Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Aż o ponad 50 proc. spadła liczba ciężkich pojazdów, zarejestrowanych w Polsce od stycznia do czerwca br. W przypadku dostawczaków jest niewiele lepiej. Pierwsze dane za lipiec pozwalają jednak liczyć na odbicie.

W pierwszym półroczu br. zarejestrowano nieco ponad 8,1 tys. nowych samochodów ciężarowych – wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Samochodowego. Gdy porównać to z danymi sprzed roku namacalnie widać, jak mocno odbiła się na rynku pandemia koronawirusa. Rok do roku bowiem liczba ciężkich pojazdów wypuszczonych na drogi zmalała o ponad 50 proc.

Największe spadki w tej grupie zanotował segment ciągników samochodowych. W porównaniu z I półroczem 2019 r. liczba rejestracji spadła bowiem o 55,5 proc. Rejestracji samochodów ciężarowych o dmc powyżej 3,5 t. – o 43 proc. Najlepiej poradziły sobie tzw. samochody specjalne, a więc m.in. służące do przewozu pojazdów, zwierząt, kontenerów. Rok do roku spadek wyniósł bowiem tylko 0,6 proc.

To, że źle się dzieje na rynku, widać było już na podstawie danych za sam czerwiec, kiedy to w całej grupie samochodów ciężarowych zarejestrowano 1 548 szt., czyli o 53,2 proc. mniej niż w czerwcu 2019 r.

Pandemia mocno dotknęła gospodarki państw europejskich, z którymi nasza branża transportowa ma silne powiązania. Zahamowanie popytu na rynkach odbija się na przewozach towarów. Dodatkowo nieuregulowane dotąd warunki handlowe związane z Brexitem, potęgują obserwowany wcześniej kryzys na rynku pojazdów ciężarowych” – tłumaczy PZPM.

W lipcu sytuacja wyglądała już nieco lepiej, co widać po wstępnych wynikach. W ciągu pierwszych 20 dni zarejestrowano o 0,2 proc. więcej samochodów ciężarowych, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Porównując tylko pierwszych 10 dni lipca widać jeszcze większy wzrost, bo przekraczający 9 proc. Pełne wyniki za cały lipiec powinny się ukazać na dniach.

Wielka piątka na minusie

Kto poradził sobie najlepiej podczas pierwszego półrocza? W całej grupie samochodów o dmc przekraczającej 3,5 t najwięcej pojazdów wydał DAF – podaje PZPM. W Polsce zarejestrowano w tym czasie ponad 1,8 tys. samochodów holenderskiego producenta. Łyżką dziegciu niech będzie wiadomość, że wynik, choć dał DAF-owi pozycję lidera, oznaczał równocześnie spadek o 50 proc. w stosunku do wyników sprzed roku.

Niewiele mniej, a niekiedy nawet więcej tracili w tym półroczu i inni producenci. Będący na drugim miejscu MAN wypuścił 1431 pojazdów, czyli o 51 proc. mniej. Kolejne Volvo – 1305 szt. (-46 proc.), Scania 1 266 szt. (-65 proc.), zaś Mercedes Benz – 1131 szt. (-55 proc.).

Dostawczaki dołowały, ale od dna się odbijają

Kryzys dotknął i lżejsze pojazdy. Przez pierwsze sześć miesięcy 2020 r. zarejestrowano ponad 24,6 tys. samochodów dostawczych. Oznacza to bardzo duży, bo 30-procentowy spadek w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku.

W samym tylko czerwcu spadki były aż nadto widoczne. W tym roku bowiem na drogach pojawiło się 5127 nowych pojazdów, czyli o ponad 14 proc. mniej, niż przed rokiem.

Sytuacja jednak, spowodowana w dużej mierze pandemią i zamrożeniem gospodarki od marca, poprawia się. Widać to już porównując wspomniany, czerwcowy wynik, do majowego. Jak podaje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, w czerwcu rynek samochodów dostawczych wzrósł aż o ponad 47 proc., czyli o dodatkowe 1 647 dostawczaki.

To, że sytuacja na rynku poprawia się, potwierdzają też wyniki lipcowe, które są już o 1,7 proc. lepsze, niż z lipca 2019 r. W ubiegłym miesiącu zarejestrowano bowiem już 5831 nowych pojazdów.

W porównaniu z rezultatem z czerwca br. rynek samochodów dostawczych był o 13,7 proc. wyższy (+704 szt.)” – zauważa PZPM.

To wszystko pozwala sądzić, że branża powoli podnosi się z dołka, w jakim znalazła się przez koronawirus.

Te marki wybieramy

Lipiec to również zmiana lidera zestawienia najpopularniejszych marek. Po czerwcu, kiedy nieoczekiwanie pierwsze miejsce zajął Fiat (z 774 szt. sprzedanymi dostawczakami), w ubiegłym miesiącu prześcignął go Renault z wynikiem 827 szt.

Zyskał jedną pozycję w porównaniu do sytuacji sprzed miesiąca i sprzed roku. Druga była marka Fiat z wynikiem 808 szt. (-18,2 proc.) zeszłoroczny leader z niewielką przewagą nad marką Ford (798 szt. +36,6 proc.), która odnotowała najwyższy wzrost w pierwszej piątce. Czwarty był Volkswagen (679 szt.; +7,1 proc.). Pierwszą piątkę zamknął Mercedes-Benz (614 szt. +15,6 proc.)” – podaje PZPM.

Fot. Trans.INFO

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu