Polski transport autami ciężarowymi stoi. Rząd chce to zmienić i zapowiada duże inwestycje w kolej. Pieniądze na ten cel chce pozyskać z funduszy Unii Europejskiej.
Zbyt silny transport drogowy
Podczas niedawnego Forum Ekonomicznego w Krynicy minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk stwierdził, że w Polsce proporcje między transportem drogowym oraz kolejowym są zachwiane: ten pierwszy ma zdecydowanie zbyt dominującą pozycję.
Widać to też w raporcie Głównego Urzędu Statystycznego, o którym pisaliśmy na łamach TransPlace. Wg GUS, w 2015 r. 90 proc. towarów przewiezionych łącznie w Polsce dostarczono samochodami. Kolej zajęła drugie miejsce, ale w porównaniu z transportem drogowym jej udział jest wręcz śladowy.
Co zrobi rząd?
Polska chce poszerzyć swoją sieć tzw. bazowych korytarzy komunikacyjnych TEN-T. To europejska mapa dróg i szlaków komunikacyjnych o kluczowym znaczeniu. Jak powiedział minister Andrzej Adamczyk w Krynicy, polskie zabiegi dotyczą m.in. przecinających nasz kraj odcinków trasy Via Carpatia z Litwy do Grecji.
Na drogi bazowe państwa UE dostają bardzo duże kwoty. Polska może wykorzystać aż 4 mld euro! Te pieniądze są dzielone w kolejnych konkursach na projekty.
I właśnie z budżetu na projekty bazowe Polska chce zainwestować w remonty oraz rozwijanie sieci transportu kolejowego. Minister Andrzej Adamczyk nie zdradził jednak w Krynicy, które dokładnie trasy kolejowe ma na myśli. Pewne jest jednak, że w polską kolej zostaną wpompowane miliony euro.
Główny ciężar inwestycyjny to przede wszystkim szlaki komunikacyjne kolejowe. Dziś relacje między transportem towarowym drogowym i kolejowym są bardzo niekorzystne z punktu widzenia interesów naszego kraju. Tak zwany transport kołowy to większość transportu towarowego. Te relacje muszą się zmienić i takie też jest dążenie Komisji Europejskiej – powiedział minister Andrzej Adamczyk, cytowany przez Rynekinfrastruktury.pl.