Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Magazynów przybywa jak przysłowiowych grzybów po deszczu. Nie oznacza to, że cała powierzchnia jest wynajęta. W niektórych regionach kraju podaż z popytem się równoważą, ale są i takie miejsca, gdzie pustostanów jest całkiem sporo. Ile ich jest, gdzie się znajdują? Za ile można wynająć te miejsca?

 

Artykuł dostępny tylko dla użytkowników zalogowanych

Magazynów przybywa jak przysłowiowych grzybów po deszczu. Nie oznacza to, że cała powierzchnia jest wynajęta. W niektórych regionach kraju podaż z popytem się równoważą, ale są i takie miejsca, gdzie pustostanów jest całkiem sporo. Ile ich jest, gdzie się znajdują? Za ile można wynająć te miejsca?

Zapotrzebowanie na magazyny napędzają głównie firmy z branży e-commerce. Zdaniem ekspertów cały bieżący rok może być jednak nieco gorszy niż poprzednie trzy rekordowe lata. To skutek epidemii. Rynek magazynowy radzi sobie wprawdzie nieźle, szczególnie na tle pozostałych segmentów nieruchomości komercyjnych, jednak komplikująca się sytuacja w niektórych branżach (np. sektor motoryzacyjny i odzieżowy) może sprawić, że część najemców odnotuje tak znaczące spadki, że będzie szukać oszczędności ograniczając powierzchnię magazynową, z której korzysta.

Potwierdzają to eksperci CBRE, spodziewający się w najbliższych miesiącach nieco mniejszej aktywności najemców oraz zmiany struktury popytu. Będzie więcej przedłużeń umów najmu, kosztem nowych umów. Wzrośnie też udział najmu krótkookresowego ze względu na nagłe zapotrzebowanie na powierzchnię u części najemców, związane m.in. z zamknięciem sklepów i potrzebą przechowania zamówionych wcześniej dostaw towarów.

– Z pewnością aktualna sytuacja związana z pandemią koronawirusa, zmniejszy skłonność deweloperów i inwestorów do rozpoczynania inwestycji o charakterze spekulacyjnym – komentuje Adrian Semaan, research consultant, Industrial & Logistics z Cushman & Wakefield.

Inwestycje podniosły poziom pustostanów

W I kwartale br. wskaźnik magazynowych pustostanów wzrósł do 7,4 proc. (1,4 mln mkw). Ciągle dużo jest ich np. w Polsce Centralnej, choć – z drugiej strony wskaźnik uległ tam obniżeniu. Z kolei w rejonie Wrocławia dostępna powierzchnia wzrosła. To rezultat oddania nowych obiektów, m.in: Hillwood Wrocław Wschód II, Panattoni Park Wrocław Airport oraz Prologis Park Wrocław V (od stycznia do marca deweloperzy ukończyli inwestycje obejmujące prawie 430 tys. mkw. powierzchni magazynowej, z czego  43 proc. dostarczyli właśnie w regionie wrocławskim). Musi po prostu minąć trochę czasu by nowo oddawane, gigantycznych rozmiarów obiekty zapełniły się najemcami.  

Generalnie rzecz biorąc wskaźnik pustostanów wzrósł na koniec I kwartału o 1,8 punktu procentowego w porównaniu do stanu sprzed roku. To, zdaniem ekspertów Cushman & Wakefield, w głównej mierze wynikało ze wzrostu zaangażowania deweloperów w inwestycje spekulacyjne, widocznego już w zeszłym roku. 

CBRE precyzuje, że sporo wolnych magazynów jest obecnie np. w woj. świętokrzyskim, a najmniej w woj. lubuskim, podkarpackim, zachodniopomorskim, jak również w podlaskim.

Szerzej na tendencje dotyczące wolnej powierzchni magazynowej pozwalają spojrzeć doroczne analizy Colliers International. Potwierdzają one również to, jak duże dysproporcje występują na mapie kraju. Rzecz dotyczy zresztą nie tylko całych regionów, ale również ich poszczególnych części. O ile np. w najbardziej obleganej (70 proc. całego rynku warszawskiego) strefie II stolicy pustostany stanowią w ostatnich latach średnio około 5 proc. powierzchni łącznej, o tyle w warszawskiej strefie III jeszcze kilkanaście miesięcy temu znalezienie wolnej powierzchni graniczyło z cudem, a na koniec  2019 br. stanowiła ona ok. 3 proc. całości. Relatywnie najwięcej pustostanów notuje się w najbardziej prestiżowej, stołecznej strefie I. Tam wolny jest średnio co dziesiąty metr przestrzeni magazynowej.

Wolne metry na Śląsku, wschód prawie bez rezerw

Budowa kilku nowych i rozbudowa istniejących już obiektów (m.in. Panattoni Park Sosnowiec) sprawiła, że relatywnie duży jest też odsetek niewynajętej powierzchni w województwie śląskim, a za sprawą inwestycji Hillwood i Panattoni także na rynku łódzkim (trzeci pod względem zasobów największy rynek magazynowy w Polsce, ponad 3 mln mkw. całkowitej powierzchni). 

Na poziom pustostanów magazynowych w Szczecinie i okolicach wpływ miały nowe obiekty Panattoni i Waimea, a prawdziwym “tygrysem” rynku magazynowego w ostatnich miesiącach można było nazwać wschodnią część kraju. Według danych Colliers International, jeszcze rok temu “odłogiem” leżał co dziesiąty metr kwadratowy powierzchni na wschodzie, a na początku br. praktycznie nie było już żadnych rezerw.

A wszystko to stało się mimo wzrostu łącznej powierzchni o niemal 60 tys. mkw (większość w Lublinie w ramach Panattoni Park Lublin II – 25,3 tys. mkw oraz MLP Lublin – 17,8 tys. mkw, z kolei w Rzeszowie ukończono pierwszy budynek w ramach 7R Park Rzeszów – 16,2 tys. mkw). Jak widać, mimo tych inwestycji ten region Polski ma ciągle spory potencjał.

Pustostany w regionach (na koniec 2019 r.)

Region Wskaźnik pustostanów (proc. ogółu dostępnej powierzchni) Wzrost/spadek w stosunku do roku poprzedniego (w punktach procentowych) Cena dostępnej powierzchni (euro/mkw./miesiąc)

Warszawa:

strefa I/

strefa II/

strefa III


9,7/
5,8/
3,4

0,2/
1,4/
3
2 – 4,5
Górny Śląsk 7,6 1,5 2,3 – 2,8
Łódzkie 12,3 11,9 2 – 2,9
Poznań 9,3 0,5 2,1 – 2,8
Wrocław 3,1 0,1 2,3 – 2,9
Trójmiasto 4,6 1,8 2,3 – 2,9
Kraków 7,4 1,6 2,5 – 3,2
Bydgoszcz/Toruń 4,0 -2,4 2,4 – 3,1
Wschód 1,6 -9,0 2,3 – 3

Źródło: na podstawie Market Insight (Colliers International)

Fot. Bartosz Wawryszuk

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu