Fot. Pixabay/Alexas_Fotos/public domain

Zbadali wąskie gardła w niemieckiej logistyce. Za Odrą brakuje ponad 50 tys. kierowców

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Konsorcjum badawcze, które powstało na początku tego roku, by przeanalizować sytuację niemieckich łańcuchów dostaw, właśnie opublikowało pierwsze wyniki badań. Mają one posłużyć złagodzeniu problemu wąskich gardeł i braku kierowców ciężarówek w Niemczech.

W połowie lutego 2022 r. trzy instytuty badawcze, 16 firm z branży usług logistycznych, IT i usług, przemysłu i handlu, cztery stowarzyszenia branżowe oraz platforma rekrutacyjna Jobmatch.me stworzyły konsorcjum, by przeprowadzić badanie dotyczące wąskich gardeł w niemieckiej logistyce. Celem działań konsorcjum jest między innymi zebranie wiarygodnych danych dotyczących kierowców, zbadanie przyczyn i skutków wąskich gardeł w wydajności oraz opracowanie środków zaradczych. Zespół przedstawił w październiku pierwsze efekty pracy. Z badania wynika, że w 2022 r. w Niemczech brakuje 56 tys. kierowców

Konsorcjum przeprowadziło ankiety, dzięki którym wyodrębniono najważniejsze przyczyny braku kadry w branży transportowej. 

Główne przyczyny braku kierowców

Z niemieckiego badania wynika, że głównymi przyczynami niedoborów kadrowych w firmach przewozowych są: 

  • długie, nieatrakcyjne i trudne do zaplanowania godziny pracy;
  • niekonkurencyjne perspektywy płacowe;
  • brak uznania społecznego, a przez to nieatrakcyjny wizerunek zawodu;
  • za mało młodych kandydatów z powodu zmian demograficznych i zawieszenia służby wojskowej.

Te powody pojawiały się w odpowiedziach najczęściej, choć łącznie stwierdzono 40 przyczyn złej sytuacji kadrowej sytuacji w sektorze. 

30 skutków braku pracowników

Aby opracować środki zaradcze, konieczne jest zidentyfikowanie i uszeregowanie odpowiednich środków – wyjaśniają naukowcy konsorcjum. W ramach badania opracowano model kwantyfikacji do ilościowej oceny skutków niedoboru kierowców, który umożliwia m.in. oszacowanie kosztów opóźnionego transportu dla firm i gospodarki w sposób ustrukturyzowany.

Zespół zidentyfikował do tej pory ponad 30 skutków, z których piętnaście można ocenić w kategoriach finansowych. Dla firm transportowych są to dodatkowe transporty, niestabilne usługi kontraktowe i zwiększone wykorzystanie rynku spot.

Dodatkowo możliwymi skutkami wąskich gardeł jest stworzenie buforów czasowych w planowaniu transportu oraz zwiększenie inwestycji w sprzęt dla kierowców, cyfryzacja i automatyzacja oraz wyższe koszty wynagrodzeń.

Rząd nie widzi zagrożenia 

Choć z badań wynika, że w Niemczech brakuje 56 tys. kierowców, to tamtejszy rząd nie widzi zagrożenia dla gospodarki i jego zdaniem zwalczaniem niedoboru pracowników w branży przewozowej powinny się zająć firmy. Rządzący przyznają jednak, że dostrzegają rosnący niedobór kierowców zawodowych.

Według władz ani łańcuchy dostaw, ani bezpieczeństwo dostaw, ani transport pasażerski nie są obecnie zagrożone w Niemczech z powodu braku personelu w transporcie towarowym, autobusowym i kolejowym. Tak pisze rząd w odpowiedzi na  tzw. małe pytanie grupy parlamentarnej CDU /CSU w Bundestagu, która zaproponowała wpisanie kierowcy ciężarówki na listę zawodów deficytowych. 

Rządzący mogą podejmować w tej chwili jedynie działania wspierające.  Rząd wspomina tu o uproszczeniach w szkoleniach kierowców zawodowych i uznawania kwalifikacji uzyskanych w krajach trzecich i o poprawie sytuacji parkingowej dla ciężarówek na autostradach federalnych.

Aby uatrakcyjnić miejsca pracy w logistyce, należy poprawić warunki pracy” – podkreśla w odpowiedzi na małe pytanie. Według władz leży to w gestii firm transportowych.

Tagi