Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Grupa Natanek, która wozi towar po Europie, Azji i Afryce, postanowiła otworzyć u naszego wschodniego sąsiada własną szkołę jazdy, w której edukuje przyszłych kierowców ciężarówek. Absolwenci będą mogli liczyć na zatrudnienie w Polsce.

Szkoła działa w miejscowości Iwano-Frankiwsk, blisko 130 km od Lwowa. Jak dowiedzieliśmy się od przedstawicieli firmy, prowadzi ona pełną działalność od sześciu miesięcy, może więc obecnie szkolić do kilkudziesięciu kursantów miesięcznie.

Firma przyznaje, że możliwości są większe, jednak na razie nie ma na tyle wolnych etatów, by móc zaproponować pracę większej liczbie kierowców, którzy ukończą szkolenie.

Praktyka w ciężarówce i przy ekranie

W szkole jazdy prowadzone są zarówno zajęcia teoretyczne, jak i praktyczne, a przedstawiciele firmy przekonują, że ich kursanci muszą podczas nich „nabrać pełnej sprawności do wykonywania zawodu pod względem merytorycznym jak i praktycznym”.

Obycie za kółkiem trenują w ciężarówce oraz… na grze Truck Driving Simulator. Firma zapewnia jednak, że jest to sytuacja tymczasowa, ponieważ czeka „na realizację zamówienia na profesjonalną kabinę z symulatorem”. To, zdaniem ekspertów, jest kluczowe.

– Pracodawcy, którzy zatrudniają kierowców doceniają przede wszystkim doświadczenie praktyczne na prawdziwych autach w realnych warunkach chociażby pogodowych. Umiejętność radzenia sobie w trudnych i nieprzewidzianych sytuacjach. Jeśli jednak wymieniona firma szkoli w ten sposób kierowców z zamiarem zatrudnienia ich u siebie i udostępnienia im własnej floty, nie ma w tym nic złego. Zdają sobie sprawę, czego tych młodych kierowców należy jeszcze nauczyć. Co jednak jeśli te osoby będą chciały podjąć pracę w innej firmie? – zastanawia się Marcin Wolak z platformy rekrutacyjnej TransJobs.eu.

Komentarz redakcji:

Kształcenie własnych kierowców przez przewoźnika to nic nowego. Kilka miesięcy temu media donosiły, że przedsiębiorstwo Nagel Group wykupiło szkołę jazdy w Niemczech. O tym, że szukanie nowych kierowców jest konieczne, mówi się od dawna. I próbuje się przeróżnych sposobów, by zawodem zainteresować jak największą liczbę osób. Firmy oferują szoferom mieszkania, a władze państw szkolą imigrantów lub myślą nad obniżeniem minimalnego wieku, w jakim można robić prawo jazdy kat. C + E. Czas pokaże, które z tych rozwiązań okażą się najbardziej skuteczne.

Fot. Pixabay/howerla/public domain | Wikipedia/Alex Maisuradze/CC BY-SA 3.0

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu