Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Gdy opona wystrzeli pod naczepą, zazwyczaj większość kierowców albo wzywa specjalistyczną pomoc drogową albo próbuje założyć zapas. Pewien kierowca ciężarówki wpadł jednak na inny pomysł i zastosował inne niecodzienne rozwiązanie. Za tę „innowację” niestety może zapłacić przewoźnik, do którego należy ciężarówka.

Trucker prowadzący zestaw należący do przewoźnika z Rumunii wiózł kilka dni temu 20 ton ładunku z Turcji do Rosji. Może mówić o podwójnym pechu, bo nie dość, że najpierw stracił jedną oponę, to trafił jeszcze na kontrolę inspektorów ITD na drodze krajowej nr 19.

Gdy „krokodyle”, jak kierowcy nazywają funkcjonariuszy ITD, zaczęli inspekcję pojazdu ze zdumieniem stwierdzili, że jedna z opon na kołach naczepy jest dosłownie w strzępach. Kierowca, zamiast wymienić koło, podwiesił zniszczoną oponę na pasach transportowych.

Był to jednak zły pomysł, ponieważ w takim przypadku całe obciążenie zawieszenia i układu hamulcowego spoczywało tylko na pięciu kołach. Zaburzało to również stateczność pojazdu, który z racji swojej budowy ma dość wysoko położony środek ciężkości” – informuje ITD.

-
+

Fot. ITD

Dalszy ciąg był łatwy do przewidzenia – inspektorzy zabronili dalszej jazdy ciężarówki w takim stanie. Kierowca musiał wymienić koło, a wobec przewoźnika będzie wszczęte postępowanie administracyjne. Za stwierdzoną nieprawidłowość grozi mu 2 tys. zł kary.

Fot. ITD

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu