Masz newsa? Powiedz nam o tym!

29 proc. polskich kierowców przyznaje się, że wyposażyło bądź planuje wyposażyć swój pojazd w dodatkowe środki ochronne. Gaz pieprzowy i paralizator to najczęściej przewożone przez kierowców aut ciężarowych środki „obrony własnej” – tak wynika z badania przeprowadzonego przez Inelo.

Co trzeci kierowca zawodowy martwi się o swoje bezpieczeństwo, czuje się zagrożony podczas wykonywania  pracy. Zamachy terrorystyczne, które zdarzyły się w ostatnich miesiącach w Europie, potęgują te obawy i sprawiają, że pracownicy branży transportowej decydują się na przewożenie w swych samochodach dodatkowych środków ochronnych. Sprawa dotyczy zatem nie tylko krajowych, ale także zagranicznych tras.

– Nie zawsze okazuje się, że najbliższy parking jest bezpiecznym miejscem na obowiązkowy postój. Kierowcy boją się porwań, a także kradzieży przewożonych towarów, co może generować bardzo wysokie straty – mówi Kamil Korbuszewski, dyrektor Viaon.   

Do wyposażenia, bądź planów wyposażenia pojazdu w dodatkowe środki ochronne przyznaje się 29 proc. polskich kierowców. Prawie co piąty kierowca wozi ze sobą gaz pieprzowy, co dwunasty paralizator (środki, które zgodnie z Ustawą o broni i amunicji uznawane są w Polsce za legalne, a ograniczeniem jest to, że akcesoria te mogą kupić osoby pełnoletnie, a ich użycie jest dopuszczalne w przypadkach obrony koniecznej).

Rzadziej (po 5 proc. wskazań) kierowcy nie ruszają w trasę bez jakiegoś ciężkiego bądź ostrego przedmiotu, mogącego w razie niebezpieczeństwa posłużyć do samoobrony. Chodzi  np. o pręt metalowy, maczetę, nóż.

– Z rozmów, które przeprowadzam z kierowcami wynika, że duża część z nich decyduje się na zakup środków do samoobrony, chcąc tym samym zwiększyć poczucie własnego bezpieczeństwa. W wielu przypadkach pracodawcy nie wiedzą o przedmiotach, które przewożone są w pojazdach służbowych. Nasze badanie potwierdza jednak, że takie akcesoria możemy znaleźć nawet w co trzecim samochodzie ciężarowym. Kwestią, która budzi największe kontrowersje wśród właścicieli firm transportowych, jest legalność posiadania takiego sprzętu – mówi Mateusz Włoch, ekspert Inelo.

Mapa miejsc niebezpiecznych

Paralizator, gaz pieprzowy czy pałka teleskopowa nie są jednak traktowane przez polskich kierowców jako rozwiązania, które zwiększają ich poczucie bezpieczeństwa. Co trzeci z badanych wskazuje, że skuteczniejszą metodą na zminimalizowanie zagrożeń byłoby wykluczenie z mapy miejsc szczególnie niebezpiecznych i automatyczne uwzględnienie tych punktów przy wyborze trasy. Dla prawie jednej trzeciej ankietowanych kierowców kluczowa jest też możliwość natychmiastowego powiadomienia służb o sytuacjach niebezpiecznych.

– Na polskim rynku dostępne są rozwiązania, które pozwalają na wyznaczenie bezpiecznej trasy dla kierowcy oraz bieżące informowanie spedytora o zbliżaniu się pojazdu do miejsc szczególnie niebezpiecznych czy wyjechaniu poza określony teren. Wystarczy, że w samochodach ciężarowych zostaną zamontowane specjalne urządzenia nawigacji satelitarnej GPS – tłumaczy Kamil Korbuszewski.

Największym atutem takich systemów jest ciągłość komunikacji między kierowcą a osobą zarządzającą transportem. W przypadku takich zagrożeń jak napad czy kradzież ładunku najistotniejszą kwestią jest szybkość działania.

– Kierowcy, którzy korzystają z profesjonalnego rozwiązania telematycznego w prosty sposób mogą wysłać wiadomośc do spedytora, który może natychmiast wezwać pomoc. Otrzymują także potwierdzenie, że wysłana przez nich wiadomośc została odczytana – dodaje Korbuszewski.  

Jak wynika z niedawnego badania przeprowadzonego przez GBOX, dwie trzecie polskich przedsiębiorstw transportowych korzysta z systemów telematycznych. Szefowie 87 proc. spośród nich jako główną korzyść wdrożenia podają właśnie zwiększenie bezpieczeństwa kierowców (dwa razy mniej wskazań mają np.  oszczędności finansowe związane ze zmniejszeniem pomyłek w docelowej lokalizacji).

Foto: Pixabay/StockSnap     

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu