Polski

Jak może wyglądać sektor transportu towarowego w połowie XXI wieku? Eksperci przygotowali kilka scenariuszy

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Jak może wyglądać sektor transportu towarowego w połowie XXI wieku? Eksperci przygotowali kilka scenariuszy

Transport towarowy może do 2050 r. wzrosnąć o 150 proc. Możemy też być świadkami znacznie skromniejszych wzrostów, ale za to żyć w mniej zglobalizowanym i czystszym świecie – wynika z raportu “Transport 2050” opracowanego przez ekspertów z OECD.

W 2019 r. praca przewozowa wykonana przez transport towarowy wyniosła 145,22 bln tono-kilometrów. Transport towarowy wyemitował 3,23 mld ton CO2, co stanowiło 42 proc. emisji całego sektora transportowego – oszacowała Międzynarodowa Federacja Transportu (ITF). W roku 2020 r. szacuje się, że na towarowy transport przypadło już 50 proc. emisji CO2, głównie ze względu na mniejszą aktywność segmentu pasażerskiego.

Co ciekawe, o ile transport morski stanowi ok. 70 proc. pracy przewozowej sektora transportu cargo, to odpowiedzialny jest za zaledwie 20 proc. emisji CO2. Dla odmiany towarowy transport drogowy odpowiada za 65 proc. tych emisji.

Jeszcze w 2019 r. ITF szacował, iż aktywność sektora transportu towarowego potroi się licząc w tonach-kilometrach do 2050 r. Najnowsze szacunki są trochę bardziej ostrożne. Po pierwsze, ze względu na wpływ pandemii COVID-19. Jednak nawet przed rozpoczęciem pandemii niższy antycypowany wzrost światowego PKB i globalnego handlu sprawiły, iż zrewidowano prognozy z 2019 r. Obecnie ITF zakłada, iż wykonana przez segment cargo praca przewozowa wzrośnie 2,5-krotnie do połowy wieku.

W tym nowym scenariuszu „Recover” (Odbudowa), szacunki przewidują średnioroczny wzrost pracy przewozowej o 2,7 proc. począwszy od roku bazowego 2015 do 2050 r. W tym scenariuszu stopniowo wprowadzane są różnego rodzaju opłaty dekarbonizacyjne, a także zachęty finansowe do korzystania z czystych technologii, przy rozbudowie infrastruktury i legislacji wspierających tego typu politykę.

Scenariusz „Reshape” (Przekształcenie), który zakłada znaczne zmniejszenie zużycia paliw tradycyjnych oraz rosnące znaczenie drukarek 3D ujemnie wpływających na wzrost handlu światowego, oznacza około 11 proc. niższą wartość pracy przewozowej w 2050 r. niż w scenariuszu „Recover”. Ogólnie szacuje się, że poziom osiągów sektora w tonach-kilometrach będzie w tym scenariuszu około dwa razy większy niż w 2015 r. Warto też podkreślić, iż w tym scenariuszu nastąpić miałby większy nacisk na handel regionalny, a więc odchodzenie od globalnych łańcuchów dostaw znanych sprzed pandemii. Zresztą już dziś mowa jest o takim trendzie w ramach nearshoringu i reshoringu.

Najbardziej esktremalna wizja, tzw. „Reshape +”, w której wyostrzone są założenia scenariusza poprzedniego, oznaczać może aż o 18 proc. niższe osiągi sektora w połowie stulecia. w stosunku do opcji „Recover”. W tym  przypadku handel staje się mocno zregionalizowany, co sprzyja i ułatwia implementację prośrodowiskowych założeń scenariusza.

Ciekawe, że we wszystkich trzech wariantach w 2050 r. nadal dominować ma transport morski z dość podobnym udziałem na poziomie ok. 70 proc. W ramach pozostałych około 30 proc. przypadających na transport lądowy (transport lotniczy ze swoim udziałem poniżej 1 proc. pracy przewozowej nie jest aż tak istotny) – dojść ma do stopniowego przejmowania przez kolej rynku po transporcie drogowym. O ile w 2015 r. transport po torach stanowił ok. 30 proc. wolumenu przewozów lądowych, to w 2050 r. udział ten ma wzrosnąć we wszystkich trzech scenariuszach. W wersji „Recover” będzie stanowił już 34 proc., a w obu scenariuszach „Reshape” – 36 proc. I to mimo faktu, iż autorzy raportu oczekują znacznego spadku obrotów paliwami kopalnymi, w transporcie których kolej się specjalizuje.

W przypadku najbardziej proekologicznie nastawionej Europy spadki wolumenu importowanych paliw spaść mogą nawet o połowę.

Jeśli chodzi o ograniczenie emisji CO2 to dwa scenariusze kładące nacisk na kwestie środowiskowe doprowadzić mają do znacznej ich redukcji. W opcji „Reshape” emisje mogą być o 70 proc. niższe w 2050 r. niż w standardowym modelu „Recover” i o 64 proc. niższe niż w bazowym 2015 r. (mimo znacznego wzrostu pracy przewozowej). W najbardziej ekstremalnym modelu „Reshape+” redukcja emisji CO2 będzie aż o 77 proc. większa niż w przypadku wzrostu sektora na dzisiejszych warunkach i o 72 proc. niższa niż w 2015.

Fot. behance.net/Muyeon Cho/CC BY-NC-ND 4.0

 

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty
Najpopularniejsze