Zdjęcie: Suez Canal Authority

Kanał Sueski odzyskuje ruch. Ograniczenia w Cieśninie Ormuz przekierowują tankowce

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Ruch w Kanale Sueskim zaczął odbudowywać się po wielu miesiącach spadków. W kwietniu liczba tankowców wzrosła o 28 proc. rok do roku, głównie za sprawą przekierowania części eksportu ropy z Zatoki Perskiej. Mimo poprawy ruch nadal pozostaje znacznie niższy niż przed kryzysem na Morzu Czerwonym.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Jak wynika z danych egipskiego urzędu statystycznego CAPMAS, cytowanych przez Bloomberga, w kwietniu 2026 r. przez Kanał Sueski przepłynęło 529 tankowców, czyli o 28 proc. więcej niż rok wcześniej. Łączny ruch statków sięgnął 1 182 jednostek – to wzrost o 14 proc. rok do roku.

Wzrosły również przychody z opłat za korzystanie z kanału. W kwietniu wyniosły 419 mln euro, czyli o 27 proc. więcej niż rok wcześniej. Był to najwyższy miesięczny wynik od początku 2024 r.

Ograniczenia w Cieśninie Ormuz zmieniły kierunki transportu ropy

Za wzrostem ruchu stoi sytuacja w innym strategicznym punkcie światowej żeglugi – Cieśninie Ormuz. Ograniczenia w żegludze skłoniły eksporterów z regionu do poszukiwania alternatywnych tras dla ropy i innych ładunków.

Arabia Saudyjska przekierowała część eksportu do portów nad Morzem Czerwonym, w tym do Yanbu. Takie rozwiązanie jest możliwe dzięki sieci rurociągów transportujących ropę z rejonu Zatoki Perskiej na zachodnie wybrzeże Arabii Saudyjskiej. Stamtąd surowiec może być eksportowany przez Morze Czerwone i dalej przez Kanał Sueski. Podobne działania podejmują też inne państwa regionu, które – aby utrzymać eksport i import mimo zakłóceń w Zatoce – kierują część ładunków do saudyjskich portów oraz na trasy lądowe.

Zdaniem Mohameda Abu Bashy, szefa analiz makroekonomicznych w EFG Hermes, Kanał Sueski okazał się „nieoczekiwanym beneficjentem netto” ostatnich napięć w regionie. W jego opinii Dżudda pełni dziś rolę „koła ratunkowego” nie tylko dla Arabii Saudyjskiej, ale szerzej dla państw Rady Współpracy Zatoki, a przekierowania ładunków powinny stopniowo przekładać się na przychody Kanału Sueskiego.

Kanał odrabia straty po kryzysie na Morzu Czerwonym

Poprawa nastąpiła po głębokim załamaniu ruchu wywołanym atakami Huti na statki przepływające przez Morze Czerwone. Od końca 2023 r. wielu armatorów wybierało dłuższą trasę wokół Przylądka Dobrej Nadziei, omijając Kanał Sueski. Według egipskich władz utracone z tego powodu przychody przekroczyły 9 mld euro.

Mimo kwietniowego wzrostu do dawnych poziomów wciąż daleko. W kwietniu 2023 r. przez Kanał Sueski przepłynęło około 2,3 tys. statków – niemal dwa razy więcej niż w kwietniu 2026 r.

Perspektywy dalszego wzrostu pozostają jednak niepewne. O ile ograniczenia w rejonie Cieśniny Ormuz zwiększają znaczenie Kanału Sueskiego jako alternatywnego szlaku dla transportu ropy i innych ładunków, o tyle każde pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa na Morzu Czerwonym może ponownie skłonić armatorów do omijania tej trasy.

Tagi:

Zobacz również