Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Tylko do 31 marca przedsiębiorcy, którzy w ramach działalności gospodarczej korzystają z samochodu, mają czas na złożenie zeznania środowiskowego. Przedsiębiorcy muszą pamiętać, aby wyliczyć w nim wysokość opłaty, jaką powinni zapłacić za “korzystanie ze środowiska”. Tyle teoria. Bo w praktyce choć oszacuje opłatę każdy, to zapłacą tylko niektórzy. Jak to możliwe?

Nieważne, czy przedsiębiorca kupił samochód na firmę, czy wziął w leasing. Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Środowiska, korzystał ze środowiska emitując spaliny, musi więc podlegać przepisom prawa, które je chronią.

W związku z tym przestrzegać kilku obowiązków, które wcale nie są nowe, bo wprowadzone zostały kilka lat temu. Mimo to wciąż wielu przedsiębiorców jest zaskoczonych, gdy pod koniec marca słyszy, że zostało im już tylko kilka dni, by się z tym uporać. “Jeśli ten dzień wypada w sobotę, można złożyć zeznanie drogą elektroniczną lub wysłać pocztą (liczy się data stempla pocztowego)” – instruuje Ministerstwo Środowiska.

Sprawdź, ile samochód spalił w ciągu roku

– Przede wszystkim należy prowadzić aktualizowaną co rok ewidencję danych, w której znajdą się informacje o tym, w jaki sposób korzystało się ze środowiska oraz o tym, jakie w związku z tym ciążą na nas opłaty. Następnie uiszczać je, bez wezwania, do 31 marca za rok ubiegły, na rachunek urzędu marszałkowskiego właściwego ze względu na miejsce rejestracji podmiotu korzystającego ze środowiska – tłumaczy Joanna Arendarska, prawnik w Trans.eu Group SA. – Nie ma znaczenia, gdzie przedsiębiorca zakupi paliwo do swojego pojazdu. Opłatę środowiskową musi wyliczyć w oparciu o zużycie paliwa na terenie kraju. Jeżeli przedsiębiorca wyjeżdża pojazdem za granice to na potrzeby rozliczeń powinien prowadzić ewidencję np. kilometrów przejechanych w kraju i oszacować średnie spalanie.

Żeby ustalić opłatę, trzeba najpierw oszacować, ile ton paliwa samochód spalił w ciągu roku. Niezbędne do tego będą rachunki (np. ze stacji benzynowych) oraz przeliczniki gęstości paliw, wprowadzone przez rozporządzenie resortu środowiska. Wynika z nich na przykład, że gęstość benzyny silnikowej to 0,755 kg/l, a oleju napędowego – 0,84 kg/l. Następnie należy skorzystać z kolejnego przelicznika, uzależnionego od klasy Euro. Brzmi skomplikowanie? Na szczęście w sieci można znaleźć kilka kalkulatorów, które zrobią to za nas.

Wyliczonej opłaty nie przelewajmy jednak od razu na konto urzędu marszałkowskiego. Okazuje się bowiem, że jest to konieczne dopiero powyżej pewnej sumy.

Opłata policzona, ale… się jej nie płaci

– Jeśli roczna wysokość opłaty nie przekracza 100 zł, wtedy nie dość, że się jej nie uiszcza, to jeszcze na dodatek nie wysyła się zeznania do urzędu. Wystarczy trzymać je (na przykład pod postacią wydruku informacji z kalkulatora i dokumentu potwierdzającego liczbę litrów zakupionego paliwa) wraz z innymi dokumentami firmowymi – radzi Arendarska.

– Kiedy opłata jest wyższa niż 100 zł, ale niższa niż 800, wtedy również się jej nie płaci, trzeba już jednak wykaz przedłożyć do urzędu marszałkowskiego. Dopiero w sytuacji, kiedy roczna wysokość opłaty przekracza 800 zł, wtedy należy zarówno wysłać wykaz, jak i zapłacić – dodaje zauważając jednak, że w przypadku wielu przedsiębiorców nie będzie tak łatwo przekroczyć próg wspomnianych 100 zł.

W praktyce bowiem opłata wychodzi bardzo niewielka. Na przykład dla posiadacza dostawczaka w klasie Euro 4, który spalił w ciągu roku 2500 litrów benzyny, wyniesie ona nieco ponad 14 złotych. W praktyce więc państwu się jej nie płaci.

Nie uderza więc ona w niewielkich przedsiębiorców – kurierów posiadających jednoosobową działalność, właścicieli małych firm transportowych, przewożących towary lokalnie. Co innego duże przedsiębiorstwa.

Ważna klasa Euro

Właściciel ciężarówki powyżej 3,5 t., również w klasie Euro 4, która przejechała rocznie około 36 tys. kilometrów, szacuje, że opłata wynosi w jego przypadku nieco ponad 263 zł. Tylko przy tym jednym aucie. Wystarczy, że będzie miał cztery pojazdy z takim przebiegiem – wówczas już będzie musiał zapłacić.

– Ustawa z 2001 r., która wprowadziła między innymi wspomniane rozporządzenie, celuje w duże firmy transportowe. Dlaczego? Ponieważ podczas realizacji regularnego transportu, opartego na pojazdach z silnikami spalinowymi, dochodzi do dużej emisji spalin, skutkiem czego bez wątpienia dochodzi do korzystania ze środowiska – tłumaczy prawnik. – Pamiętajmy jednak, że ustawa nie dotyka tylko branży transportowej. Dość mocno reguluje także działalność producentów, nakładając na nich obowiązki informacyjne o wpływie danego produktu na środowisko (np. sztućców plastikowych) czy obowiązek gospodarowania odpadami opakowaniowymi, często związany z wpisem do powszechnie dostępnego rejestru.

Warto również zauważyć, że wspomniana opłata środowiskowa bardzo mocno uzależniona jest od standardów jakości spalin takich pojazdów. Ta sama, przykładowa ciężarówka, jednak spełniająca wymagania Euro 5, wiązałaby się dla właściciela z opłatą niższą o około 30 proc. Żeby uiścić opłatę, musiałby więc posiadać już pięć pojazdów.

Coraz więcej ekologicznych pojazdów

Na szczęście polska flota sukcesywnie się odnawia.

– Powszechnie uważa się, że polskie drogi są zalane używanymi pojazdami z krajów wielkiej piętnastki Starej Unii. Dotyczy to jednak głównie samochodów osobowych – w tym segmencie średnio na jeden nowy przypadają dwa używane. Jeśli chodzi o rynek samochodów ciężarowych, sytuacja jest jednak zgoła inna – przekonuje Jakub Faryś, prezes PZPM. – Coraz więcej firm stawia na posiadanie najnowszego taboru. Patrząc na dane można stwierdzić, że rynek wreszcie się ucywilizował – zaznacza szef PZPM.

Rzeczywiście, patrząc chociażby na liczbę sprowadzanych zza granicy, używanych ciężarówek, można zauważyć konsekwentny spadek zainteresowania Euro <3 – 4, a wzrost Euro 6.

Zestawienie napływu z zagranicy samochodów używanych w ostatnich trzech latach w podziale na normy EURO:

Norma Euro* 2015 r. 2016 r. 2017 r.
< EURO 3 2000 1700 1300
EURO 3 4100 3250 2500
EURO 4 6000 5300 4450
EURO 5 13400 14100 12150
EURO 6 2400 4100 6700
Suma końcowa 27900 28450 27100

*dane szacunkowe źródło: PZPM na podstawie CEP

Kary za brak zeznania środowiskowego

– Konieczność zapłaty zaległości do pięciu lat wstecz, plus odsetki

– Kary administracyjne, wymierzane przez marszałka województwa,

– Utrata prawa do dotacji, a nawet konieczność zwrócenia tej już otrzymanej.

Zeznanie złożone po terminie może być odrzucone przez marszałka, który może nawet naliczyć wyższe opłaty, niż przedstawione przez przedsiębiorcę.

Fot. Pixabay/Tama66

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu