Fot. Michał Pakulniewicz

Dłuższe zestawy na polskich drogach? PISiL apeluje o pilotaż EMS

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Polska powinna rozpocząć wieloletni pilotaż Europejskiego Systemu Modułowego (EMS), pozwalającego wykorzystywać dłuższe i bardziej pojemne zestawy ciężarowe - uważa Polska Izba Spedycji i Logistyki. Organizacja przekonuje, że EMS może ograniczyć liczbę przejazdów, poprawić wykorzystanie kierowców i zmniejszyć emisję przypadającą na tonokilometr.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Europejski System Modułowy opiera się na łączeniu standardowych jednostek transportowych w zestawy o większej długości i ładowności. W wariancie EMS 1 pojazdy mogą mieć do 25,25 m długości, natomiast EMS 2 obejmuje zestawy o jeszcze większych parametrach eksploatacyjnych.

Zdaniem Polskiej Izby Spedycji i Logistyki (PISiL) wdrożenie tego rozwiązania nie powinno być traktowane jako eksperyment, lecz jako wykorzystanie technologii od lat stosowanej m.in. w Szwecji, Finlandii, Holandii, Niemczech, Danii i Hiszpanii. Izba wskazuje, że Polska pozostaje pod tym względem wyraźnie w tyle za częścią europejskich gospodarek.

Więcej ładunku, mniej kursów

Najważniejszą korzyścią EMS ma być możliwość przewiezienia większej ilości towaru przy wykorzystaniu tej samej infrastruktury i tej samej liczby kierowców. Według analiz przywołanych przez PISiL zestaw o długości 25,25 m może zapewnić około 50 proc. większą zdolność przewozową niż klasyczny pojazd ciężarowy.

W praktyce oznaczałoby to zmniejszenie liczby kursów potrzebnych do wykonania tej samej pracy przewozowej, lepsze wykorzystanie floty oraz ograniczenie kosztów jednostkowych.

Izba zwraca jednak uwagę, że sama długość zestawu nie przesądza o jego opłacalności. Kluczowe znaczenie ma dopuszczalna masa całkowita. Z przedstawionych obliczeń wynika, że współczynnik efektywności masowej (WEM, definiowany jako relacja masy przychodowej do masy kosztowej, pokazujący realną opłacalność i efektywność danego zestawu), klasycznego zestawu 40-tonowego wynosi 2,07. Dla EMS o długości 25,25 m przy limicie 40 ton wskaźnik ten spada do 1,22, przy 44 tonach rośnie do 1,44, a przy 48 tonach – do 1,66.

Według PISiL  osiągnięcie efektywności porównywalnej z klasycznym zestawem wymagałoby dopuszczenia masy całkowitej na poziomie około 55,3 tony. Oznacza to, że utrzymanie limitu 40 ton mogłoby znacząco ograniczyć gospodarczy sens wdrożenia EMS.

Kilka procent może przesądzić o konkurencyjności przewoźników

PISiL przywołuje doświadczenia Hiszpanii, gdzie rozwijane są także zestawy klasy EMS 2. Z analiz wynika, że oszczędności w przewozach między Hiszpanią a Polską mogą sięgać od 2 do 4 proc. W transporcie z Portugalii przez Hiszpanię potencjalna przewaga kosztowa może wzrosnąć do 5-7 proc.

Przy niskich marżach charakterystycznych dla drogowego transportu towarów nawet tak pozornie niewielka różnica może mieć wpływ na zdolność przedsiębiorstw do konkurowania na rynku europejskim.

Izba ostrzega, że firmy działające w państwach dopuszczających bardziej wydajne zestawy mogą zyskiwać przewagę nad przewoźnikami z krajów, które pozostają przy tradycyjnych parametrach pojazdów.

Odpowiedź na brak kierowców i rosnące koszty emisji

W ocenie PISiL rozwój EMS może również częściowo złagodzić skutki niedoboru kierowców zawodowych. Jeden kierowca byłby w stanie przewieźć większą partię ładunku podczas pojedynczego kursu, co zwiększałoby produktywność pracy bez konieczności proporcjonalnego rozbudowywania zatrudnienia.

Znaczenie tego rozwiązania ma rosnąć również wraz z kosztami polityki klimatycznej Unii Europejskiej, w tym przyszłego systemu ETS2. Mniejsza liczba przejazdów oznacza niższe zużycie paliwa oraz mniejszą emisję CO2 w przeliczeniu na tonokilometr.

PISiL uważa, że EMS powinien zostać uwzględniony w krajowych działaniach związanych z Europejskim Zielonym Ładem, pakietem Fit for 55 i poprawą efektywności energetycznej transportu.

Cięższy zestaw nie musi bardziej obciążać dróg

Jednym z kluczowych punktów debaty będzie wpływ większych pojazdów na infrastrukturę. Izba podkreśla, że decydująca nie jest wyłącznie całkowita masa zestawu, ale także liczba osi.

Zestaw 40-tonowy z pięcioma osiami wywiera średnio około 8 tys. kg nacisku na jedną oś. W przypadku pojazdu 44-tonowego z sześcioma osiami wartość ta spada do około 7,33 tys. kg. Oznacza to ograniczenie średniego nacisku o ponad 8 proc., mimo wzrostu dopuszczalnej masy całkowitej.

Organizacja zastrzega jednak, że rzeczywisty wpływ EMS na nawierzchnie, mosty, węzły i miejsca obsługi powinien zostać oceniony podczas pilotażu prowadzonego na wyznaczonej sieci dróg.

EMS może wspierać kolej i terminale

PISiL sprzeciwia się postrzeganiu dłuższych ciężarówek wyłącznie jako konkurencji dla kolei. Przykład Holandii pokazuje, że takie zestawy mogą być wykorzystywane w obsłudze portów, terminali intermodalnych, przewozów kontenerowych oraz połączeń między centrami logistycznymi.

EMS mógłby zatem usprawnić dowóz i odbiór ładunków z terminali kolejowych, zwiększając efektywność transportu kombinowanego. Izba widzi również możliwość zastosowania tej technologii w przyszłym systemie logistycznym związanym z CPK Cargo.

Najpierw pilotaż, później decyzje

PISiL rekomenduje uruchomienie krajowego programu pilotażowego EMS 1, opartego na badaniach infrastrukturalnych, środowiskowych i ekonomicznych. Program powinien obejmować wyznaczoną sieć dróg, monitoring bezpieczeństwa, ocenę wpływu na nawierzchnie oraz system certyfikacji kierowców.

Izba postuluje również przygotowanie wieloletniej i przejrzystej ścieżki legislacyjnej, a równolegle rozpoczęcie analiz dotyczących zestawów EMS 2. Dodatkowym kierunkiem mają być rozwiązania przejściowe MET (More Efficient Transport, koncepcja bardziej efektywnego transportu, polegająca na dopuszczeniu do ruchu drogowego dłuższych i cięższych zestawów ciężarowych) i MEV (More Efficient Vehicle, pojazdy umożliwiające realizację założeń bardziej efektywnego transportu) , przeznaczone m.in. dla transportu rolnego, leśnego, specjalistycznego i regionalnego.

Zdaniem organizacji wdrożenie EMS powinno być elementem szerszej strategii zwiększania efektywności polskiej gospodarki, a nie wyłącznie zmianą technicznych parametrów ciężarówek.

Tagi:

Zobacz również