Polski

Logistykę dla sektora e-commerce czekają złote lata. Jest szansa również dla polskich firm

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Do 2026 r. wartość globalnego rynku usług logistycznych dla sektora e-commerce osiągnie 770 mln euro i urośnie o 75 proc. w stosunku do 2021 r. - wynika z szacunków analityków z Transport Intelligence (TI). Nieco straci rynek azjatycki na czym skorzystać mogą m.in. polscy sprzedawcy i logistycy.

Logistykę dla sektora e-commerce czekają złote lata. Jest szansa również dla polskich firm
Fot. Fedex

Eksperci z TI szacują, iż do 2026 r. globalny rynek logistyki dla e-commerce urośnie średniorocznie o 11,8 proc. do 770,8 mln euro.

W 2021 roku globalny rynek usług logistycznych dla e-commerce wart był 441,5 mln euro, co stanowiło wzrost o 19,9 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Wzrost rok do roku nie był tak imponujący jak w pandemicznym 2020 r. (27,3 proc.) kiedy doszło do prawdziwej eksplozji handlu internetowego, niemniej jednak nadal jest to dynamiczny rozwój.

Szykuje się zmiana lidera

Największym regionalnym rynkiem w 2021 r. pozostał obszar Azji i Pacyfiku. Jego wartość osiągnęła 178,1 mln euro, ale wzrost rok do roku na poziomie 16,5 proc. był niższy niż średnia globalna. Z tego powodu analitycy z TI, oczekują, że w perspektywie do 2026 r. obszar ten straci palmę pierwszeństwa na rzecz Ameryki Północnej.

Do detronizacji Azji może przyczynić się wolniejszy wzrost handlu internetowego na kluczowych rynkach chińskim, koreańskim i japońskim, ze względu na wysoki poziom ich dojrzałości. Ponadto Chiny ucierpią na zmianach legislacyjnych w UE. W lipcu 2021 r. usunięto przepisy zwalniające z podatku VAT dobra importowane spoza Wspólnoty o wartości poniżej 22 euro. Uderzy to w takie platformy jak AliExpress i Wish, które zalewały Europę tanimi przesyłkami.

Dynamiczna Ameryka

Region północnoamerykański zajmował drugie miejsce globalnie w 2021 r. – rynek logistyki dla e-handlu osiągnął tam wartość 155,4 mln euro (wzrost o 20,5 proc. rok do roku). Szacuje się, iż do 2026 r. Ameryka Północna przegoni Azję i stanie się największym globalnym liderem wartym ok. 312 mln euro (Azja i Pacyfik mają osiągnąć poziom 251,3 mln euro).

Oprócz wspomnianych problemów Azji, istotnym czynnikiem wspomagającym osiągnięcie czołowej pozycji będzie dynamiczny wzrost (przekraczający średnią światową) wszystkich trzech rynków na kontynencie północnoamerykańskim. Szczególnie duży potencjał ma ludny Meksyk, w którym poziom penetracji e-commerce nadal jest stosunkowo niski.

Szansa dla Europejczyków

Jeśli chodzi o najbardziej nas interesujący kontynent europejski, w 2021 r. wartość logistyki dla e-commerce osiągnęła 88,1 mln euro, rosnąć rok do roku o 24,6 proc. Był to wzrost wyraźnie szybszy niż w przypadku zarówno Azji i Pacyfiku jak i Ameryki Północnej. W ciągu najbliższych pięciu lat średnioroczny wzrost sektora usług logistycznych dla handlu internetowego w Europie będzie wyższy niż średnia światowa i osiągnie 13,2 proc. Wywinduje to wartość europejskiego rynku do 164,2 mln euro.

Europejska logistyka e-commerce zyskać ma na wprowadzeniu przepisów o zniesieniu wyłączeń od podatku VAT dla tanich towarów importowanych (co uderzy w rynek azjatycki). Stwarza to szansę choćby dla polskich przewoźników i logistyków oraz dla platformy Allegro, która niedawno ogłosiła szersze wejście na rynek ogólnoeuropejski.

Największe pięć europejskich rynków logistyki dla e-commerce (Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Hiszpania i Włochy) stanowiły 70 proc. wartości sektora na Starym Kontynencie. Według TI, polski rynek jest siódmym największym w Europie. W naszym kraju w I kw. 2021 r. było 44,5 tys sklepów internetowych (wzrost o 70 proc. w stosunku do 2019 r.). TI szacuje też, że w 2026 r. handel internetowy stanowić będzie 20 proc. wartości handlu detalicznego w naszym kraju (ok. 14 proc. w 2020 r.).

Przeprowadzone na przełomie stycznia i lutego br. badaniu Deloitte na temat preferencji konsumentów „Global State of Consumer Tracker” potwierdza rosnącą tendencję Polaków do zakupów online. Ponad połowa (51 proc.) ankietowanych zadeklarowała, że w nadchodzących tygodniach przynajmniej czasami zamierza skorzystać z modelu click and collect (zamówienie towaru przez internet i odbiór w sklepie). To wzrost o 3 p.p. w stosunku do grudnia 2021 r. Jednocześnie zmniejszył się odsetek konsumentów twierdzących iż nigdy nie korzystają z metody click and collect (spadek z 26 proc. do 23 proc.).

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty