AdobeStock

Wyższy CIT może uderzyć także w transport. Eksperci ostrzegają przed pułapką wysokich przychodów

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Planowane zmiany podatkowe mają poprawić sytuację części podatników, ale według ekspertów Północnej Izby Gospodarczej mogą jednocześnie zwiększyć obciążenia części przedsiębiorstw. Szczególne ryzyko widzą w propozycji wyższej stawki CIT dla firm z przychodami powyżej 50 mln euro. W transporcie, gospodarce morskiej czy przemyśle wysoki obrót nie zawsze oznacza bowiem wysoką rentowność.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • Eksperci Północnej Izby Gospodarczej krytycznie oceniają propozycję podwyższenia CIT dla największych firm.
  • Próg 50 mln euro przychodów może objąć również przedsiębiorstwa o wysokich obrotach, ale relatywnie niskich marżach.
  • Transport został wskazany jako jedna z branż szczególnie narażonych na takie podejście.
  • W sektorze MŚP kontrowersje budzi planowane obniżenie limitu przychodów uprawniającego do ryczałtu z 2 mln euro do 250 tys. euro.
  • Zmiany w skali PIT mają według ekspertów przynieść maksymalnie 3,6 tys. złotych korzyści rocznie.
  • Północna Izba Gospodarcza podkreśla, że ostateczna ocena będzie zależeć od finalnego kształtu ustawy.

Zmiany w CIT i ryczałcie zostały przyjęte przez środowisko przedsiębiorców z dużą ostrożnością. Eksperci Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie zwracają uwagę, że proponowane rozwiązania mogą szczególnie mocno dotknąć firmy o dużych przychodach, ale niewielkich marżach.

W branży transportowej taki model nie jest niczym wyjątkowym. Duży obrót może iść w parze z wysokimi kosztami paliwa, wynagrodzeń, finansowania floty, opłat drogowych czy serwisu. Samo kryterium przychodowe nie pokazuje więc, ile przedsiębiorstwo rzeczywiście zarabia.

Wysoki obrót nie musi oznaczać wysokiego zysku

Jednym z najważniejszych punktów krytyki jest propozycja podwyższenia stawki CIT dla największych przedsiębiorstw.

Agnieszka Zamaro-Wiśniewska, biegły rewident w Zamaro Tax & Accounting i ekspertka Północnej Izby Gospodarczej, zwraca uwagę, że próg 50 mln euro przychodów może objąć również firmy o wysokim obrocie, lecz relatywnie niskiej rentowności.

Nie przekonuje mnie również argument, że ciężar zmian zostanie przeniesiony wyłącznie na największe przedsiębiorstwa. Próg 50 mln euro przychodów dla wyższej stawki CIT może objąć także firmy o wysokich obrotach, lecz relatywnie niskiej rentowności – ocenia Zamaro-Wiśniewska.

Jej zdaniem samo kryterium przychodowe nie jest tożsame z ekonomicznym obrazem wielkości przedsiębiorstwa.

Transport w grupie najbardziej narażonych branż

Na ten sam problem zwraca uwagę Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Wprost wskazuje transport, gospodarkę morską, przemysł produkcyjny i budownictwo jako sektory, w których wysokie przychody nie muszą oznaczać wysokich zysków.

Firmy np. związane z transportem, gospodarką morską, przemysłem produkcyjnym czy budownictwem generują wysokie przychody, ale ich realny zysk uwarunkowany jest dynamicznymi warunkami rynkowymi przy jednoczesnej konieczności planowania inwestycji na przestrzeni lat – mówi Mojsiuk.

Właśnie ten element jest szczególnie istotny z punktu widzenia przewoźników. Firma transportowa może przekroczyć wysoki próg przychodowy przy bardzo ograniczonej marży, jeśli jednocześnie ponosi duże koszty operacyjne i inwestycyjne.

Północna Izba Gospodarcza ostrzega więc przed sytuacją, w której kryterium obrotu będzie traktowane jako prosty miernik siły ekonomicznej przedsiębiorstwa.

MŚP też mogą zapłacić więcej

Kontrowersje dotyczą również ryczałtu. Według ekspertów analizowanych przez Izbę propozycja zakłada obniżenie limitu przychodów uprawniającego do tego sposobu rozliczenia z 2 mln euro do 250 tys. euro.

Najmocniej miałoby to dotknąć mikrofirmy świadczące usługi profesjonalne, m.in. informatyczne, medyczne, inżynierskie i doradcze. Utrata możliwości rozliczania się ryczałtem może oznaczać nie tylko wyższe obciążenia podatkowe, ale również zmianę zasad naliczania składki zdrowotnej i większe koszty księgowości.

Zamaro-Wiśniewska zwraca uwagę, że po przejściu na rozliczanie dochodu większego znaczenia nabiera prawidłowe ujmowanie kosztów.

Maksymalnie 3,6 tys. złotych korzyści w PIT

Eksperci zdecydowanie mniejsze znaczenie przypisują proponowanym zmianom w skali PIT. Według przedstawionych wyliczeń podniesienie progu dla stawki 12 proc. do 130 tys. złotych oraz wprowadzenie stawki 24 proc. do 150 tys. złotych może dać maksymalnie 3,6 tys. złotych oszczędności rocznie.

Na zmianach skorzystaliby przede wszystkim pracownicy oraz przedsiębiorcy rozliczający się według skali. Ekspertka Izby zaznacza jednak, że maksymalna korzyść nie zwiększałaby się wraz z dalszym wzrostem dochodu.

Izba: potrzebna analiza skutków, nie tylko wpływów do budżetu

Północna Izba Gospodarcza zwraca również uwagę na sposób przygotowywania zmian.

Przedstawiciele Izby podkreślają, że propozycje nie były konsultowane z przedsiębiorcami i mogą mieć negatywne konsekwencje dla części firm.

Hanna Mojsiuk wskazuje, że przedsiębiorcy oczekiwali przede wszystkim uproszczenia systemu podatkowego i większej przejrzystości.

Nasze nadzieje na upraszczanie systemu podatkowego i sprawieniu, że będzie on bardziej przejrzysty dla przedsiębiorców powoli odpływają w niepamięć – ocenia prezes Izby.

Jednocześnie organizacja zastrzega, że ostateczna ocena będzie zależała od finalnego kształtu ustawy.

Nie tylko CIT, ale decyzje inwestycyjne

W przypadku firm transportowych istotne jest też to, że część kosztów i inwestycji planowana jest z wieloletnim wyprzedzeniem. Zakup floty, finansowanie pojazdów, infrastruktura czy rozwój działalności wymagają przewidywalności.

Eksperci Północnej Izby Gospodarczej ostrzegają, że nowe obciążenia mogą wpływać nie tylko na bieżące wyniki przedsiębiorstw, lecz także na ich skłonność do inwestowania.

W branżach niskomarżowych, takich jak transport, samo przekroczenie wysokiego progu przychodowego może więc niewiele mówić o rzeczywistej kondycji firmy. I właśnie ten element będzie jednym z najważniejszych punktów sporu, jeśli propozycje podatkowe trafią do dalszych prac legislacyjnych.

 

Tagi:

Zobacz również