Od lewej: Henrik Mooi, dyrektor ds. kluczowych klientów; Kai Göpfert, dyrektor ds. rynku serwisowego i rozwoju sprzedaży detalicznej; Roger Alm, prezes Volvo Trucks; René Reinert, właściciel REINERT Logistics; Martin Lundstedt, dyrektor generalny Volvo Group; Manuel Mengelkoch, dyrektor ds. operacji sprzedażowych; Michael Neugebauer, menedżer ds. kluczowych klientów (fot. Volvo Trucks)

Niemiecki przewoźnik zamawia 500 ciężarówek Volvo na gaz. Największy taki kontrakt w historii producenta

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 6 minut

Po sprawdzeniu 50 ciężarówek Volvo FH Aero w codziennej eksploatacji REINERT Logistics zdecydował się na znacznie większe zamówienie. Niemiecki przewoźnik kupi 500 pojazdów zasilanych LNG lub bio-LNG, które od 2027 r. będą stopniowo zastępować starszy tabor i częściowo powiększać flotę. Według Volvo Trucks to największy kontrakt na ciężarówki gazowe w historii producenta.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Po ogłoszonym podczas targów IAA Transportation zamówieniu Girteki na 900 ciężarówek Mercedes-Benz Actros L ProCabin  branża doczekała się kolejnego dużego kontraktu flotowego. 24 września Volvo Trucks Germany poinformowało o podpisaniu umowy z REINERT Logistics, obejmującej 500 ciężarówek z napędem gazowym.

Zamówienie 500 Volvo FH Aero jest największym kontraktem na ciężarówki gazowe w historii szwedzkiego producenta. Wartości transakcji nie ujawniono.

Pierwsze pojazdy mają trafić do przewoźnika w 2027 r. W ciągu kolejnych dwóch lat nowe ciężarówki będą stopniowo zastępować starsze pojazdy, a część z nich powiększy flotę. REINERT planuje docelowo dysponować 750 ciężarówkami, jednak firmy nie podały, ile z zamówionych Volvo będzie dodatkowymi pojazdami, a ile zastąpi obecny tabor.

Najpierw przetestowano 50 ciężarówek

Decyzję o zakupie poprzedziły testy prowadzone w regularnej eksploatacji. Jak podało Volvo, w latach 2025–2026 REINERT użytkował 50 ciężarówek FH Aero z napędem gazowym.

Przewoźnik sprawdzał ich pracę na trasach oraz wpływ zmian cen paliw na koszty użytkowania. Zebrane doświadczenia skłoniły firmę do zwiększenia udziału LNG we flocie.

Źródło: Volvo Trucks

REINERT korzysta z ciężarówek LNG od 2020 r. Założyciel przedsiębiorstwa René Reinert podkreśla, że szczególne znaczenie ma dla niego możliwość stosowania bio-LNG produkowanego z surowców dostępnych w regionie.

Szybko przekonaliśmy się, że bio-LNG jest dla nas właściwym rozwiązaniem – powiedział podczas podpisania umowy w Hanowerze.

Reinert wskazał między innymi na paliwo wytwarzane z obornika, odpadów organicznych i innych pozostałości pochodzenia biologicznego. Jego zdaniem wykorzystanie takich surowców może skracać łańcuchy dostaw i ograniczać zależność od zewnętrznych źródeł energii.

Przewoźnik docenia również dotychczasową współpracę z Volvo oraz dostęp do sieci serwisowej producenta.

Przy zamówieniu tej wielkości znaczenie ma jednak nie tylko cena zakupu pojazdów. O opłacalności ciężarówek w codziennej eksploatacji decydują także koszty paliwa, dostępność taboru i wydatki na obsługę techniczną.

Volvo i REINERT nie opublikowały szczegółowych wyników eksploatacji pierwszych 50 pojazdów. Nie wiadomo więc, jakie było ich zużycie paliwa, koszt przejazdu jednego kilometra ani jak w tych samych warunkach wypadały ciężarówki z silnikami Diesla.

Bio-LNG zdominowało sprzedaż LNG na niemieckich stacjach

Zamówienie REINERT ogłoszono w okresie istotnych zmian w strukturze sprzedaży paliw gazowych w Niemczech.

Według stowarzyszenia branżowego Die Gas- und Wasserstoffwirtschaft bio-LNG odpowiadało za około 98,5 proc. sprzedaży LNG na niemieckich stacjach w 2025 r. Jednocześnie całkowity wolumen sprzedaży LNG spadł ze 176,8 tys. ton w 2024 r. do 166,5 tys. ton w 2025 r.

Rosnący udział biopaliwa nie oznacza więc automatycznie wzrostu całego rynku LNG.

Bio-LNG powstaje z biometanu, który można uzyskiwać między innymi z obornika i odpadów organicznych. Skala redukcji emisji gazów cieplarnianych w porównaniu z olejem napędowym zależy od pochodzenia surowców, sposobu produkcji paliwa oraz przyjętej metody obliczeń.

Dane o sprzedaży na niemieckich stacjach nie pozwalają jednak ustalić, z jakiego dokładnie miksu paliw REINERT korzysta na wszystkich trasach. Firmy nie ujawniły szczegółów przyszłych umów na dostawy bio-LNG, cen zakupu paliwa ani organizacji tankowania zamówionych ciężarówek.

Ciężarówki gazowe nadal potrzebują paliwa do zapłonu

Zamówione Volvo FH Aero będą wyposażone w silniki gazowe z zapłonem samoczynnym. LNG lub bio-LNG dostarcza większość energii potrzebnej do napędzania pojazdu, ale do zapłonu mieszanki niezbędna jest niewielka dawka paliwa ciekłego.

W zależności od stosowanego rozwiązania może to być olej napędowy, biodiesel lub HVO.

Poziom emisji zależy zatem nie tylko od rodzaju gazu, lecz także od paliwa wykorzystywanego do zapłonu.

Volvo deklaruje zasięg ciężkich ciężarówek gazowych do 1000 km na jednym tankowaniu. Rzeczywisty dystans będzie zależał między innymi od masy przewożonego ładunku, warunków drogowych i zużycia paliwa.

REINERT nie sprecyzował, na jakich trasach będą pracować nowe pojazdy. Firma wskazuje zarówno na przewozy regionalne, jak i transport dalekobieżny.

Duża zmiana w strukturze floty

Zamówienie 500 nowych Volvo nie oznacza powiększenia floty REINERT o dokładnie tyle pojazdów. Część ciężarówek zastąpi starszy tabor, a docelowo przewoźnik zamierza dysponować 750 samochodami ciężarowymi.

O opłacalności inwestycji zdecydują przede wszystkim przyszłe ceny i dostępność bio-LNG oraz koszty eksploatacji pojazdów. REINERT nie ujawnił szczegółowych wyników testów, ale doświadczenia zdobyte w latach 2025–2026 skłoniły firmę do znacznego zwiększenia skali wykorzystania ciężarówek gazowych.

Tagi:

Zobacz również