Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Polscy kierowcy, niezależnie od systemu pracy i realizowanych tras, zarabiają średnio 5218 zł na rękę. To kwota, na którą składają się zarówno podstawa, jak i diety, dodatki oraz premie. W porównaniu z 2017 rokiem oznacza to wzrost o 3,7 proc. – wynika z najnowszego raportu “Zarobki kierowców zawodowych w Polsce”, przygotowanego przez TransJobs.eu.

Czy to dużo? Dane GUS-u z marca 2018 roku pokazują, że średnia pensja w przedsiębiorstwach wzrosła rok do roku o 6,7. Zatem w przypadku omawianej grupy zawodowej mamy do czynienia z niższą od przeciętnej dynamiką – zauważają autorzy raportu. – Jeśli jednak przyjrzymy się głębiej, to okaże się, że w zależności od charakteru pracy kierowcy sytuacja wygląda różnie.

Jedziesz na Wschód? Zarobisz mniej

Rzeczywiście – poniżej 5 tys. netto zarabia ponad połowa kierowców. Najmniej, bo do 2 tys. zł zarabiają „osoby pracujące lokalnie na samochodach dostawczych lub busach”. Z kolei najwięcej, bo ponad 7 tys. zł otrzymują m.in.: kierowcy zestawu z naczepą (92 proc.), pracownicy w ruchu międzynarodowym po Unii Europejskiej (90,7 proc.), jeżdżący plandeką (49,5 proc.), posiadacze umowy o pracę (96,3 proc.).

Przedziały wynagrodzeń Odsetek kierowców
1530 zł netto (stawka minimalna) 2,50 proc.
powyżej 1530 netto do 2000 netto 9 proc.
powyżej 2000 netto do 3000 netto 14,9 proc.
powyżej 3000 netto do 4000 netto 13,1 proc.
powyżej 4000 netto do 5000 netto 11 proc.
powyżej 5000 netto do 6000 netto 14,3 proc.
powyżej 6000 netto do 7000 netto 15,1 proc.
powyżej 7000 netto 20,1 proc.

Źródło danych: raport TransJobs.eu

Wysokość zarobków zależy od kilku czynników. Przede wszystkim od rodzaju wykonywanych tras, bo tu różnice widać chyba najwyraźniej. Mediana (czyli wartość środkowa, między najwyższym, a najniższym wynikiem) wynosi w przypadku ruchu lokalnego 2900 zł netto. W krajowym – już 3500 netto. Tymczasem w międzynarodowym, na terenie UE, aż 6100 zł.

Co ciekawe, osoby pracujące na trasach na kierunku wschodnim uzyskują zarobki niemal 10 proc. niższe – czytamy w raporcie.

Nie bez znaczenia jest również system pracy. Najwięcej zarabiają kierowcy jeżdżący w systemie 4/1 – tu mediana wynosi 7 tys. zł na rękę. Nieco mniej pracujący w 3/1 – 6700 netto, i 2/1 – 6500 netto. Warto jednak pamiętać, że dwie ostatnie grupy w ciągu ostatniego roku doczekały się największych podwyżek. Zarobki wzrosły bowiem odpowiednio o 11 i 16 proc. Najmniej zarabiają ci, którzy nie chcą na dłużej rozstawać się z rodziną, a więc jeżdżący w tygodniu, bez weekendów (4200 zł netto) i wykonujący jednodniowe kursy (3400 zł).

Wypłaty w dużej mierze zależą również m.in. od: – typu zabudowy pojazdów (najwięcej, bo medianę przekraczającą 5500 zł netto otrzymują obsługujący plandeki, mega, cysterny i ponadgabaryty), – branży pracodawcy (tu najwięcej, bo 5 tys. netto i powyżej otrzymują pracownicy branży transportowej i spedycyjno-transportowej), – wielkości firmy (powyżej 5,5 tys. netto zarabiają osoby pracujące w firmach zatrudniających powyżej 50 osób).

Gorzej mają starsi i… lojalni

Co ciekawe, nie bez znaczenia jest również wiek i staż kierowców. Ciekawe o tyle, że wyniki do pewnego stopnia zaskoczyły autorów raportu. Najwięcej bowiem zarabiają osoby, które pracują od roku do dwóch lat w jednym miejscu (mediana 5349 zł netto). Im dłuższy staż, tym zarobki niższe. Pracujący od 3 do 5 lat dostają już 5075 netto, zaś powyżej 5 lat – 5 tys. zł.

Można to interpretować w ten sposób, że osoby ceniące sobie stabilne zatrudnienie w mniejszym stopniu wywierają presję na podniesienie wynagrodzenia? – zastanawiają się autorzy badań. – Jednocześnie pracodawcy mogą wychodzić z założenia, że długoletni, lojalny pracownik nie odejdzie – dodają.

Podobnie sytuacja przedstawia się, gdy brać pod uwagę wiek kierowców. Aż do 50 lat zarobki rosną – do mediany 5532,5 zł netto. Starsi kierowcy dostają już dużo mniej, bo 4500 zł.

Osoby w tym wieku częściej niż ich koledzy wybierają pracę, która pozwala być częściej w domu i raczej na kierunkach w ruchu krajowym. Jednocześnie osoby takie są mniej skłonne do zmiany pracodawcy, a jak wykazaliśmy już wcześniej, lojalność częściej przekłada się na rzadsze podwyżki – czytamy w raporcie TransJobs.eu.

Tak samo sytuacja przedstawia się, gdy wziąć pod uwagę doświadczenie pracowników. Do 15 lat towarzyszy mu stały wzrost wypłat (aż do mediany 5,5 tys. zł). Kierowcy z dłuższym doświadczeniem zarabiają już 500 zł mniej.

Osoby te częściej decydują się na pracę “bliżej domu”, ale jednocześnie cenią sobie stabilizację, więc rzadziej zmieniają pracę, co przekłada się na wysokość wynagrodzenia – czytamy w raporcie.

1700 zł ponad polską średnią

Obraz zarobków kierowców nie byłby jednak pełny, gdyby zabrakło w nim odniesienia do systemu wynagrodzeń. Wyjątkowego na tle innych pracowników, których pensje są dużo niższe – średnia w Polsce wynosi bowiem 3471,12 netto, czyli ponad 1700 złotych mniej!

– Należy pamiętać, że całkowite wynagrodzenia kierowców “na rękę”, choć stosunkowo wysokie, mają dosyć zawiłą strukturę. Kierowcy często otrzymują bardzo niskie wynagrodzenie wynikające z kwoty na umowie o pracę, a pozostałą, niemałą część otrzymują w postaci diet, które są nieoskładkowane. Ma to wpływ nie tylko na kwestię wynagrodzenia urlopowego i wysokość przyszłej emerytury. Rodzi też poważne problemy np. w momencie, kiedy kierowca stara się o kredyt – tłumaczy Marcin Wolak, jeden z twórców platformy do rekrutacji pracowników w transporcie TransJobs.eu.

Wspomniana „podstawa” w przypadku kierowców wynosi od 2000 zł netto (pracownicy w ruchu międzynarodowym) do 2100 (ruch lokalny i krajowy). Diety i ryczałt to w przypadku tych pierwszych aż 4 tys. zł! Ci drudzy dostają już sporo mniej, bo 1700 zł. Do tego dochodzą premie i inne dodatki. W ruchu krajowym – 700 zł, zaś w “międzynarodówce” – 650 zł.

Tym niemniej analizując te dane warto pamiętać, że nie wszyscy kierowcy dostają każdy z wymienionych elementów wynagrodzenia. Diety i ryczałt – 58 proc. z nich. Premie i inne dodatki – już tylko nieco ponad 36 proc.

O benefitach wielu może pomarzyć

Kierowcy rzadko kiedy dostają również benefity. Najczęściej pracodawca zapewnia im telefon służbowy, który mogą również wykorzystywać do celów prywatnych. A jednak czymś takim pochwalić się może tylko co trzeci z nich. Dodatkowe ubezpieczenie to już korzyść, którą otrzymuje co czwarty. Bony świąteczne – co piąty.

Popularne w innych branżach korzyści, takie jak karty sportowe czy opieka medyczna, otrzymuje odpowiednio 2,4 proc. i 5,7 proc. kierowców.

Być może pracodawcy w branży transportowej nie dostrzegają potencjału tego benefitu, który obecnie na rynku jest już niemal standardem. Być może wina leży też po stronie ubezpieczycieli, którzy do tej pory nie przygotowali dedykowanej oferty dla branży? – zastanawiają się autorzy raportu.

Podwyżki to też coś, o czym wielu może tylko pomarzyć. Ponad 42 proc. kierowców przyznało, że aktualny pracodawca nie podniósł im pensji. 6,6 proc. czekało na to ponad dwa lata. Z drugiej strony trzeba przyznać, że zależy to w dużej mierze od stażu pracy. Ponad połowa ankietowanych była zatrudniona u wspomnianych pracodawców krócej niż rok. Przy tak krótkim stażu trudno oczekiwać podnoszenia wysokości pensji.

Za co lubisz pracę? Nie tylko za pieniądze

Autorzy raportu zapytali kierowców również o nastroje, związane z pracą. A te mogą być dla wielu miłym zaskoczeniem. Ponad połowa stwierdziła bowiem, że lubi to, co robi. Dalsze 28 proc. „raczej lubi” swoją pracę. Kategorycznie skrytykowało ją tylko 1,8 proc.

To świetny wynik, ponieważ ubiegłoroczne badanie portalu Praca.pl pokazuje, że nie wszyscy Polacy są szczęśliwi w swoich miejscach pracy. Spośród 12. możliwych odpowiedzi na pytanie: „Za co najbardziej lubisz swoją pracę?”, najwięcej, bo aż 25 proc. ankietowanych zaznaczyło, że nie lubi jej wcale. Wygląda na to, że w przypadku kierowców ten wynik jest aż 5 razy mniejszy – komentuje TransJobs.eu.

Najczęściej kierowcy chwalili możliwość poznawania nowych miejsc (47,9 proc.), wysokie zarobki (39,6 proc.) oraz zawieranie nowych znajomości (29,6 proc.). Uskarżali się z kolei na długą rozłąkę z rodziną i przyjaciółmi oraz niebezpieczeństwa na drodze (po 56,9 proc.), a także na stres (49,2 proc.).

***

Badanie zostało przeprowadzone na 1,6 tys. kierowców. 61,1 proc. z nich pracuje w ruchu międzynarodowym na terenie Unii Europejskiej, a 36,7 proc. jest zatrudnionych w krajowym. Po raz pierwszy w raporcie uwzględnione zostały również dane i opinie zebrane od pracodawców. Ich wyniki przedstawimy w kolejnym materiale.

Fot. iStock

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu