Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Nie tylko w przemyśle, ale też w logistyce rośnie zainteresowanie systemami składowania i dystrybucji wykorzystującymi koncepcję rozwiązań vendingowych. Zasada działania automatów tego typu jest prosta – dany towar przeznaczony jest dla konkretnego i tylko tego odbiorcy. Wszystko służyć ma bezpieczeństwu i oszczędnościom.

 

Artykuł dostępny tylko dla użytkowników zalogowanych

Nie tylko w przemyśle, ale też w logistyce rośnie zainteresowanie systemami składowania i dystrybucji wykorzystującymi koncepcję rozwiązań vendingowych. Zasada działania automatów tego typu jest prosta – dany towar przeznaczony jest dla konkretnego i tylko tego odbiorcy. Wszystko służyć ma bezpieczeństwu i oszczędnościom.

Rozwiązania vendingowe są w pełni automatyczne i stanowią formę dostarczania niezbędnych towarów bezpośrednio do rąk danego użytkownika, z jednoczesnym śledzeniem procesu ich przepływów. Inwestowanie w takie systemy może ułatwić pracę i szybko się zwrócić w postaci niższych kosztów magazynowania. Eksperci z Innowacyjnych Systemów Logistycznych podkreślają, że systemy vendingowe najczęściej kojarzone są ze składowaniem i pobieraniem artykułów spożywczych (automaty na napoje, słodycze i drobne przekąski). Jednak rozwój intralogistyki sprawił, że w ostatnich latach znalazły zastosowanie też np. do przechowywania narzędzi, części zamiennych, środków bhp, jak również po prostu do składowania szczególnie cennych towarów w magazynach firm produkcyjnych i handlowych oraz w centrach logistycznych.

Zasada działania, bez względu na miejsce zastosowania jest podobna. Otóż użytkownik loguje się do systemu (przy pomocy odpowiedniego kodu bądź specjalnej karty) i wybiera przedmioty i ilości, jakie są mu potrzebne. Mechanizm automatu zatrzymuje się we właściwym miejscu, a użytkownik kierowany jest do odpowiedniej przegrody (najczęściej za pomocą diody LED), otwiera wskazaną lokalizację, uzyskuje „zamówione” przedmioty i zamyka pokrywę, która jest automatycznie blokowana.

Systemy vendingowe generują oszczędności w zużyciu materiałów bhp

Coraz więcej zautomatyzowanych rozwiązań dotyczy samego składowania towarów, ale także monitorowania obiektów magazynowych czy… obsługi zatrudnionych w nich pracowników. Chodzi np. o szeroko pojęte bezpieczeństwo i higienę pracy. Dzięki nim można łatwiej zaplanować wydatki związane z gospodarowaniem środkami ochrony stosowanymi w magazynie (np. rękawice ochronne, maski, kaski itp.), a także różnego rodzaju narzędziami (np. urządzenia automatycznej identyfikacji, terminale przenośne). Znaczącą przewagę nad tradycyjnymi metodami dystrybucji daje ścisły, zaprogramowany nadzór i precyzyjna realizacja wydań. Można też określić ilość danego produktu dostępną dla danego pracownika w określonym czasie (limity dostępowe)

– Praktyka pokazuje, że generują nawet kilkudziesięcioprocentowe oszczędności w zużyciu środków BHP – twierdzą przedstawiciele firmy Bogmar.   

Rozwiązania mają najczęściej charakter modułowy, nierzadko istnieje możliwość “mieszania” wielkości lokalizacji w urządzeniach o tej samej liczbie punktów dostępowych (drzwi). W razie potrzeby można powiększać lub pomniejszać wielkość lokalizacji w kolumnie. Pracownicy z różnych stanowisk mogą mieć uprawnienia do poboru różnych produktów, a te są dostępne w trybie 24/7. Rozwiązania są kontrolowane za pomocą specjalnego oprogramowania, zapewniając pełne raportowanie i identyfikowalność. Oprogramowanie to umożliwia też wysłanie odpowiednich raportów pobrań do wybranych osób (w określone dni, o wybranej godzinie). 

Cechą kluczową rozwiązań vendingowych, z punktu widzenia funkcjonalności jest również bezpieczna możliwość zwrotu (kontrola dostępu do pojedynczej przegrody). To może być szczególnie istotne np. dla firm kurierskich. Popularne paczkomaty to bowiem przykład, że kolejny sektor rynku logistycznego coraz częściej stosuje te swoiste rozwiązania z grupy narzędzi vendingowych.

Lepsza kontrola i większe bezpieczeństwo

Szczególnie istotna dla wielu gospodarzy magazynów staje się kontrola dostępu do szczególnie cennych towarów (np. małe części, komponenty elektroniczne, farmaceutyki specjalnego nadzoru czy biżuteria). 

Dostępne systemy magazynowe (np. Vendishelf i Lockomat) ograniczają dostęp użytkowników tylko do pojedynczego przedmiotu. Z jednej strony zwiększają poziom bezpieczeństwa składowanych produktów, z drugiej przeciwdziałają ich uszkodzeniu chroniąc przed dostępem osób nieupoważnionych. 

W każdym przypadku oszczędności realizowane są zatem w kilku wymiarach, a bezpieczeństwo i kontrolowany dostęp oznaczają:

– mniejsze zużycie środków z zakresu bhp;

– efektywną kontrolę nad towarami szczególnie cennymi;

– minimalizację ryzyka uszkodzenia produktów;

– jednoosobową odpowiedzialność;

– pełną dokumentację zaistniałych zdarzeń. 

Są plusy, są też minusy. Zdaniem specjalistów ISL podstawową wadę rozproszonych systemów vendingowych stanowi stosunkowo mała pojemność (szafki zazwyczaj nie przekraczają wysokości 2 m), a także brak przygotowania do składowania towarów większych lub cięższych niż typowe. To wyzwania dla konstruktorów.

Koronawirus pomoga upowszechnić vending

Odpowiednie rozwiązania pojawiają się zresztą coraz częściej, a bazują na standardowym oprogramowaniu i zasilaniu znanych na rynku automatycznych regałów windowych czy karuzelowych. Są to np.  zamykane ręcznie lub automatycznie przegrody, które znajdują zastosowanie w automatycznych regałach Rotomat. Z kolei VendiShelf jest rodzajem kasety na półce podzielonej na mniejsze przegrody z zamkami elektromagnetycznymi, zaprojektowanej dla regałów typu Lean-Lift. 

Dostawcy oferujący systemy vendingowe podkreślają, że aktualnie nabywcami takich rozwiązań w logistyce są w większości duże firmy, najczęściej z kapitałem zagranicznym, które z vendingiem spotkały się wcześniej dzięki swoim powiązaniom kapitałowym. Ostatnie doświadczenia pokazują jednak, że stopniowo vendingiem coraz bardziej będą się interesowały również mniejsze firmy, szukające przewag rynkowych nad innymi graczami rynku. Nie ma też przesady w stwierdzeniu, że sporo dla upowszechniania vendingu zrobił… koronawirus.

Według danych Polskiego Stowarzyszenia Vendingu w Polsce jest obecnie około 60 tys. maszyn tego typu, obsługiwanych przez blisko pół tysiąca firm. Jedna maszyna przypada średnio na około 550 osób, to trzykrotnie więcej niż wynosi średnia europejska.

Fot. Haenel

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu