Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Jak poradzić sobie z wyzwaniami logistycznymi w firmie, która produkuje 45 tys. ton wyrobów rocznie? Gdzie szukać oszczędności i usprawnień? O tym, jak zoptymalizować koszty transportu, mówi Andrzej Bączak, manager zespołu procurementu, odpowiedzialny za optymalizację kosztów w Grupie Dijo.

Dijo szybko się rozwija, a rozwój zawsze oznacza nowe wyzwania. Z czym musieli się Państwo się zmierzyć? 

Andrzej Bączak, manager zespołu procurementu, Grupa Dijo: Rzeczywiście, dynamika wzrostu sprzedaży w Dijo jest coraz szybsza. Każdego roku utrzymuje się na poziomie minimum 25 proc. To możliwe dzięki najwyższej jakości naszych produktów, konkurencyjnym cenom oraz elastycznej polityce handlowej. Nieustannie się rozwijamy oraz chcemy realizować coraz bardziej śmiałe i dalekosiężne plany, a to wymaga wprowadzenia nowych rozwiązań logistycznych, a także digitalizacji narzędzi oraz stanowisk pracy. Wzrost sprzedaży wymusił na nas proporcjonalnie zwiększenie liczby frachtów oraz konieczność posiadania dostępu do większej liczby przewoźników. 

W jaki sposób poradzili sobie Państwo z rozwiązaniem tego problemu?

Mój zespół zajmuje się optymalizacją wydatków firmy. Zaraz po surowcach i opakowaniach, transport generuje najwięcej kosztów. Podjęliśmy więc próbę znalezienia rozwiązania, które pozwoli nam nie tylko zaoszczędzić pieniądze, ale także usprawnić łańcuch dostaw. Idąc w ślad za tym, postanowiliśmy wprowadzić cyfrowe narzędzie do obsługi transportu.

Od samego początku rozważaliśmy wybór między Transporeonem, a Platformą Trans.eu. Po pierwszych analizach oczywisty wybór padł na Trans.eu z uwagi na korzystniejsze warunki cenowe oraz dostęp do wielu funkcjonalności. Zależało nam na pozyskaniu większej liczby podwykonawców, co wyróżniało Platformę Trans.eu na tle innych dostawców. Byliśmy także bardzo zadowoleni z samego wdrożenia, które po stronie Trans.eu, przeprowadził dla nas nasz opiekun.

Każdego tygodnia wystawiacie Państwo około 70 ładunków FTL. Jakie były Państwa oczekiwania względem Platformy? 

Przede wszystkim chcieliśmy mieć dostęp do jak największej grupy przewoźników oraz uzyskać jak najlepsze stawki za wystawione frachty. Nasze zlecenia realizujemy wyspecjalizowanym transportem – chłodniami i izotermami. Naszą intencją było zbudowanie zamkniętej grupy zweryfikowanych przewoźników spełniających nasze oczekiwania, z którymi będziemy mogli pracować na stałe w szerszym wymiarze, a z pozostałymi przewoźnikami “ad hoc”.

Doskonałym rozwiązaniem okazało się nawiązanie współpracy z serwisem Trans.info. W ciągu dwóch dni pozyskaliśmy 180 sprawdzonych jakościowo przewoźników, których zaprosiliśmy do stałej współpracy. Po ustaleniu z podwykonawcami warunków cenowych, terminów płatności oraz tras, wdrożyliśmy ich do Platformy korzystając z modułu stałych tras oraz grup

Jakie korzyści wynikają z możliwości publikowania frachtów do własnych grup?  

Publikacja do grup pozwala logistykowi wysłać zapytanie o cenę nawet do kilkudziesięciu podwykonawców i odbywa się to w sposób automatyczny. Wcześniej korzystaliśmy z maila i telefonu, co z perspektywy czasu okazało się być bardzo niewydajne, a dodatkowo nie gwarantowało bezpieczeństwa. Zamknięta grupa przewoźników pozwala nam je znacząco zwiększyć. Większość przewoźników z naszej grupy zostało sprawdzonych pod kątem wymaganych dokumentów, dodatkowo Platforma dała nam możliwość oceny i sprawdzenia wiarygodności przewoźnika oraz jego poziomu OTIF. 

A jak zareagowali na to Państwa podwykonawcy? 

Większość naszych kontrahentów korzystała wcześniej z Platformy Trans.eu i przejście do takiej współpracy nie stanowiło dla nich większego problemu. Była to tylko kwestia poinformowania ich o tym. Obecnie wypracowaliśmy sobie standardy współpracy, a korzyści odczuwają obie strony. Mam tu na myśli bezpieczeństwo i ogromną oszczędność czasu. Dla przewoźników dodanych do grupy, to także pierwszeństwo w dostępie do frachtów, co dla nich oznacza lepsze warunki współpracy i stałe zlecenia, a tym samym zyski. 

Zatrzymajmy się przy zyskach i oszczędnościach, bo optymalizacja kosztów spędza sen z oczu niejednemu logistykowi. Co w Dijo się sprawdziło? 

Po pierwsze, Platforma i dostępne w niej moduły dają dostęp do bazy przewoźników, dzięki czemu możemy wystawiać ładunki, których przewoźnicy poszukują, ale także w drugą stronę: my sami możemy poszukiwać transportów łączonych w kierunku powrotnym do Polski. Po drugie, możemy monitorować ceny przewozów realizowanych na interesujących nas trasach za pośrednictwem algorytmu cenowego tak, aby współpraca była opłacalna dla obu stron. Dodatkowo, wystawione frachty są negocjowane za pomocą licytacji, dzięki czemu przewoźnicy sami ustalają satysfakcjonującą cenę przewiezienia ładunku, często ją obniżając, co w skali miesiąca daje nam wymierne korzyści.

Jakie Państwa firma ma plany na przyszłość? Co będzie logistycznym celem Grupy Dijo na najbliższe miesiące?

Obecnie, bierzemy udział w pilotażowym wdrożeniu szeregu raportów tworzonych przez Trans.eu. Są to m.in. raporty umożliwiające porównanie otrzymywanych ofert ze stawkami rynkowymi, rankingowanie naszych przewoźników, estymację kosztu transportu do wybranego regionu lub kraju, czy wreszcie obliczające dokładny koszt dostarczenia jednej palety, kilograma albo opakowania naszego produktu do wybranego odbiorcy. Umożliwi nam to ocenę efektywności kosztowej na Platformie oraz dalsze oszczędności – co ważne, wygenerowane przez optymalizację dystrybucji, a nie obniżanie stawek za transport. Wierzymy, że w dłuższej perspektywie raporty te pomogą nam uzyskać jeszcze większą kontrolę nad wydatkami.

Dodatkowo zastanawiamy się nad kolejną automatyzacją, tym razem w zakresie awizacji. W ramach rozwoju Platformy Trans.eu rozważamy podjęcie pilotażu nowego modułu – Time Slot Management, czyli systemu do obsługi załadunków i rozładunków.

Grupa Dijo

Lider w produkcji tortilli w Europie Centralnej i Wschodniej, lider polskiego rynku sosów do lodów oraz liczący się producent dekoracji cukierniczych, owoców w żelu i słonych przekąsek.

Firma ma najnowocześniejszy park maszynowy i imponujące zaplecze technologiczne, w które nieustannie inwestuje. Dzięki 22 nowoczesnym liniom produkcyjnym produkuje obecnie nawet 45 tys. ton wyrobów rocznie. Swoje wyroby sprzedaje zarówno na rynku polskim, jak iw krajach Europy, Azji oraz w Australii.

Fot. Bartosz Wawryszuk

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu