Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W Europie wojna zakończyła się 8 maja 1945 roku i do odbudowy oraz przemieszczenia milionów ludzi oraz ich skromnego dobytku potrzebny był sprawny transport. Zaraz po wojnie wszystkiego brakowało, większość rzeczy nadal było racjonowanych, jednak panowała powszechna ulga. Biznes transportowy nie należał jednak do łatwych – o czym świadczą relacje ówczesnych przewoźników.

– Dokładnie pamiętam radość z jaką przyjęliśmy zniesienie zaciemnienia i zdejmowaliśmy osłony z reflektorów ciężarówek – wspominał  Peter May, właściciel małej brytyjskiej firmy przewozowej.

– Przystąpiliśmy do wymiany zużytego taboru. Już w 1945 roku pozbyliśmy się najstarszej wywrotki z ręcznym podnoszeniem skrzyni, zastąpionej przez Bedforda z platformą. Ponieważ za każdy samochód musieliśmy zapłacić w całości przy odbiorze gotówką, bo nikt nie udzielał kredytu ani leasingu, więc samochód najpierw musiał się spłacić, co trwało rok. Gdy stawaliśmy na nogi, kupowaliśmy kolejną ciężarówkę. Cztery 2-tonowe samochody wymieniliśmy na cztery 5-tonowe, i w ten sposób nasze możliwości przewozowe wzrosły z ośmiu do 20 ton – wyliczał z dumą May.

CMP truck, ciężarówka, wywrotka
CMP truck, ciężarówka, wywrotka
-
+

Tysiące ciężarówek z demobilu zasiliło gospodarki zniszczonych wojną krajów.

– Na dodatek zawsze jeździliśmy przeładowani i 5-tonówka wiozła 7 ton. Nieustannie inwestowaliśmy w tabor i zawsze brakowało kapitału obrotowego – przyznawał przedsiębiorca.

Fot. Wikimedia/dave_7 CC SA 2.0

W kolejnym odcinku Historii transportu w Trans.INFO:

O tym, jak po II wojnie światowej ustalono standardy na kolei

Zobacz najciekawsze odcinki „Historii transportu”:

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu