AdobeStock

Pęknięcie na rynku pracy w logistyce. Firmy hamują podwyżki, a połowa specjalistów chce odejść

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Z jednej strony silny apetyt na nowe talenty, z drugiej – ostudzone budżety płacowe i widmo dużej rotacji kadr. Z najnowszych badań wyłania się obraz branży, która szuka optymalizacji, ale musi słono płacić za pożądane na rynku kompetencje technologiczne.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Rok 2026 mija branży logistycznej pod znakiem automatyzacji, zielonych technologii i nearshoringu. Firmy stoją przed potężnym wyzwaniem: jak pogodzić rosnącą presję na efektywność z coraz bardziej wyśrubowanymi oczekiwaniami finansowymi pracowników.

Z danych Hays Poland wynika, że rynek pracy w logistyce jest daleki od stagnacji, choć pracodawcy ewidentnie zaciskają pasa. Optymizm rekrutacyjny wciąż jest wysoki. Aż 82 proc. firm z sektora logistyki i zakupów planuje w tym roku rekrutacje, równocześnie ponad połowa pracodawców (52 proc.) spodziewa się trudności w pozyskiwaniu odpowiednich kadr.

Ten niepokój jest uzasadniony, biorąc pod uwagę rosnącą frustrację finansową zatrudnionych. Blisko połowa specjalistów (45 proc.) wprost deklaruje, że w 2026 r. rozważa zmianę pracodawcy. Głównym motorem napędowym tych decyzji jest rozczarowanie dotychczasową polityką płacową.

Choć aż 72 proc. pracowników sektora oczekuje w nadchodzących miesiącach podwyżki, wiedzą jednak, że u obecnego pracodawcy mogą liczyć zaledwie na skromne wyrównania rzędu 5 proc. Aby uzyskać realny wzrost zarobków, postanawiają uciec do konkurencji.

Kto może liczyć na dwucyfrowe podwyżki?

Zarządy firm logistycznych wyraźnie różnicują politykę płacową. W przypadku stanowisk stricte operacyjnych wzrosty wynagrodzeń mają najczęściej charakter symboliczny i zamykają się w przedziale 2-3 proc..

Prawdziwe Eldorado czeka jednak na wąską grupę ekspertów. Znaczące podwyżki, rzędu 10-15 proc., odnotowano wśród analityków łańcucha dostaw oraz kupców. Na wyraźne wzrosty płac mogą liczyć również kandydaci na stanowiska leżące na styku logistyki i nowych technologii, tacy jak inżynierowie specjalizujący się w projektowaniu, wdrażaniu i optymalizacji systemów automatyzacji (Warehouse Automation Engineer), co jest bezpośrednim efektem luki kompetencyjnej w obszarze cyfryzacji.

Ile zarabia się w logistyce w 2026 r.?

Poniższa tabela prezentuje minimalne, optymalne (najczęściej spotykane w ofertach) oraz maksymalne stawki brutto.

Stanowisko Minimum brutto (zł)* Optymalnie brutto (zł)** Maksimum brutto (zł)*
Dyrektor łańcucha dostaw (zakład produkcyjny) 25 tys. 30 tys. 40 tys.
Kierownik łańcucha dostaw 18 tys. 26 tys. 35 tys.
Kierownik logistyki 15 tys. 21 tys. 26 tys.
Menedżer planowania popytu 16 tys. 22 tys. 26 tys.
Kierownik centrum dystrybucyjnego 15 tys. 25 tys. 30 tys.
Kierownik magazynu 13 tys. 16 tys. 20 tys.
Planista popytu 9,5 tys. 14 tys. 18 tys.
Planista zapasu 8 tys. 10 tys. 13 tys.
Specjalista ds. logistyki 8 tys. 10 tys. 13 tys.
Analityk łańcucha dostaw 9 tys. 13 tys. 15 tys.
Specjalista ds. zamówień (j. angielski) 7 tys. 9 tys. 12 tys.
Specjalista ds. zamówień (j. angielski + inny j. obcy) 7 tys. 10 tys. 12 tys.
Menedżer ds. rozwoju biznesu (TSL) 15 tys. 20 tys. 25 tys.
Kierownik transportu 10 tys. 14 tys. 16 tys.
Kierownik spedycji 10 tys. 14 tys. 16 tys.
Spedytor międzynarodowy 8 tys. 10 tys. 14 tys.

* Miesięczne wynagrodzenie brutto na danym stanowisku. ** Najczęściej oferowane wynagrodzenie brutto/Źródło: Hays Poland, “Raport płacowy 2026”

Tagi:

Zobacz również