Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Artykuł 26 konwencji CMR pozwala na rozszerzenie odpowiedzialności przewoźnika na tzw. specjalny interes w dostawie przesyłki. W określonych sytuacjach przepis ten może sprawić sporo kłopotów. Tym bardziej, że standardowa polisa ich nie uwzględnia. Dlatego warto wiedzieć, za co załadowca może się domagać odszkodowania i w jakim stopniu chroni przed tym klauzula art. 26 CMR.

Zgodnie z art. 26 konwencji CMR  nadawca może ustalić kwotę specjalnego interesu w dostawie przesyłki na wypadek jej zaginięcia, uszkodzenia lub opóźnienia w dostawie. W takim przypadku – niezależnie od podstawowego odszkodowania – załadowca może żądać dodatkowego odszkodowania równego dodatkowej szkodzie, która została udowodniona, ale maksymalnie do wysokości zadeklarowanej kwoty.

Art. 26 konwencji CMR umożliwia poszkodowanemu uzyskanie dodatkowego odszkodowania, które pokrywa inne straty, niż uszkodzenie samej przesyłki. Są to w szczególności:

– utracone korzyści,

– różnice w cenie przesyłki, występujące pomiędzy miejscem jej nadania a miejscem odbioru,

– wszelkie inne straty finansowe, wynikające z uszkodzenia lub zniszczenia ładunku lub opóźnienia w dostawie.

Przewoźnik ma prawo podważyć wysokość szkody, ale musi uważać na treść deklaracji

Ciężar udowodnienia, że doszło do szkody, jak również ciężar udowodnienia jej wysokości w całości spoczywa na nadawcy. Powinien on wskazać, jakiego rodzaju straty zostały poniesione i w jakiej wysokości. Limit, który towarzyszy deklaracji stanowi jedynie górną granicę odpowiedzialności przewoźnika a nie ryczałt, który podlega wypłaceniu w całości w razie potencjalnej szkody. Jeśli przewoźnik ma wątpliwości co do faktu wystąpienia dodatkowej szkody lub co do jej wysokości, ma prawo zgłosić swoje zastrzeżenia i zakwestionować wysokość roszczeń.

W razie wpisania przez nadawcę do listu przewozowego deklaracji wartości towaru, przewoźnik ma prawo do dodatkowego wynagrodzenia. Dzieje się tak, ponieważ jego ryzyko wzrasta (z kwoty 8,33 SDR za każdy brakujący kilogram brutto do kwoty deklaracji), wzrastają też koszty polisy OC przewoźnika drogowego. Teoretycznie więc nie ma możliwości, żeby przewoźnik „przegapił” deklarację i podjął się transportu towaru o zadeklarowanej wartości w sposób nieświadomy.

W praktyce nie jest to takie oczywiste. Przewoźnik nie ma obowiązku informować nadawcy, czy dodatkowe wynagrodzenie jest wliczone we fracht, czy nie.  Jeśli więc nadawca na etapie zlecenia transportowego poinformuje przewoźnika o deklaracji, wtedy brak jego stanowczej reakcji może być uznany za jej akceptację. Co za tym idzie – załadowca może domniemywać, że dodatkowe wynagrodzenie, o którym mowa w art. 26  jest wliczone w cenę. Ważna jest bowiem zgoda przewoźnika, a nie fakt istnienia fizycznie wyodrębnionej z frachtu opłaty, stanowiącej odrębny składnik wynagrodzenia.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że w praktyce – wbrew treści art. 26 konwencji CMR – aby deklaracja była ważna, wcale nie musi zostać wpisana w druk listu CMR. Deklaracja może pojawić się w dokumentacji towarzyszącej, byle tylko miała formę pisemną. Może to być mail, treść umowy przewozu lub jakikolwiek inny dokument zaakceptowany przez przewoźnika. To może wystarczyć, by została uznana za skuteczną.

Należy zatem uważać, bo można wpaść w pułapkę, tym bardziej bolesną, że do włączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela za art. 26 niezbędna jest klauzula dodatkowa.

Dodatkowa klauzula art. 26 CMR jest niezbędna

Art. 26 CMR zwiększa odpowiedzialność finansową przewoźnika za szkodę, a tym samym i odpowiedzialność towarzystwa ubezpieczeniowego. Podobnie, jak przewoźnik ma prawo do dodatkowego wynagrodzenia, tak i ubezpieczyciel ma prawo do dodatkowej składki. Aby mieć pewność, że ubezpieczyciel pokryje szkody z tytułu art. 26,  zawsze konieczne jest rozszerzenie jego odpowiedzialności. Robi się to za pomocą klauzuli dodatkowej z solidnym limitem odpowiedzialności. Powinno to być standardem rynkowym, ale jeszcze nie jest.

Przykładowa treść klauzuli

PZU S.A. na warunkach niniejszej klauzuli, zgodnie z zapisami art. 26 CMR, obejmuje ochroną specjalny interes w dostawie przesyłki do kwoty 100 tys. euro, stanowiącej limit na jedno i wszystkie zdarzenia w okresie ubezpieczenia.

Odpowiedzialność PZU S.A. z tytułu zaistnienia zdarzenia objętego ochroną w ramach klauzuli w stosunku do jednego przewozu nie może być wyższa niż 30 proc. sumy gwarancyjnej wskazanej w polisie.

Każdorazowa wypłata z tytułu zaistnienia zdarzenia objętego ochroną w ramach klauzuli pomniejsza limit określony w klauzuli o wypłaconą kwotę.

Powyższe składki obowiązują dla mienia rodzajowo różnego według o.w.u. (zakres podstawowy). Jeżeli klient rozszerzy zakres, np. o ADR, to składka wzrośnie o taką samą zwyżkę, jak dla ADR (w ofercie 10 proc.), itp.

Podobnie, jak w przypadku art. 24 CMR, również i tu gorąco przestrzegamy przed oszczędzaniem na składce. Lepiej nie rezygnować z opisywanej klauzuli, może się zdarzyć, że przewoźnik zaakceptuje deklarację w sposób niezamierzony. Wówczas ewentualne roszczenie odszkodowawcze pozostaną bez pokrycia ubezpieczeniowego.

Ponadto cały czas powtarzamy, polisa OCPD jest dokumentem potwierdzającym status przewoźnika. Klauzula art. 26 CMR (podobnie jak 24 CMR) to rynkowy standard i jeśli przewoźnik nie będzie mał tego rodzaju rozszerzenia, będą go omijały niektóre zlecenia transportowe.

Informacje o innych ważnych klauzulach ubezpieczeniowych znajdziecie w artykułach z serii „Jak kupić dobre OCPD, by dawało relaną ochronę”:

Fot. Fotolia

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu