Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Bez tachografu ani rusz – wie to każdy, kto ma doświadczenia z ciężkim transportem. Jednak jak poradzić sobie z jego awarią? Co zrobić, kiedy taki incydent spotka nas w drodze, a co kiedy problem pojawi się jeszcze w siedzibie firmy? Kto i jakie kroki powinien podjąć?

Awarie tachografów nie zdarzają się często, jednak kiedy już wystąpią, powodują dużo kłopotów. To najważniejsze urządzenie w kabinie kierowcy, rejestruje bowiem wszelkie zdarzenia, takie jak czas jazdy, odpoczynków czy innej pracy.

Przepisy wskazują, kto powinien usunąć usterkę

Z pomocą przychodzi nam Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady nr 165/2014 z 4 lutego 2014 r. Ten właśnie dokument zawiera wszelkie informacje dotyczące tachografów stosowanych w transporcie drogowym. Znajdziemy w nim dokładne instrukcje na temat tego, jak zachować się, gdy zdarzy się awaria tachografu.

Zgodnie z Rozporządzeniem, to na przedsiębiorstwie transportowym spoczywa odpowiedzialność za usunięcia usterki. Oczywiście właściciel czy też mechanik nie może tego dokonać samodzielnie. Naprawa możliwa jest jedynie u zatwierdzonego instalatora lub zatwierdzonego warsztatu.

Awaria tachografu – ile czasu na usunięcie awarii?

Na naprawę mamy całe 7 dni. Tutaj jednak pojawia się pytanie: od kiedy? Od momentu, kiedy usterka się pojawi? Przecież nie zawsze mamy świadomość tego, że coś się stało z urządzeniem.

Ważny jest zapis, który znajdziemy w rozporządzeniu, a dokładniej w artykule 37, który mówi: „od wykrycia wadliwego działania”. A zatem w przypadku podstawowej usterki (wysunięcie karty z tachografu, komunikatu na ekranie lub wręcz braku możliwości korzystania z tachografu), sprawa jest jasna. Od chwili, gdy kierowca miał możliwość odkrycia awarii zaczyna się liczyć czas 7 dni. Ważne jest jednak, że w przypadku odpoczynku tygodniowego, kierujący pojazdem dostrzeże to np. w poniedziałek rano, ponieważ podczas tego czasu nie używał tachografu.

W przypadku bardziej ukrytych wad (problemy z zapisem danych, awarie czujnika), usterkę wykryje dopiero kontrola lub pobieranie danych przez przedsiębiorstwo z karty lub tachografu po powrocie do bazy. Oczywiście jeśli na ekranie nie było wcześniej takiego komunikatu.

I tutaj należy mieć na uwadze, że pojawienie się komunikatu o błędzie jest automatycznie rejestrowane w pamięci. A zatem kiedy kierowca naciśnie przycisk „ok”, komunikat zniknie, jednak podczas kontroli, odpowiednie organy otrzymają o tym stosowną informację.

Awaryjna trasa – poznaj procedurę

Kiedy awaria nastąpi podczas pobytu w bazie, sytuacja jest prosta: od momentu jej zdiagnozowania, mamy 7 dni na naprawę. Pojazd kierujemy do zatwierdzonego warsztatu, w którym pozbywamy się problemu. Co jednak należy zrobić, kiedy usterka pojawi się podczas trasy

Jeżeli problem napotka kierowcę w drodze, mamy do czynienia z podobną procedurą, a mianowicie na usunięcie awarii mamy 7 dni od momentu jej wykrycia. Tutaj jednak pojawiają się dwa możliwe rozwiązania: jeżeli mamy pewność, że podczas tego czasu uda nam się dotrzeć do bazy i tam dokonać naprawy, kierowca kontynuuje trasę. Jeżeli natomiast powrót nie jest możliwy, należy skontaktować się z najbliższym zatwierdzonym warsztatem i tam naprawić urządzenie.

Jeżeli kierowca zdecyduje się kontynuować trasę, jest zobowiązany do tego, aby na wykresówkach lub tymczasowych wykresówkach zapisać następujące informacje:

– Zapisać dane identyfikacyjne (imię i nazwisko, numer prawa jazdy oraz karty kierowcy) oraz informacje o wszelkich okresach, które były rejestrowane przez urządzenie.

– Podpisać się.

Nowoczesne problemy – awarie najnowszych tachografów

Tachografy montowane po 2012 roku mają więcej zabezpieczeń (podwójny system wykrywania ruchu pojazdu), zatem pojawiających się komunikatów i usterek może być więcej.

Szczególnie należy zwrócić uwagę na usterki „błąd czujnika ruchu” czy „naruszenie spójności danych”. Takie zdarzenia sugerują problemy z zakłócaniem czujnika ruchu, a tym samym rejestrowaniem aktywności kierowcy (jazdy).

Takie usterki należy usunąć jak najszybciej, a w przypadku braku możliwości bardzo dokładnie rejestrować ręcznie swoją aktywność, jazdę, pracę, odpoczynki – aby uniknąć zarzutu nierejestrowania aktywności, co wiąże się z najwyższymi karami przewidzianymi w taryfikatorach.

Innym już nieco mniej kłopotliwym problemem mogą być niejasne lub nieprawidłowe komunikaty o „wydłużonym czasie pracy/jazdy” lub naruszonym odpoczynku. Od kilku lat tachografy oprócz swojej podstawowej funkcji rejestrowania pracy, mają mechanizmy analizy czasu pracy kierowcy. Tachograf cały czas sprawdza, czy nie przekroczono norm określonych w przepisach unijnych. Warto jednak zwrócić uwagę, że algorytmy wbudowane do tachografów nie zawsze są w pełni zgodne z wytycznymi czy zasadami analizy w bardziej skomplikowanych sytuacjach.

Niektóre tachografy uznają za prawidłową przerwę okres zarejestrowany jako „dyspozycja” na postoju, inne tę samą dyspozycję uznają za czas pracy i zgłaszają naruszenie wymiaru pracy. Wbrew przepisom niektóre tachografy uznają za prawidłowy układ podzielonych przerw w jeździe na 20 minut i 25 – co nie jest prawdą (w sumie jest 45 minut, ale druga część musi być minimum 30 minut i tutaj występuje błąd analizy).

Szablonowe komunikaty mogą zaprowadzić na manowce

Te na pierwszy rzut oka ułatwienia dla kierowcy potrafią utrudnić pracę, gdy zasugerowany błędnym komunikatem, odmawia dalszej pracy – mimo ręcznej weryfikacji na wydruku bardziej ufa on „sztucznej inteligencji” niż własnej wiedzy i doświadczeniu. Takie sytuacje nie są awarią tachografu – warto zweryfikować takie komunikaty np. analizując wydruk czasu pracy.

Kierowca, który przeszedł szkolenie okresowe niestety nie zawsze nabył odpowiedni poziom umiejętności. Często musimy spotkać się z kierowcami naszych klientów dodatkowo, aby już w formie praktycznej przećwiczyć sytuacje drogowe. Takie szkolenia w przyjaznej atmosferze w ciągu kilku godzin podnoszą pewność siebie u pracowników i skutkują prawidłową interpretacją komunikatów pojawiających się na ekranie.

Tachograf, nawet jeśli wyświetla komunikat „sugerujący” problem z czasem pracy, nie zablokuje w żaden sposób możliwości dalszej jazdy i jeśli znający przepisy kierowca uznaje, że tachograf dokonał błędnej analizy, jak najbardziej może i powinien zignorować takiego „złego doradcę” i kontynuować pracę.

Dlatego tak ważne jest dbanie o wysoki poziom wiedzy kierowców, aby czuli się oni pewnie wśród wszystkich nowinek technicznych sugerujących gotowe, szablonowe rozwiązania. Nic nie zastąpi wiedzy i doświadczenia profesjonalnie wyszkolonego kierowcy.

Fot. Trans.INFO

czas pracy

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu