Darmowy telefon już nie wystarcza. Kierowcy chcą zupełnie innych benefitów

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 6 minut

Branża transportowa stoi u progu redefinicji relacji na linii pracodawca–pracownik. W świecie, gdzie samo wynagrodzenie przestaje wystarczać, brak realnego wsparcia zdrowotnego i socjalnego staje się głównym motorem rotacji kadr. Prezentujemy analizę dwóch światów, która pokazuje, dlaczego standardowe podejście do motywowania pracowników w transporcie wymaga natychmiastowej zmiany.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Tekst powstał w ramach cyklu “Zawód: kierowca” – sześciu analiz o warunkach pracy kierowców zawodowych, przygotowanych przez ekspertów Fundacji Truckers Life i Europejskiego Instytutu Transportu Drogowego, autorów “Raportu o Zarobkach Kierowców Zawodowych”. To jest część piąta. Cały cykl jest dostępny w serwisie pod tagiem #ZawódKierowca.

Dwie trzecie ankietowanych kierowców deklaruje, że nie czuje się docenianych przez swojego pracodawcę – wynika z badań przeprowadzonych przez Fundację Truckers Life. Problem ten ma podłoże strukturalne: uznanie w firmach transportowych – o ile w ogóle występuje – ma charakter niemal wyłącznie werbalny. 

Około 14 proc. pracowników otrzymuje od przełożonych pochwały słowne, jednak rzadko idą za tym korzyści wymierne. Zaledwie co dziesiąty badany otrzymał premię, a niespełna 8 proc. mogło liczyć na dodatki socjalne.

Poczucie bycia jedynie numerem w systemie staje się dominującą narracją wśród pracowników. Brak szacunku i traktowanie kierowcy jako elementu wymiennego w maszynie, a nie kluczowego partnera biznesowego, to główne czynniki napędzające rotację kadr.

Pisaliśmy już o tym, że w obecnych realiach rynkowych nie da się zatrzymać pracownika wyłącznie samym wynagrodzeniem. Równie ważne stają się tzw. kwestie miękkie, niematerialne: warunki na załadunkach i rozładunkach, relacje z pracodawcą oraz oferowane przez niego wsparcie. 

W świecie, w którym standardem są dodatkowe benefity pozapłacowe, kierowcy zawodowi nie chcą pozostać w tyle.

Światy równoległe: oczekiwania a rzeczywistość

Trudno oprzeć się wrażeniu, że w kwestii świadczeń dodatkowych kierowcy i pracodawcy funkcjonują w dwóch różnych rzeczywistościach. Istnieje potężna dysproporcja w deklaracjach obu stron: aż 64 proc. kierowców twierdzi, że nie otrzymuje żadnych benefitów, podczas gdy zaledwie co piąty przedsiębiorca (20 proc.) przyznaje, że ich nie oferuje.

Przyczyną tego dysonansu jest różne rozumienie pojęcia benefitu. Najczęściej wskazywanym przez pracodawców oferowanym dodatkiem (51 proc.) jest telefon służbowy. Z perspektywy kierowcy jest to jednak podstawowe narzędzie pracy i kontroli, a nie przywilej pozapłacowy. 

Potwierdzają to liczby: chęć posiadania telefonu służbowego do celów prywatnych deklaruje zaledwie 12 proc. respondentów. Stąd też wynika wspomniana rozbieżność w statystykach dotyczących otrzymywania i oferowania benefitów.

Benefity nie dla kierowców ciężarówek

Analiza jasno pokazuje, że świadczenia pozapłacowe wciąż stanowią rzadkość w codzienności kierowców. Po telefonie najpopularniejszym benefitem jest dodatkowe ubezpieczenie, które posiada jedynie 14 proc. badanych. Pozostałe świadczenia otrzymały mniej niż 10 proc. wskazań przez ankietowanych. Przykładowo, tylko co szesnasty kierowca może liczyć na prywatną opiekę zdrowotną finansowaną  przez pracodawcę.

Gdzie leżą priorytety pracownika?

Analiza porównawcza potrzeb i oferowanych świadczeń pokazuje, że oferta pracodawców nie przystaje do wymogów współczesnego rynku i oczekiwań kierowców:

  1. Prywatna opieka medyczna: oczekuje jej 43 proc. kierowców, a oferuje ją zaledwie 16 proc. firm.
  2. Bony okolicznościowe (np. świąteczne): liczy na nie 43 proc. pracowników, podczas gdy przyznaje je tylko 18 proc. pracodawców.
  3. Bezpieczeństwo socjalne: dodatkowe ubezpieczenia (największy odsetek wskazań – ponad 46 proc.) oraz wsparcie rodziny są kluczowe dla osób spędzających długie okresy w rozłące z domem, jednak wciąż należą do rzadkości. 

Zaskakujące jest to, że 20 proc. kierowców oczekuje wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego oraz radzenia sobie ze stresem. Świadczy to o rosnącej świadomości pracowników, a także o ich zniechęceniu, skrajnym wyczerpaniu psychicznym i frustracji. Widać to wyraźnie w odpowiedziach o wymarzone benefity – w ankietach pojawiają się odpowiedzi tak fundamentalne, jak “możliwość wyspania się” czy po prostu “godna pensja”.

Struktura zatrudnienia a skłonność do oferowanie benefitów

Interesujące wnioski płyną z analizy relacji między rozmiarem przedsiębiorstw a zakresem proponowanych przez nie dodatkowych świadczeń. Najwyższą skłonność do zapewnienia realnych benefitów – przekraczającą średnią rynkową – wykazują najmniejsze firmy, często o charakterze rodzinnym, gdzie relacja z pracownikiem jest bardziej spersonalizowana. 

Najmniej skłonne do przyznawania dodatkowych udogodnień są firmy średniej wielkości. Z kolei w grupie największych podmiotów deklaratywność ofert jest najwyższa, choć często są to rozwiązania ustandaryzowane, które nie zawsze trafiają w specyficzne potrzeby kierowców przebywających w trasie.

Wnioski pracodawców

Partnerstwo i uznanie to dziś najsilniejsze narzędzia budowania lojalności. Choć pochwały werbalne dla kierowców też mają dla wartość, nie mogą one zastępować świadczeń materialnych. Branża musi odejść od archaicznego modelu starego świata, w którym jedynym punktem styku pracownika z firmą jest wynagrodzenie i narzędzia pracy. 

Sukces w rekrutacji i retencji kierowców, których na rynku dramatycznie brakuje, będzie zależał od tego, jak szybko pracodawcy zrozumieją, że darmowy telefon służbowy nie zastąpi opieki medycznej, stabilności socjalnej i przede wszystkim podmiotowego traktowania człowieka za kierownicą.

Współpraca: Agnieszka Pilniak, redakcja: Artur Lysionok

Fot. AdobeStock

https://truckerslife.eu/pl/raporty/zarobki-kierowcow-zawodowych-w-polsce-2025

Tagi:

Zobacz również