Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Zaczęło się od braku opłaty za przejazd płatnym odcinkiem drogi, a skończyło na uziemieniu ciężarówki, która była w fatalnym stanie technicznym. Na domiar złego ładunek, który wiozła, był o wiele za ciężki i niedostatecznie zabezpieczony.

Ciężarówka, którą zatrzymał patrol Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, wiozła przeciwwagi do dźwigu. Zamiast 40 ton ważyła jednak niemal 94 tony.

Tak duży tonaż spowodował też przekroczenia nacisków poszczególnych osi na drogę. Oprócz tego zestaw był za długi. Kierowca nie posiadał zezwolenia na przejazd pojazdu ponadnormatywnego – podaje ITD.

-
+

Fot. GITD

Jeżdżący wrak

To był jednak dopiero początek. Podczas kontroli okazało się, że kierowca nie wniósł opłaty za przejazd płatnym odcinkiem drogi, po której jechał, niedostatecznie zabezpieczył wieziony ładunek oraz jechał pojazdem, który „zagrażał bezpieczeństwu w ruchu drogowym”.

Lista wykrytych usterek robi wrażenie.

Pękniętą szybę ciężarówki kierowca „zabezpieczył”… taśmą klejącą. Większość opon była uszkodzona i mocno zużyta, m.in. wystawały z nich druty. Ponadto opony na tej samej osi miały różną rzeźbę bieżnika, a z siłowników hydraulicznych zawieszenia wyciekał olej. Uszkodzone były także elementy oświetlenia. Sama konstrukcja naczepy była miejscami nadmiernie skorodowana – czytamy w komunikacie Inspekcji.

Kierowca został ukarany mandatami, musiał również oddać dokumenty zestawu pojazdów, którymi kierował. Przewoźnik z kolei musiał wysłać po ładunek kolejną ciężarówkę, a za wysłanie w trasę pojazdu w tak opłakanym stanie i tak przeciążonego grozi mu 19 tys. złotych kary.

Fot. GITD

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu