Fot.: AdobeStock/EKH-Pictures

Kolejny niemiecki producent samochodów zaciska pasa. Nawet 8 tys. miejsc pracy może zniknąć

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 7 minut

BMW rozpoczyna kolejny etap oszczędności. Koncern porozumiał się z radą zakładową w sprawie programu dobrowolnych odejść, który ma objąć przede wszystkim administrację i działy rozwojowe w Niemczech. Firma nie podaje, ile stanowisk zostanie zlikwidowanych. Według osoby zaznajomionej z planami, na którą powołuje się Reuters, zatrudnienie w całej grupie może jednak zmniejszyć się o około 8 tys. osób. Restrukturyzacja rusza w momencie gwałtownego spadku wyników segmentu motoryzacyjnego i wyraźnego osłabienia sprzedaży w Chinach.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze w skrócie

  • BMW potwierdziło program dobrowolnych odejść, ale nie ujawniło liczby stanowisk objętych zmianami.
  • Koncern zapowiedział likwidację kilku tysięcy miejsc pracy w Niemczech do końca 2027 r.
  • Według nieoficjalnych informacji zatrudnienie w całej grupie może zmniejszyć się o około 8 tys. osób.
  • W drugim kwartale zysk operacyjny segmentu motoryzacyjnego spadł o 60,7 proc.
  • Od kwietnia do czerwca dostawy BMW Group w Chinach zmniejszyły się o 30,2 proc.
  • W pierwszym półroczu koncern ograniczył wydatki o 900 mln euro.
  • BMW potwierdziło obniżoną w czerwcu prognozę na cały 2026 r.

Dobrowolne odejścia fundamentem zmian kadrowych

BMW podkreśla, że musi dostosować strukturę organizacji i poziom zatrudnienia do trudniejszych warunków rynkowych. W środę koncern poinformował o porozumieniu z radą zakładową, w ramach którego zostanie uruchomiony program dobrowolnych odejść.

Firma nie podała, ile stanowisk zostanie ostatecznie zlikwidowanych. Zapowiedziała jedynie, że do końca 2027 r. zniknie kilka tysięcy miejsc pracy w Niemczech. Program ma dotyczyć przede wszystkim administracji i działów rozwojowych, natomiast stanowiska bezpośrednio związane z produkcją zostały z niego wyłączone.

Według osoby zaznajomionej z planami, na którą powołuje się Reuters, całkowite zatrudnienie w BMW Group może zmniejszyć się o około 8 tys. osób. Koncern zatrudnia obecnie około 150 tys. pracowników na świecie.

Liczba 8 tys. nie została jednak oficjalnie potwierdzona przez BMW. Nie są również znane szczegóły pakietów finansowych oferowanych pracownikom. Z tego względu wszelkie szacunki dotyczące kosztów programu pozostają spekulacją.

Słaby drugi kwartał mocno uderzył w motoryzację

Decyzje o restrukturyzacji zbiegły się z publikacją słabych wyników za drugi kwartał. BMW podało, że zysk przed opodatkowaniem spadł w ujęciu rocznym o 35,1 proc., do 1,697 mld euro. W segmencie motoryzacyjnym wynik EBIT zmniejszył się o 60,7 proc., do 629 mln euro.

Marża operacyjna działalności samochodowej obniżyła się z 5,4 do 2,3 proc. Pogorszyła się również generacja gotówki – wolne przepływy pieniężne segmentu motoryzacyjnego spadły o 73,4 proc., do 513 mln euro.

W pierwszej połowie 2026 r. przychody grupy zmniejszyły się o 8 proc., do 62,266 mld euro, a zysk przed opodatkowaniem spadł o 29,4 proc., do 4,045 mld euro.

BMW potwierdziło zaktualizowaną w czerwcu prognozę na cały 2026 r. Koncern oczekuje obecnie znacznego spadku zysku przed opodatkowaniem, niewielkiego zmniejszenia dostaw oraz marży operacyjnej segmentu motoryzacyjnego w przedziale od 1 do 3 proc.

Chiny najmocniej obciążają wyniki

Największe pogorszenie nastąpiło w Chinach. W pierwszej połowie 2026 r. BMW Group dostarczyło tam 261 773 samochody, czyli o 20,4 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego r. W samym drugim kwartale spadek wyniósł 30,2 proc.

W Europie i Stanach Zjednoczonych sytuacja była lepsza. W pierwszej połowie r. dostawy w Europie zwiększyły się o 5,4 proc., a w Stanach Zjednoczonych o 3,9 proc. W samym drugim kwartale wzrost wyniósł odpowiednio 7,6 i 11,9 proc.

Nie wystarczyło to jednak, by zrównoważyć spadki w Chinach i regionie Azji i Pacyfiku.

Niemieccy producenci zmagają się jednocześnie z osłabieniem popytu w Chinach i coraz silniejszą konkurencją tamtejszych marek. Presję zwiększają wojny cenowe, krótsze cykle życia modeli oraz rosnące znaczenie oprogramowania i cyfrowych funkcji pojazdów.

Oszczędności nie kończą się na zatrudnieniu

Program kadrowy jest częścią szerszych działań oszczędnościowych. W pierwszej połowie r. BMW ograniczyło nakłady inwestycyjne o ponad 30 proc., do około 1,9 mld euro. Łączne wydatki na badania i rozwój pozostawały poniżej poziomu z poprzedniego r.

Zmniejszyły się także koszty sprzedaży i administracji. W samym drugim kwartale były one o około 200 mln euro niższe niż przed r.

Dyrektor finansowy Walter Mertl poinformował, że w drugim kwartale BMW ograniczyło wydatki o 400 mln euro, a w całym pierwszym półroczu – o 900 mln euro. Koncern zapowiedział dalszą dyscyplinę w zakresie kosztów operacyjnych, inwestycji oraz nakładów na badania i rozwój.

Należy przy tym odróżnić oszczędności od celu dotyczącego przepływów pieniężnych. Kwota 2,5 mld euro nie oznacza oszczędności osiągniętych w poprzednim r. BMW zakłada, że wolne przepływy pieniężne segmentu motoryzacyjnego przekroczą ten poziom w całym 2026 r.

Nie tylko BMW. Restrukturyzacja obejmuje całą branżę

BMW dołącza do innych niemieckich koncernów motoryzacyjnych prowadzących programy restrukturyzacyjne. Redukcje zatrudnienia lub działania oszczędnościowe zapowiedziały wcześniej między innymi Volkswagen, Mercedes-Benz, Audi i Porsche.

Volkswagen uzgodnił zmniejszenie zatrudnienia w niemieckich zakładach o ponad 35 tys. miejsc pracy do 2030 r. Moce produkcyjne w Niemczech mają zostać ograniczone o 734 tys. samochodów rocznie.

Media informują również o analizowanym zwiększeniu skali redukcji nawet do 100 tys. stanowisk w całej grupie. Taki plan nie został jednak zatwierdzony ani oficjalnie potwierdzony. Podobnie możliwość zamknięcia części zakładów po 2030 r. pozostaje przedmiotem rozmów, a nie podjętą decyzją.

Dostawcy mogą odczuć silniejszą presję cenową

Program restrukturyzacyjny BMW może przełożyć się na relacje z dostawcami. Gdy producent obniża własną bazę kosztową, zwykle ponownie analizuje ceny komponentów, zakres projektów rozwojowych i wydajność partnerów.

Najbardziej narażone mogą być przedsiębiorstwa uzależnione od jednego modelu, platformy lub zakładu. Zmniejszenie planów produkcyjnych oznacza niższe zamówienia i mniej stabilne harmonogramy. Ograniczenie projektów rozwojowych może z kolei dotknąć dostawców usług inżynieryjnych, producentów narzędzi i firmy zajmujące się oprogramowaniem.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie te skutki już nastąpiły. Ich skala będzie zależała od przyszłych decyzji BMW dotyczących programów modelowych, wolumenów produkcji i budżetów zakupowych.

Logistyka automotive musi liczyć się ze zmiennością wolumenów

Dla operatorów transportowych i logistycznych najważniejsze będą ewentualne zmiany programów produkcyjnych i przepływów materiałów, a nie sama liczba likwidowanych etatów.

Ograniczenie liczby zmian produkcyjnych, przesunięcie uruchomienia modelu lub inne wykorzystanie mocy fabryki może zmienić harmonogramy dostaw w logistyce zaopatrzenia. Wpływa to na stałe trasy dowozowe, operacje just in time i just in sequence, magazynowanie, logistykę wewnątrzzakładową oraz transport gotowych pojazdów.

W pierwszej połowie r. BMW Group dostarczyło na świecie o 4,2 proc. mniej samochodów. Różnice regionalne były jednak znaczące: sprzedaż rosła w Europie i Stanach Zjednoczonych, a silnie spadała w Chinach.

W logistyce może to prowadzić nie tylko do zmniejszenia części wolumenów, lecz także do zmian kierunków przepływu komponentów i gotowych samochodów.

Presja kosztowa schodzi w głąb łańcucha dostaw

Program dotyczący zatrudnienia w BMW nie jest wyłącznie sprawą kadrową. Stanowi część szerszej przebudowy, w ramach której koncern ogranicza koszty, upraszcza organizację i ponownie ocenia priorytety inwestycyjne.

Dla dostawców i operatorów logistycznych największym wyzwaniem może być zmienność. O ich sytuacji nie przesądzi sama liczba stanowisk zlikwidowanych w BMW, lecz przyszłe decyzje dotyczące produkcji, zamówień, premier modeli i wykorzystania poszczególnych fabryk. Dopiero te rozstrzygnięcia pokażą, jak daleko oszczędności producenta przeniosą się na cały łańcuch dostaw motoryzacji.

Tagi:

Zobacz również