Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Wzrost wysokości niektórych kar i większości stawek. Przewoźników i właścicieli pojazdów czekać będą w tym roku większe wydatki. 2021 r. to również dobre wiadomości, związane m.in. z ułatwieniami w zakupie ekologicznych pojazdów i w planowaniu tras.

Oto najważniejsze krajowe zmiany, jakie czekają branżę transportową w tym roku.

Wyższe kary za brak OC

Od 120 do nawet 600 złotych wzrosną kary dla posiadaczy samochodów ciężarowych i ciągników samochodowych za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC. W 2021 r. kary te wynosić bowiem będą odpowiednio:

  • 1680 zł przy okresie do trzech dni pozostawania bez ochrony ubezpieczeniowej,
  • 4200 zł przy okresie od 4 do 14 dni,
  • 8400 zł przy okresie powyżej 14 dni.

To efekt wzrostu wysokości płacy minimalnej w 2021 roku, ponieważ to w oparciu o nią wylicza się wysokość kar za brak OC. A w tym roku płaca minimalna wynosi 2800 zł brutto (z kolei minimalna stawka godzinowa – 18,30 zł).

Dalsze podwyżki dla przewoźników

A skoro mowa o podwyżce płacy minimalnej, warto pamiętać, że uzależnione są od niej również inne stawki i świadczenia. Wzrost płacy minimalnej to, mówiąc w skrócie, również wzrost kosztów dla pracodawcy.

Mowa o:

  • dodatkach za pracę w nocy, które oznaczają dopłatę do pensji, w wysokości 20 proc. stawki godzinowej wynikającej z płacy minimalnej,
  • wynagrodzeniu za czas przestoju w firmie, wynikającym z przyczyn leżących po stronie pracodawcy, które musi wynosić przynajmniej tyle, co płaca minimalna,
  • odprawie w przypadku zwolnień grupowych – jej maksymalna wysokość wynosi 15-krotność minimalnego wynagrodzenia, chyba że negocjacje ze związkami zawodowymi określą ją na innym poziomie,
  • wielkości minimalnych odszkodowań za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu oraz z powodu rozwiązania umowy w związku z mobbingiem – tutaj odszkodowanie nie może być niższe niż wysokość płacy minimalnej,
  • wysokości składek na ubezpieczenia społeczne nowych przedsiębiorców, którzy korzystają ze stawek preferencyjnych. Są one liczone od podstawy stanowiącej odsetek minimalnego wynagrodzenia.

Wyższe składki na ZUS

Nadchodzący rok to również wzrost innych składek, płaconych przez przedsiębiorców. W górę poszło bowiem prognozowane przeciętne wynagrodzenie (czyli inaczej mówiąc – średnie wynagrodzenie – ogłaszane przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego), które szacowane jest na 5259 zł. A to z kolei przekłada się na kolejne opłaty.

W praktyce oznacza to, jak oszacowała “Rzeczpospolita”, że “składka emerytalna wyniesie 615,93 zł, rentowa 252,43 zł, wypadkowa 52,70 zł, na Fundusz Pracy 77,31 zł, zaś chorobowa 77,31 zł”.

W styczniu ma być znana wysokość składki zdrowotnej, jednak i tu pewne są wzrosty.

Podatek od środków transportowych w górę, ale nie wszędzie

To nie koniec informacji o wzrostach stawek. W tym roku wzrośnie również maksymalna stawka podatku od środków transportowych – o wskaźnik inflacji, czyli o blisko 3,9 proc.

A to oznacza, że gminy będą mogły podnieść wysokość płaconych im danin. Oznacza to na przykład, że za przyczepę, która wraz z pojazdem silnikowym ma dopuszczalną masę całkowitą powyżej 36 ton, gminy mogą sobie zażyczyć nawet 2600,58 zł opłaty.

Pełne zestawienie maksymalnych stawek, uzależnionych od rodzaju pojazdu, znajdziecie w naszym artykule na ten temat.

Tym niemniej trzeba pamiętać, że stawki wcale nie muszą wyraźnie wzrosnąć. To od władz gmin zależy bowiem ich ostateczna wysokość. Dzięki temu przewoźnicy będą mogli liczyć na pojawienie się kolejnych “rajów podatkowych”, takich jak np. gmina Biały Bór, która od 2015 r. nie podniosła opłat.

Przedłużenie preferencyjnej stawki akcyzy na ekologiczne pojazdy

Dobrą wiadomością jest natomiast to, że w 2021 r. będzie można korzystać z niższej o 50 proc. akcyzy na pojazdy hybrydowe typu plug-in.

W przypadku hybryd typu plug-in wyposażonych w silniki o pojemności poniżej 2 litrów akcyza wyniesie więc 1,55 proc. (zamiast 3,1 proc.), powyżej 2 litrów – 9,3 proc. (zamiast 18,6 proc.)” – podają motofakty.pl.

Obniżona akcyza była wprowadzona na 2020 r., jednak przedłużono ją również na br.

Zmiany podczas technicznej kontroli drogowej

2021 r. przyniesie zmiany również dla kierowców. Podczas technicznej kontroli drogowej będą musieli przekazywać inspektorom dane dotyczące numeru VIN samochodu. A to dlatego, że informacje te będą zbierane w centralnej ewidencji naruszeń (CEN), a następnie wymieniane z innymi krajami Unii Europejskiej, w ramach “zgłoszeń wyników drogowej kontroli technicznej pojazdów użytkowych wskazujących poważne lub niebezpieczne usterki”.

Pod koniec 2020 r. prace nad ustawą jeszcze trwały, jednak zakładano, że większość przepisów w niej zawartych powinna wejść w życie w styczniu 2021 r. 

Koniec batalii o przejazdy ciężarówek do 11,5 t

Od 2021 r. ciężarówki o dopuszczalnym nacisku do 11,5 t na oś napędową będą mogły poruszać się po drogach bez dodatkowych zezwoleń. Prezydent pod koniec roku podpisał bowiem ustawę w tej sprawie. To efekt wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który orzekł, że ograniczanie ruchu takich pojazdów jest niezgodne z prawem.

Większość przepisów ustawy ma wejść w życie 60 dni po jej ogłoszeniu. Wówczas przewoźnicy, którzy płacili za zezwolenia na przejazd ciężarówek, lub zmuszeni byli do zapłaty kar za brak tych zezwoleń, będą mogli ubiegać się o zwrot pieniędzy.

Koniec z bramkami na autostradach

Od grudnia 2021 r. mają zniknąć bramki na autostradach publicznych. To efekt zmian w systemie poboru opłat, jakie stopniowo są wprowadzane. Wcześniej ruszy elektroniczny system poboru opłat drogowych – najpewniej jeszcze w pierwszym kwartale 2021 r.

Oznacza to, że wszyscy kierowcy, niezależnie od rodzaju pojazdu (a więc również m.in. busiarze), będą kupowali elektroniczny bilet autostradowy albo rozliczali się za pomocą aplikacji lub urządzeń do tego przeznaczonych.

Równocześnie wraz z tymi zmianami pojawił się jednak mocno krytykowany przez branżę transportową pomysł, by stawka opłaty elektronicznej dla pojazdów powyżej 3,5 t została zwaloryzowana o wskaźnik inflacji.

Pomysł Ministerstwa Finansów zakłada, że stawki za myto miałyby rosnąć adekwatnie do wskaźnika wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych (inflacji) w ciągu pierwszych trzech kwartałów danego roku. Resort zapewnia, że ten mechanizm “ma służyć zabezpieczeniu dochodów KFD przed spadkiem wynikającym z inflacji, a nie podwyższeniu realnej wartości stawek”.

Zmiany związane z pieszymi

W nowym roku wejść w życie mogą również nowe obowiązki, nałożone na kierowców z myślą o zapewnieniu bezpieczeństwa pieszym. Ci ostatni dostaną pierwszeństwo przy przechodzeniu przez jezdnię, a to oznacza, że kierujący pojazdami nie tylko będą musieli zatrzymywać się, gdy zobaczą kogoś tuż przy zebrze. Oznacza to także konieczność bacznego obserwowania chodnika, w celu sprawdzenia, czy pieszy nie zamierza przejść przez jezdnię. Trzeba będzie również wyraźnie zmniejszyć prędkość w tym miejscu.

Nie oznacza to jednak, że piesi będą mogli zachowywać się nieostrożnie. Wręcz przeciwnie – trwają prace nad nowym prawem, które będzie zakazywało im korzystania z telefonów lub innych urządzeń elektronicznych absorbujących uwagę, podczas przechodzenia po pasach.

Koniec z jazdą “na zderzak”

Wszystko wskazuje na to, że w 2021 r. skończą się również prace nad kolejnymi przepisami w prawie o ruchu drogowym. Zgodnie z nimi kierowcy będą zobowiązani do zachowywania bezpiecznej odległości od poprzedzającego ich pojazdu. Została ona wyraźnie oszacowana – do połowy prędkości, jaką jadą pojazdy, przy czym wyrażona w metrach.

Oznacza to na przykład, że auto jadące 140 km/h będzie musiało zachować odstęp około 70 m od poprzednika.

Zasada ta nie będzie obowiązywać podczas wyprzedzania.

Fot. Trans.INFO

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu