- Praca do 70. roku życia: Salvini chce, aby doświadczeni kierowcy zawodowi mogli dobrowolnie kontynuować pracę, o ile pozwala im na to stan zdrowia.
- Obecne przepisy: w przypadku niektórych kategorii ciężkich pojazdów obowiązuje limit 68 lat, natomiast prawo jazdy kategorii C może być odnawiane także po przekroczeniu tego wieku.
- Sprzeciw związków: Filt-Cgil i Uiltrasporti zamiast podnoszenia limitu wieku domagają się wcześniejszych emerytur oraz poprawy warunków pracy.
- Brak konkretów: nie opublikowano jeszcze oficjalnego projektu określającego, których kierowców obejmą zmiany i jak miałby działać nowy system.
Matteo Salvini przedstawił pomysł podniesienia wieku, do którego kierowcy zawodowi mogliby prowadzić pojazdy, podczas zgromadzenia Federtrasporto w ubiegłym tygodniu. W wydarzeniu uczestniczył za pośrednictwem wideopołączenia. Propozycja nie zakłada obowiązku pozostania w zawodzie. Kierowcy, którzy chcieliby pracować dłużej, mogliby to robić pod warunkiem spełnienia wymogów zdrowotnych.
Rząd zakłada, że rozwiązanie częściowo ograniczy problemy firm transportowych z pozyskiwaniem wykwalifikowanych pracowników. Dłuższa aktywność doświadczonych kierowców mogłaby zmniejszyć presję kadrową w branży.
Minister zapowiedział, że propozycja może trafić do Rady Ministrów już w kolejnym tygodniu. Wspomniał również o badaniach lekarskich, którym kierowcy powyżej 65 lat poddają się co dwa lata.
Na tym etapie wiele kwestii pozostaje jednak otwartych. Włoskie przepisy już przewidują, że po ukończeniu przez kierowcę 65 lat prawa jazdy kategorii C i CE trzeba odnawiać co dwa lata. Maksymalny wiek prowadzenia ciężkich pojazdów zależy dodatkowo od ich rodzaju.
Do tej pory nie przedstawiono projektu ustawy. Nie wiadomo zatem, jakie dokładnie kategorie praw jazdy zostałyby objęte zmianami ani w jaki sposób nowe rozwiązanie współgrałoby z obowiązującymi regulacjami.
Co mówią obecne przepisy o prawach jazdy kategorii C i CE?
Zapowiedź Salviniego ponownie otworzyła dyskusję o limitach wieku dla kierowców zawodowych. Włoski system rozdziela ważność prawa jazdy od uprawnień do prowadzenia konkretnych typów pojazdów.
Prawa jazdy kategorii C1, C1E, C i CE są odnawiane co pięć lat do ukończenia przez ich posiadacza 65. roku życia. Później trzeba je odnawiać co dwa lata, a decyzja o ich odnowieniu zależy od oceny sprawności fizycznej i psychicznej kierowcy przeprowadzanej przez właściwą miejscową komisję lekarską.
Odrębne zasady dotyczą zespołów pojazdów oraz pojazdów członowych, których dopuszczalna masa całkowita z pełnym ładunkiem przekracza 20 ton. Po ukończeniu 65. roku życia kierowcy takich pojazdów muszą co roku uzyskiwać zaświadczenie potwierdzające zdolność do prowadzenia pojazdu. Pozwala im to pracować do obecnego limitu wieku wynoszącego 68 lat.
Posiadanie kategorii C nie wiąże się z jednym, powszechnie obowiązującym maksymalnym limitem wieku. Prawo jazdy może zachować ważność po ukończeniu 68. roku życia, jeśli kierowca nadal spełnia wymagania zdrowotne i przestrzega ograniczeń dotyczących pojazdów, które może prowadzić.
To rozróżnienie ma kluczowe znaczenie dla oceny propozycji Salviniego. Podniesienie granicy do 70 lat mogłoby dotyczyć wieku, do którego wolno prowadzić określone ciężkie pojazdy, a nie oznaczać automatycznego przyznania takiego prawa każdemu posiadaczowi kategorii C.
Czy kierowcy ciężarówek przechodziliby na emeryturę w wieku 70 lat? Nie o to chodzi w propozycji
Wokół zapowiedzi pojawiło się wiele nieporozumień, ponieważ wiek, do którego można prowadzić pojazdy, oraz zasady przechodzenia na emeryturę to dwie odrębne kwestie.
Część komentarzy sugerowała, że rząd rozważa podniesienie wieku emerytalnego kierowców ciężarówek do 70 lat. Propozycja nie oznacza jednak takiej zmiany. Możliwość dalszego prowadzenia określonych pojazdów wynika z przepisów o ruchu drogowym, natomiast prawo do emerytury regulują przepisy dotyczące zabezpieczenia społecznego.
Ewentualna zgoda na prowadzenie pojazdów do 70. roku życia nie oznaczałaby obowiązku dalszego zatrudnienia ani automatycznej zmiany warunków nabywania prawa do emerytury.
Sprawa jest szczególnie wrażliwa, bo związki zawodowe od dawna przekonują, że prowadzenie ciężkich pojazdów powinno zostać uznane za pracę o szczególnym stopniu uciążliwości. Kierowcy spędzają długie godziny w trasie, pracują w wymagającym systemie czasu pracy i ponoszą dużą odpowiedzialność za bezpieczeństwo na drogach.
Filt-Cgil odrzuca pomysł i domaga się wcześniejszych emerytur
Filt-Cgil zareagował na propozycję 7 października, zaledwie kilka godzin po wystąpieniu ministra.
Sprzeciwiamy się możliwości pracy kierowców transportu drogowego do 70 lat” – przekazała federacja związkowa, podkreślając, że pomysł nie odpowiada na rzeczywiste problemy sektora.
Zdaniem związku w pierwszej kolejności należy uznać prowadzenie ciężkich pojazdów za pracę szczególnie obciążającą i stworzyć pracownikom realną ścieżkę wcześniejszego przechodzenia na emeryturę.
Filt-Cgil postuluje również działania, które w dłuższej perspektywie zwiększyłyby atrakcyjność zawodu i pomogły ograniczyć niedobór kierowców. Wśród propozycji znalazły się odpowiednio wyposażone miejsca odpoczynku, programy szkoleniowe prowadzone we współpracy ze szkołami oraz wzmocnienie negocjacji zbiorowych na szczeblu krajowym i lokalnym.
Celem tych zmian miałaby być poprawa wynagrodzeń i warunków zatrudnienia, a także zachęcenie młodszych osób do wyboru zawodu kierowcy.
Uiltrasporti ostrzega: względy finansowe mogą zmusić kierowców do dłuższej pracy
Krytyczne stanowisko przedstawiła również organizacja Uiltrasporti Liguria. Jej sekretarz regionalny Giovanni Ciaccio odniósł się do sprawy 9 października.
Samo zapewnienie, że praca za kierownicą do 70 lat nie będzie obowiązkowa, to za mało” – ocenił przedstawiciel związku.
Uiltrasporti zwraca uwagę, że dla osób pobierających niskie emerytury lub pozbawionych realnej możliwości wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej dalsza praca może stać się koniecznością ekonomiczną. W takich warunkach pozornie dobrowolna decyzja mogłaby być w praktyce wymuszana sytuacją finansową.
Regionalna struktura związku apeluje do władz Ligurii o zorganizowanie ogólnokrajowego spotkania z ministerstwem. Rozmowy powinny, jej zdaniem, objąć trzy obszary: uznanie uciążliwego charakteru zawodu i stworzenie ścieżek wcześniejszej emerytury, poprawę poziomu wynagrodzeń i wysokości składek emerytalnych, a także działania przyciągające młodych ludzi do branży.
Stanowisko związku uwidacznia zasadniczą różnicę między podejściem rządu a oczekiwaniami pracowników. Ministerstwo szuka sposobu na dłuższe utrzymanie doświadczonych kierowców w zawodzie, podczas gdy przedstawiciele pracowników chcą przede wszystkim zmian w warunkach, które zniechęcają do tej profesji.
Niedobór kierowców podtrzymuje debatę o zmianach
Pomysł umożliwienia prowadzenia niektórych ciężkich pojazdów do ukończenia 70. roku życia jest częścią szerszej dyskusji o braku wykwalifikowanych pracowników w transporcie drogowym.
Dla firm transportowych dłuższa aktywność doświadczonych kierowców mogłaby ułatwić rozwiązanie problemów rekrutacyjnych. Związki zawodowe przekonują jednak, że trwałe ograniczenie niedoboru kadr wymaga inwestycji w szkolenia, konkurencyjnych wynagrodzeń oraz stabilnych warunków pracy.
Organizacje reprezentujące przewoźników drogowych nie przedstawiły jeszcze oficjalnego stanowiska w sprawie propozycji.
Kluczowe będzie opublikowanie przez rząd konkretnego rozwiązania. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy zmiana obejmie wyłącznie limity wieku dotyczące prowadzenia najcięższych pojazdów, czy też przyniesie szerszą nowelizację przepisów.
Najważniejsze pytanie dla włoskiego transportu drogowego wciąż pozostaje bez odpowiedzi: jak ograniczyć niedobór kierowców, nie odkładając jednocześnie działań na rzecz poprawy warunków pracy i przyciągnięcia do zawodu nowego pokolenia kierowców?




![Kto poprowadzi ciężarówki za 15 lat? Branża transportowa w obliczu luki pokoleniowej [Zawód: kierowca]](https://cdn-trans.info/uploads/2022/04/bfe1fa73161202a4506996823754-1024x683.jpg)




