Hapag-Lloyd

Jebel Ali wypada ze światowej czołówki. Port w Dubaju spadł z 10. na 32. miejsce

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Jebel Ali, jeden z największych portów kontenerowych na świecie, w ciągu zaledwie sześciu miesięcy spadł z 10. na 32. miejsce w globalnym rankingu. Za gwałtownym pogorszeniem wyników stały zakłócenia żeglugi przez cieśninę Ormuz, które skłoniły armatorów do ograniczania zawinięć do Zatoki Perskiej i reorganizacji siatek połączeń.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

W pierwszej połowie 2026 r. port Jebel Ali w Dubaju przeładował zaledwie 3,14 mln TEU, wobec 7,77 mln TEU w analogicznym okresie poprzedniego roku — wynika z najnowszego zestawienia największych portów kontenerowych przygotowanego przez Alphaliner. Spadek wyniósł niemal 60 proc., a szczególnie wyraźne tąpnięcie nastąpiło w drugim kwartale. W tym okresie przeładunki zmniejszyły się o ponad 90 proc., do zaledwie 374 tys. TEU.

W rezultacie Jebel Ali, który przez lata znajdował się w pierwszej dziesiątce największych portów kontenerowych świata, spadł aż na 32. pozycję. Według Alphaliner wyniki odzwierciedlają wpływ napięć geopolitycznych na funkcjonowanie globalnych sieci żeglugowych. Znaczenie miały przede wszystkim konflikt na Bliskim Wschodzie oraz ograniczenia utrudniające żeglugę przez cieśninę Ormuz.

Na przepływy kontenerowe wpływała jednocześnie polityka celna Stanów Zjednoczonych. Obawy przed zmianami taryfowymi skłoniły część importerów i załadowców do wcześniejszego sprowadzania towarów z Azji, zwiększając wolumeny na niektórych szlakach transpacyficznych.

Część ładunków kierowana do innych hubów

Spadek przeładunków w Jebel Ali pokazuje, jak sytuacja wokół cieśniny Ormuz zmieniła regionalny układ przepływów kontenerowych.

Port znajduje się w Zatoce Perskiej, dlatego większość statków zawijających do Jebel Ali musi przepłynąć przez cieśninę Ormuz. Gdy armatorzy ograniczali połączenia z Zatoką Perską lub reorganizowali siatki serwisów, część ładunków była kierowana do innych portów przeładunkowych.

Na tle spadku Jebel Ali wyraźnie wzrosły przeładunki w Colombo. Port na Sri Lance obsłużył 4,44 mln TEU, czyli o 11,9 proc. więcej niż rok wcześniej, i awansował z 26. na 20. miejsce. Przeładunki tranzytowe pozostają przy tym dominującą częścią działalności kontenerowej Colombo.

Wyraźny awans odnotował również indyjski Jawaharlal Nehru Port, znany także jako Nhava Sheva. Port przesunął się z 28. na 21. pozycję w światowym rankingu.

Spadki odnotowały również inne porty w rejonie Zatoki Perskiej. AD Ports nie opublikował danych dla samego Khalifa Port w Abu Zabi, jednak Alphaliner, na podstawie wyników grupy, szacuje, że przeładunki kontenerowe spadły tam o co najmniej 50 proc. W efekcie Khalifa Port wypadł z pierwszej pięćdziesiątki największych portów świata.

Ningbo wyprzedza Singapur

Zmiana nastąpiła także na szczycie zestawienia. Szanghaj utrzymał pozycję największego portu kontenerowego na świecie, obsługując 28,74 mln TEU w pierwszych sześciu miesiącach 2026 r. Oznacza to wzrost o 6,2 proc.

Drugie miejsce zajął Ningbo-Zhoushan. Przeładunki w tym porcie wzrosły o 8,8 proc., do 22,9 mln TEU, co pozwoliło mu wyprzedzić Singapur.

Singapur obsłużył 22,74 mln TEU, notując wzrost o 4,7 proc. Chińskie porty zajęły sześć z dziesięciu najwyższych pozycji. Shenzhen pozostał czwarty z wynikiem 18,56 mln TEU, Qingdao był piąty z 17,56 mln TEU, a Guangzhou szósty z 14,03 mln TEU. Tianjin awansował na siódme miejsce, obsługując 13 mln TEU.

Busan spadł na ósmą pozycję, ponieważ jego przeładunki nieznacznie zmniejszyły się do 12,6 mln TEU. Zespół portów Los Angeles–Long Beach utrzymał dziewiąte miejsce z wynikiem nieco poniżej 10 mln TEU, co oznacza wzrost o 2,8 proc.

Alphaliner wskazuje, że część wzrostu na amerykańskim wybrzeżu Pacyfiku mogła być związana z wcześniejszym sprowadzaniem towarów z Azji przed zmianami w amerykańskiej polityce celnej.

Pierwszą dziesiątkę światowych portów zamknął Port Klang w Malezji, który awansował po wypadnięciu Jebel Ali z czołówki.

Największe porty Europy tracą pozycje

Europa wyróżniała się na tle pozostałych regionów słabszymi wynikami. Wszystkie trzy europejskie porty obecne w pierwszej trzydziestce odnotowały w pierwszej połowie 2026 r. spadek wolumenu kontenerów, podczas gdy większość największych terminali świata zwiększała przeładunki.

Rotterdam pozostał najwyżej sklasyfikowanym europejskim portem kontenerowym. Zajął 12. miejsce na świecie, obsługując około 7,02 mln TEU. Wynik był niemal identyczny jak rok wcześniej, a przeładunki zmniejszyły się o 0,1 proc.

Antwerpia-Brugia awansowała o jedną pozycję, na 13. miejsce. Nie wynikało to jednak ze wzrostu przeładunków w porcie, lecz przede wszystkim ze zmian w układzie rankingu po spadku Jebel Ali. Wolumen kontenerów w Antwerpii i Brugii zmniejszył się o 1,5 proc.

Największy spadek wśród europejskiej trójki odnotował Hamburg. Port przeładował około 4 mln TEU, czyli o 3,8 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, i spadł o cztery pozycje, na 27. miejsce.

Dla porównania, przeładunki w analizowanej przez Alphaliner grupie 30 największych portów kontenerowych wzrosły w pierwszej połowie 2026 r. średnio o 5,2 proc. rok do roku.

Zestawienie pokazuje jednocześnie, jak szybko napięcia geopolityczne mogą zmieniać globalne przepływy kontenerów. Zakłócenia na jednym z kluczowych szlaków żeglugowych wpływają nie tylko na porty położone bezpośrednio w rejonie kryzysu. Reorganizacja siatek połączeń może przekierowywać ładunki do innych hubów przeładunkowych, a jej skutki odczuwają później także terminale, przewoźnicy lądowi i operatorzy logistyczni w odległych regionach.

Tagi:

Zobacz również