Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W regionie Dalekiego Wschodu firmy przewozowe zaczęły już wysyłać ciężarówki do Chin – relacjonuje rosyjskie zrzeszenie przewoźników drogowych Asmap. Ruch transportu drogowego w Chinach został już przywrócony do poziomu 70 proc. wielkości pracy sprzed epidemii.

– Chociaż w wielu segmentach sytuacja jest nadal godna ubolewania (na przykład  transport drewna – w Chinach w tartakach nie ma komu pracować), przewozy eksportowe ruszyły, uaktywnił się także ruch na relacjach chińskich – stwierdził Siergiej Remizow, szef dalekowschodniego przedstawicielstwa stowarzyszenia międzynarodowych przewoźników drogowych Asmap.

Zdaniem Siergieja Remizowa, problem dostaw udało się rozwiązać tylko dlatego, że ograniczenia związane z dwutygodniową kwarantanną podczas przekraczania granic państwowych nie dotyczą kierowców zawodowych. – Kierowcy są po prostu sprawdzani w punktach granicznych – mówi przedstawiciel zrzeszenia.

Potwierdza to Aleksiej Muziejew, dyrektor chińskiego oddziału firmy spedycyjnej PEK, który twierdzi, że do 70 proc., zostały również przywrócone dostawy drogowe wewnątrz kraju.

– Wiele firm wróciło do normalnego trybu pracy. Dotyczy to nie tylko transportu, ale także sektora produkcyjnego. Stabilizuje się również funkcjonowanie portów. Jeszcze w ubiegłym tygodniu mieliśmy trudności z dokumentacją eksportową, ponieważ chińska służba celna nie działała w pełni. Obecnie problemy te zostały rozwiązane – powiedział Aleksiej Muziejew. 

Pozytywne strony pandemii COVID-19

Kryzys, spowodowany pandemią koronawirusa, w dużym stopniu przysłużył się rozwojowi transportu drogowego na linii Chiny-Europa. Wielu międzynarodowych przewoźników morskich i powietrznych musiało zrezygnować z tych relacji lub zmniejszyć na nich swój udział, co wykorzystał sektor przewozów drogowych.

Agencja informacyjna Xinhua donosi, że dzięki temu miasto Tianjin w północnych Chinach mogło uruchomić bezpośrednie usługi transportu drogowego do Europy. Pierwsza ciężarówka firmy Sino-Europe Trucking Logistics Service opuściła miasto 4 marca i dotarła do Niemiec, pokonując ponad 10 tys. kilometrów.

– Transport drogowy towarów zajmuje mniej niż połowę czasu transportu w ramach kolejowego transportu towarowego Chiny-Europa i kosztuje 40 proc. taniej niż transport lotniczy – powiedział Dai Dable, szef Sino-Europe Trucking. Dodał, że powodem uruchomienia tej relacji jest pandemia koronowirusa, która ograniczyła udział w tych relacjach przedstawicieli innych rodzajów transportu.

Transport intermodalny na dobrej drodze

Powrót do normalności odnotowuje również sektor intermodalny. 20 marca przywrócono kursowanie pociągów towarowych z i do Wuhan. Od 25 marca zniesiono większość ograniczeń w poruszaniu się w prowincji Hubei. W fabrykach jest wznawiana produkcja, co oznacza, że rozpoczęło się również odbudowywanie eksportu – przewozy na chińsko-europejskich korytarzach osiągnęły w ubiegłym tygodniu poziom 90 proc.

Jest to poważny wzrost. Obecny spadek produkcji przemysłowej w pierwszych dwóch miesiącach tego roku był największy w ciągu ostatnich 30 lat. Zgodnie z danymi agencji Reuters, w okresie styczeń-luty produkcja w Chinach spadła o 13,5 procent (w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku). Eksport z Chin spadł o 17,2 proc.

Wpływ rozprzestrzeniania się koronawirusa jest odczuwalny w krajach Azji, Europy i Ameryki, ale w Chinach sytuacja zaczyna się stabilizować – relacjonuje aktualny stan firma Kuehne + Nagel. Krajowy transport drogowy w Chinach wraca do poprzedniego stanu. Dla przewozów transgranicznych do krajów Azji Środkowej – Kazachstanu, Uzbekistanu, Turkmenistanu, Kirgistanu i Tadżykistanu – 18 marca zostało otwarte przejście Khorgos, jeden z największych suchych portów inicjatywy na Nowym Jedwabnym Szlaku. Transport do Europy z Chin przez Rosję odbywa się jak dotąd bez większych zmian.

Wstrzymanie ruchu lotniczego spowodowało dysbalans w dostawach kontenerowych. Jednak transport towarów do Włoch jest nadal dozwolony. Mimo wysokiego wskaźnika zachorowań, Włochy nadal prowadzą działalność biznesową w trybie dotychczasowym.

Działają też promy pasażerskie i towarowe między kontynentalną Europą a Finlandią, podobnie jak tunel i promy przez kanał La Manche, łączące Wielką Brytanię z Europą. 

Spadek wolumenów obserwuje się w większości terminali kontenerowych na Bliskim Wschodzie i w Afryce. W przypadku transportu drogowego w Europie – zdaniem Kuehne + Nagel – największe trudności powodują zatory na granicach Unii Europejskiej. 

Fot. IRU

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu