Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W 2020 roku wartość kontraktów logistycznych na świecie skurczy się o 4 proc. W kolejnych latach należy już spodziewać się wzrostu. Najszybciej odbije Azja.

Światowy rynek kontraktów logistycznych ma średnio rosnąć rocznie o 5,4 roc. w latach 2020-2024 – wynika z szacunków firmy analitycznej Transport Intelligence (TI). Pozytywny wzrost w ciągu najbliższych lat napędzany będzie przez spodziewane odbicie globalnej gospodarki. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego wartość światowego PKB spadnie w 2020 r. o 4,4 proc., ale już w 2021 r. przewidywany jest wzrost powyżej 5 proc.

Choć według ekspertów odbicie może być już tuż za rogiem, kończący się rok był jednak bolesny dla światowej logistyki. TI szacuje, że w roku bieżącym wartość kontraktów spadnie o 4,1 proc.w porównaniu do 2019 r. Winowajcą jest oczywiście spowolnienie gospodarcze wynikające z ograniczeń i restrykcji związanymi z pandemią COVID-19.

Kontrakty na usługi logistyczne znacznie ucierpiały w pierwszej połowie 2020 r. z powodu lockdownu na większości rynków Azji, Europy i Ameryki Północnej, które łącznie stanowią 90 proc. wartości światowego rynku. Jednak na 2021 r. spodziewane jest zarówno odbicie globalnego przemysłu jak również handlu detalicznego, co powinno napędzać rynek transportowy.

Najszybciej rosnącym regionem w ciągu najbliższych 4 lat będzie obszar Azji i Pacyfiku. Średnioroczny wzrost wartości kontraktów powinien wynieść 8 proc. do 2024 r. Według MFW, Azja stosunkowo najłagodniej zniosła kryzys pandemiczny – PKB na kontynencie średnio spadł o 2,6 proc. w br., znacznie poniżej spadków w Ameryce Północnej (-4,9 proc.) i Europie (-7,2 proc.). Motorem napędowym azjatyckiego wzrostu mają być oczywiście Chiny. PKB drugiej gospodarki świata nawet w pandemicznym bieżącym roku urośnie o blisko 2 proc. Będąca światowym hubem produkcyjnym Azja powinna skorzystać na odbiciu światowej gospodarki i powrocie popytu. W samej zaś Azji wschodzące rynki jak Chiny, Indie czy Indonezja będą rozwijać się szybciej niż dojrzałe gospodarki Japonii i Korei Południowej.

Udział poszczególnych regionów w światowej logistyce kontraktowej (w proc.)

Region 2020 2024
Azja i Pacyfik 39 43
Europa 30,4 28,6
Ameryka Płn. 24,4 22,3
Pozostałe 9,8 9,6

Turbulencje w Europie

W tym roku Europa jest najbardziej dotkniętym przez pandemię rynkiem logistycznym. Spodziewana wartość kontraktów na Starym Kontynencie będzie na koniec br. niższa o 5,9 proc. niż w 2019 r. Jednym z głównych winowajców tego spadku jest sektor motoryzacyjny, będący ważnym składnikiem kontraktów logistycznych. Szacunki Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) mówią nawet o 25 proc. spadku sprzedaży aut w Europie w bieżącym roku. Również sektor handlowy ma za sobą trudny rok. Choć wartość sektora handlu spadła w I półroczu o 3,5 proc. w stosunku do ubiegłego roku, to jednak niektóre kategorie jak żywność i towary pierwszej potrzeby zaliczyły w tym roku okresy niezwykłego popytu. Na pandemii,skorzystał również, e-commerce – rosnąc o 13 proc. w ciągu tego roku.

Według Komisji Europejskiej, PKB w strefie euro spadnie w 2020 r. aż o 7,8 proc. Chociaż w 2021 r. i 2022 r. należy się spodziewać już wzrostu gospodarki w eurozonie to jednak poziom sprzed pandemii osiągnie ona dopiero w 2022 r. Z powyższych powodów odbicie na rynku logistycznym będzie słabsze niż w Azji. Wzrost wartości rynku kontraktowego ma rosnąć średnio o 3,8 proc. w okresie 2020-2024 r. Europejski wzrost gospodarczy, główny motor napędowy logistyki, czekają jednak potencjalne trudności związane z Brexitem i jego następstwami.

Słaba Ameryka

Pandemia dość mocno uderzyła w Stany Zjednoczone co odbiło się na wynikach sektora logistycznego na północnoamerykańskim kontynencie. TI szacuje, że w 2020 r. rynek kontraktowy skurczy się tam o 3,7 proc. W perspektywie kolejnych czterech lat, ma on rosnąć średnio 3,1 proc w skali roku, co jest najniższą stopą wzrostu z trzech głównych regionów. Podobnie jak w innych regionach świata, PKB kontynentu północnoamerykańskiego zaliczy spadek w br. (o ok. 4,9 proc.), ale już w 2021 r. powinien znaleźć się na ścieżce wzrostowej. Jednak poziom wzrostu sprzed pandemii gospodarka północnoamerykańska osiągnąć ma dopiero w 2024 r., co odbije się na słabszym, niż w Europie i Azji, odbiciu rynku kontraktowego. Pod nową administracją prezydencką gospodarka Stanów Zjednoczonych może spodziewać się pakietu stymulacyjnego, który rozrusza trochę wydatki konsumenckie. Jednocześnie indeks PMI dla Stanów Zjednoczonych i Kanady pokazuje z końcem roku pozytywny poziom powyżej granicy 50 pkt.

Fot. Pixabay/Tumisu/public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu