Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Sąd w hiszpańskim Cáceres wydał 6 lutego br. wyrok w sprawie odszkodowania od producentów ciężarówek. Sędziego przekonała ekspertyza przedłożona przez prawników. Przewoźnicy otrzymają spore rekompensaty.

Kancelaria CCS Abogados reprezentuje przewoźników, którzy w okresie funkcjonowania zmowy cenowej producentów ciężarówek zakupili łącznie ok. 35 tys. ciężarówek. Sąd w Cáceres, który wydał wyrok 6 lutego br., uznał, że przewoźnicy zapłacili za pojazdy o 16,35 proc. więcej niż, gdyby producenci nie pozostawali w zmowie cenowej. 

Orzeczenie zapadło w oparciu o ekspertyzę przedstawioną przez kancelarię: 

Szkoda została wykazywana przez powoda. W sporządzonej przez ekspertów ekspertyzie została ona wyjaśniona i uzasadniona na podstawie porównania rynku średnich i ciężkich ciężarówek (objętych kartelem) z rynkiem lekkich ciężarówek. Oczywiście nie są to produkty idealnie zastępowalne, ale istnieje wystarczająco dużo podobieństw (sprzedawane są w tych samych miejscach, kupujący może wybierać między lekką lub średnią ciężarówką w wielu wariantach, itp.), aby uznać, że są produktami i rynkami podobnymi. To zaś uwiarygadnia metodę porównawczą, na podstawie której ekspertyza powoda oblicza szkodę. Metodę porównawczą zaleca się w takich przypadkach (w przeciwieństwie do metody czysto statystycznej)” – wyjaśnił sąd. 

Producenci z kolei argumentowali, że poszkodowani byli w stanie zmniejszyć wpływ wyższych kosztów ciężarówek, przenosząc ich część na załadowców i spedycje w cenie frachtu lub podnosząc cenę odsprzedaży samochodu ciężarowy na rynek wtórny po latach użytkowania (tzw. przerzucenie kosztów).

 Sąd jednak nie zgodził się z obrońcami pozwanych.

Należy wykluczyć hipotezę, że przewoźnik był w stanie przerzucić nadwyżkę kosztów na swoich klientów, co zostało również wyjaśnione i uzasadnione w raporcie powoda. Gdy ciężarówka trafia na rynek wtórny na cenę wpływa wiele innych czynników. Natomiast przy ustalaniu ceny za usługi (fracht) między przewoźnikiem a klientem, zdolność negocjacyjna tego pierwszego jest bardzo ograniczona (około 75 proc. przewoźników ma jedną lub dwie ciężarówki); oprócz tego, na stawki za usługi transportowe czynniki, takie jak wynagrodzenie kierowcy, diety, paliwo itp., mają znacznie większy wpływ niż cena zakupu ciężarówki. Nabycie ciężarówki stanowi jedynie około 11,9 proc. kosztów operacyjnych firmy transportowej” – uzasadnia wyrok sąd w Cáceres.

Pierwszy prawomocny wyrok

To nie pierwszy wyrok na korzyść przewoźników, jaki zapadł w sprawach przeciwko producentom ciężarówek w Hiszpanii. W październiku zeszłego roku Sąd Gospodarczy w Pontevedra wydał wyrok, nakazujący producentowi wypłatę odszkodowania w wysokości prawie 40 tys. euro firmie transportowej Kartín SL. Jak donosi kancelaria Balms Abogados z Vigués, która reprezentowała przewoźnika, było “to pierwsze prawomocne orzeczenie w Hiszpanii” w sprawie kartelu producentów ciężarówek, a także pierwsze do tej pory w Europie.

Sąd nakazał producentowi Iveco wypłatę odszkodowania za zakup trzech ciężarówek w latach 2003-2008. Jego wysokość to 20 tys. euro za zawyżenie cen pojazdów (9 proc. zapłaconej ceny) oraz ok. 19,2 tys. euro odsetek.

Najgłośniejszy był jednak wyrok Sądu Gospodarczego w Murcii, który pod koniec 2018 r. nakazał Volvo Group Spain wypłatę odszkodowania w wysokości 128 757 euro odszkodowania plus odsetki za zakup pięciu ciężarówek w październiku 2012 r. (czyli rok po zakończeniu funkcjonowania kartelu). Prawnikowi reprezentującemu powoda udało się udowodnić, że cena zakupionych w 2012 r. ciężarówek była nadal zawyżona w związku ze zmową cenową i to aż o 20,7 proc. To prawie 26 tys. euro przy zakupie jednej ciężarówki. Kwota ta znacznie przewyższa szacunki ekspertów, które oscylowały wokół uśrednionej kwoty 10 tys. euro od pojazdu.

Orzeczenie to jest bardzo korzystne z punktu widzenia przewoźnika, gdyż według wyliczeń Komisji Europejskiej, ceny były zawyżone o 1-10 proc.

Nie zawsze jednak hiszpańskie sądy są tak przychylne dla przedsiębiorców transportowych. W marcu 2019 r. zapadł wyrok w Sądzie Gospodarczym w Walencji dotyczący hiszpańskiego przewoźnika Llácer & Navarro, który w okresie funkcjonowania kartelu kupił 108 ciężarówek marki Volvo i Renault. Sąd w Walencji nakazał Renault Trucks i Volvo Trucks wypłatę odszkodowania w wysokości 360 tys. euro, tj. zaledwie 5 proc. wartości ówczesnej ceny zakupu (ok. 3,3 tys. euro za ciężarówkę). 

Niemieckie pozwy

Niemieckie sądy zdają się z kolei znacznie ostrożniej podchodzić do spraw o odszkodowania dla producentów. W pierwszym tygodniu lutego Sąd Okręgowy w Monachium odrzucił pozew o odszkodowanie dla przewoźników reprezentowanych przez kancelarię Financialright. Sędzia przewodnicząca, Gesa Lutz, oświadczyła, że przewoźnicy zlecili prowadzenie sporu finansiście procesu, co narusza ustawę o usługach prawnych.

Niemieccy prawnicy wiedzieli już jednak wcześniej, że będą mieli przed sobą trudne zadanie. Sędzia Gesa Lutz, która orzekała w pierwszym procesie o odszkodowanie w wysokości pół miliarda euro, uznała, że “żądania w ciemno to za mało”, a skarżący muszą udowodnić, że ciężarówka kupiona za 110 tys. euro kosztowałaby tylko 100 tys. euro , gdyby producenci nie pozostawali w zmowie cenowej.

Sprawy polskich przewoźników

Sprawę polskich przewoźników, którzy wystapili o odszkodowania za zmowę cenową prowadzi natomiast kancelaria Iuridica. Pozew zbiorowy złozyła wspólnie z jedną największych kancelarii w Niderlandach. O komentarz poprosiliśmy mecenasa Łukasza Chwalczuka z , która prowadzi . Prawnik tłumaczy, z czego wynikają tak różne podejścia sądów w Niemczech i Hiszpanii w niemal przecież identycznych sprawach. 

Lokalizację (Niderlandy – przyp. red.) wybraliśmy właśnie dlatego, aby uniknąć niemieckich sądów, albowiem większość producentów ciężarówek jest mocno powiązana z niemiecką gospodarką” – tłumaczy mecenas Łukasz Chwalczuk z Iuridiki.

“Nie powinno tak być, ale nie dziwi mnie fakt, że hiszpański sąd (żaden producent nie jest z Hiszpanii) dość łatwo i szybko mógł oszacować szkodę na 16 proc., podczas gdy niemiecki sąd rzuca kłody pod nogi” – dodaje prawnik.

Proces prowadzony przez kancelarię Iuridica trwa, a w listopadzie odbędzie się kolejna rozprawa. Do końca lipca producenci mają czas na odpowiedź na pozew.

Zmowa cenowa producentów ciężarówek

W lipcu 2016 r. producenci ciężarówek MAN, Volvo/Renault, Daimler, Iveco i DAF zostali ukarani rekordową w historii Unii Europejskiej grzywną, której łączna wysokość sięgnęła niemal 3 mld euro.

Kartel funkcjonujący między 1997 a 2011 rokiem będzie kosztował koncerny znacznie więcej. Przedsiębiorcy z całej Europy walczą bowiem o odszkodowania. Szacuje się, że w skali całej Unii Europejskiej firmy mogą wywalczyć nawet 100 mld euro.

Jak ustaliła we wrześniu 2017 r. Komisja Europejska, także Scania przez 14 lat ustalała z pięcioma innymi producentami ceny samochodów ciężarowych i koszty nowych technologii ograniczających emisję spalin. Szwedzki koncern otrzymał za udział w zmowie karę w wysokości 880 mln euro.

Fot. Pixabay/pixel2013/public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu