Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W marcu większość stacji paliw przy autostradach we Włoszech nie działała przez kilka dni. Dostęp do stacji ograniczyła też Hiszpania. Spadł średni dobowy ruch na drogach – w kwietniu o ponad 40 proc. To wszystko odczuli przewoźnicy. A jak wpłynęło to na współpracującego z nimi operatora kart paliwowo-serwisowych DKV, działającego w całej Europie? O tym, jak również o pomysłach na wsparcie przewoźników w czasie kryzysu rozmawiamy z Jerzym Jezuitem, kierownikiem sprzedaży w DKV Euro Service Polska.

Dorota Ziemkowska, Trans.INFO: Firmy związane z branżą transportowa mocno się skarżą na ostatnie trzy miesiące. Niektórzy przewoźnicy przyznają, że ich obroty spadły nawet o 40 proc. Kondycja waszej firmy jest mocno związana z kondycją przewoźników i ich zły stan może się odbić na waszej działalności. Jak w związku z tym ocenia Pan ostatnie 3 miesiące działalności DKV?

Jerzy Jezuit, kierownik sprzedaży w DKV Euro Service Polska: Wszyscy, również DKV, podobnie jak cała branża transportowa, odnotowali zmniejszenie obrotów i wpływów. Natomiast jako firma, myślę, że zdaliśmy egzamin dobrze. Bardzo dynamicznie przeszliśmy przez pierwszy okres ograniczeń związanych z pandemią COVID-19. A jednocześnie jeszcze bardziej zbliżyliśmy się do klientów.

Co Pan ma na myśli?

Czytaj dalej i dowiedz się m.in.:

  • jak zamknięcia stacji we Włoszech i w Hiszpanii wpłynęły na DKV,
  • jak w kondycję firmy uderzył spadek ruchu,
  • co firma planuje na najbliższą przyszłość?

 

Artykuł dostępny tylko dla użytkowników zalogowanych

W naszym serwisie nie ma nieistotnych treści marketingowych a przeczytasz ponad 30 000 merytorycznych tekstów tworzonych codziennie przez zespół doświadczonych dziennikarzy i ekspertów z całej Europy. Dostarczamy najważniejsze informacje i praktyczną wiedzię, która pomaga Ci podejmować decyzje biznesowe.

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu