena o ile w górę?

Jak zapowiedziała wicepremier, uruchomiony ma zostać system legalnego oddawania zużytego surowca. Oparty będzie m.in. na mechanizmie kaucyjnym.

Wprowadzimy opłatę kaucyjną w niewielkiej wielkości, która będzie doliczana do ceny sprzedawanego oleju silnikowego. Kaucja byłaby zwracana nabywcy przy oddaniu przepracowanego oleju do uprawnionych podmiotów” – poinformowała.

Jak podaje biznesowy portal powołując się na słowa Emilewicz, “zgodnie z projektem, maksymalna wysokość opłaty depozytowej ma wynosić 10 zł za litr”, ostatecznie jednak jej wysokość „byłaby bliższa 5 zł niż 10 zł”.

Odbiór zużytego oleju silnikowego należałby do obowiązków sprzedawców i zakładów, w których jest wymieniany. Jeśli sprzedaż byłaby ogranizowana przez internet, wówczas przedsiębiorca musiałby poinformować klienta, w którym miejscu mógłby oddać odpady oraz uzyskać zwrot kaucji.

Fot. Pixabay/paulbr75/public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu