Wszystko mogłoby wskazywać na to, że na drogach poprawiło się bezpieczeństwo. Statystyki mówią jednak co innego. Nie ma zatem ani pieniędzy, ani lepszej sytuacji na szosach.
Sytuacja poprawi się, kiedy od lipca pojawią się pierwsze z 300 nowoczesnych fotoradarów. Umiejscowione zostaną w najbardziej niebezpiecznych punktach dróg. Do tego dojdą także rejestratory przejazdu na czerwonym świetle, urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości i wideorejestratory umieszczone w nieoznakowanych samochodach Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego.
Źródło: www.wnp.pl
Autor: Łukasz Majcher










