Zginął przy rozładunku – 100 tys. euro grzywny dla firmy. Czy zakaz udziału kierowców w takich czynnościach pozwoliłby tego uniknąć?

Zginął przy rozładunku – 100 tys. euro grzywny dla firmy. Czy zakaz udziału kierowców w takich czynnościach pozwoliłby tego uniknąć?
Fot. Mega/UMCG Ambulancezorg

Kwestia załadunku i rozładunku przez kierowców ciężarówek budzi od lat wiele kontrowersji w środowisku transportowym. Wyrok jaki zapadł niedawno w Niderlandach pokazuje, że kary związane z uchybieniami w tym zakresie mogą być bardzo poważne dla przedsiębiorców. Firma transportowa z Waalwijk dostała 100 tys. euro grzywny i warunkowe zawieszenie działalności. Wszystko przez to, że kierowca ciężarówki zginął podczas rozładunku otrębów kukurydzianych.

Tragiczny wypadek zdarzył się w sierpniu 2018 r. Wtedy to kierowca firmy z Waalwijk przewoził 28 ton kukurydzy paszowej do firmy w Helmond, gdzie musiał ją wyładować. Z ustaleń śledztwa wynika, że zawartość ciężarówki najwyraźniej nie mogła się zsunąć z ładowni. Dlatego kierowca poszedł na tył ciężarówki, aby za pomocą miotły odblokować ładunek, jak często to robił. W tym momencie drzwi wahadłowe ciężarówki oderwały się i masa kukurydzianych otrębów wyleciała na zewnątrz. Niestety trucker został przysypany – niderlandzki magazyn Nieuwsblad Transport opisuje tragiczne zdarzenie.

Śledztwo wykazało także, że firma i jej kierownik nie dopełnili należycie obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa swoim pracownikom. Nie podjęli niezbędnych środków, co spowodowało śmiertelny wypadek. Według sądu firma niesłusznie przerzuciła na swoich pracowników znaczną część odpowiedzialności za bezpieczną pracę. W ocenie sądu sposób realizacji polityki BHP był całkowicie niewłaściwy. Kierownik zeznając w czasie procesu stwierdził na przykład, że „zakładał”, że pracownicy wiedzą, jak bezpiecznie pracować. „Ufał” też, że znają podstawowe zasady i „od doświadczonych pracowników można oczekiwać, że będą wiedzieć, jak to robić”. W firmie nie istniała również polityka sankcji za nieprzestrzeganie przepisów bezpieczeństwa.

Grzywna jaką nałożył na firmę sąd wynosi 100 tys. euro (z czego 25 tys. euro w zawieszeniu). Sąd skazał ponadto kierownika na 120 godzin prac społecznych. Oprócz tego przedsiębiorstwo otrzymało warunkowe zawieszenie działalności. To oznacza, że firma nie będzie mogła ładować, transportować ani rozładowywać paszy kukurydzianej przez sześć miesięcy, dopóki nie spełni określonych warunków.

Uzasadniając wyrok sąd stwierdził, że obawia się, iż spółka podporządkowuje zdrowie i bezpieczeństwo swoich pracowników interesom handlowym. Sędzia wziął również pod uwagę to, że podobny wypadek wydarzył się już wcześniej w firmie, a reakcja nie była wówczas wystarczająca. Dopiero po śmierci kierowcy przedsiębiorstwo zatrudniło specjalistę ds. BHP i przeprowadziło audyt bezpieczeństwa.

Komentarz redakcji

Historia śmiertelnego wypadku z Niderlandów wpisuje się w dyskusję o tym, do czego często są zmuszani kierowcy ciężarówek. Praca przy załadunku i rozładunku nie jest bowiem w większości przypadków ich obowiązkiem. Tymczasem praktyka często jest właśnie taka, że truckerzy zajmują się przeniesieniem ładunku z magazynu do ciężarówki i z powrotem.

Być może tę sytuację zmienią takie działania jak, decyzja władz Portugalii, które niedawno zatwierdziły przepisy o zakazie udziału kierowców w operacjach załadunku i rozładunku (wejdzie w życie we wrześniu). O podobną zmianę w swoim kraju apeluje jedna z hiszpańskich organizacji transportowych.

Natomiast IRU, Global Shippers Alliance (GSA) i Międzynarodowa Federacja Pracowników Transportu wystąpiły parę miesięcy temu z inicjatywą utworzenia tzw. Karty Kierowcy, która ma poprawić standard pracy truckerów. Jednym z postulatów jest “zapewnienie szybko przebiegającego i bezpiecznego rozładunku i załadunku (m.in. przez dostarczanie dokumentacji o czasie, skrócenie do niezbędnego minimum operacji przeprowadzanych przy ładowaniu towaru oraz przekazywanie jasnych instrukcji dotyczących przemieszczania się po obiekcie).” Karty mieliby by przestrzegać wszyscy uczestnicy łańcucha dostaw – zarówno załadowcy, przewoźnicy jak i sami kierowcy.

Fot. Mega/UMCG Ambulancezorg

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty