Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Chciałoby się powiedzieć, że lepiej późno niż wcale… i szkoda, że tylko w jednym miejscu. Mowa o rozbudowie południowej obwodnicy Poznania, która jest krytycznym punktem na Autostradzie Wolności (A2). O ile samą autostradą przemierza dziennie kilkanaście tysięcy aut, o tyle obwodnicą nierzadko nawet ponad 60 tys. Permanentny tłok na tym odcinku to już norma, a nawet małe zdarzenie drogowe powoduje ogromne korki.

Od lat postulowano by poszerzyć obwodnicę do trzech pasów w każdą stronę (obecnie są to po dwa pasy). Głosy te nasiliły się zwłaszcza po powstaniu dróg ekspresowych S5 i S11, co spowodowało, że na obwodnicy natężenie ruchu znacząco wzrosło. W związku z tym prędkość maksymalną ograniczono do 120 km/h, wprowadzono też zakaz wyprzedzania przez samochody ciężarowe.

Budowa trzeciego pasa ma się rozpocząć w połowie przyszłego roku i potrwa ok. 18 miesięcy. Jest zatem szansa, że lepszych warunków podróżowania na autostradowej obwodnicy Poznania doczekamy się na początku 2020 r. W trakcie rozbudowy obwodnicy, kierowcy nadal będą mieć do dyspozycji po dwa pasy ruchu w każdą stronę, tyle że węższe niż obecnie.

Rozbudowa obwodnicy teoretycznie wydaje się zadaniem prostym, tyle że zgodnie z przepisami nie polega ona wyłącznie na dobudowaniu jednego pasa, ale wymaga podobnych przygotowań jak w przypadku nowej inwestycji drogowej. Jednym z kluczowych kroków, jest uzyskanie decyzji środowiskowej, która właśnie doczekała się uprawomocnienia (decyzja zapadła wprawdzie już z końcem 2016 r., jednak złożono kilka odwołań, które wymagały rozpatrzenia).

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu