Masz newsa? Powiedz nam o tym!

“Przepisy dotyczące diagnostyki pokładowej, w tym złącza OBD, obecnego we wszystkich samochodach, zostały zawarte w nowym rozporządzeniu” – poinformował nas Daniel Dalton, brytyjski europoseł, który wygłaszał w Parlamencie Europejskim sprawozdanie na temat zmian zatwierdzonych podczas ostatniego głosowania. W związku z tym nie ma już obaw, które wyrażali posiadacze samochodów, że port OBD przestanie być umieszczany w nowych pojazdach.

Jeszcze na początku tego tygodnia media donosiły, że omawiane w Parlamencie rozporządzenie o homologacji typu pojazdów nie zawiera informacji o obowiązkowym wyposażeniu pojazdów we wspomniane złącze. W związku z czym producenci pojazdów nie musieliby go produkować. Skutkiem tego kierowcy mogliby diagnozować auta wyłącznie w autoryzowanych serwisach, gdzie stawki są nawet o kilkadziesiąt procent wyższe.

Ostatecznie parlamentarzyści zawarli jednak w przepisach stosowne zapisy.

Niższe koszty i większy wybór

W porozumieniu z przedstawicielami niezależnych warsztatów ciężko pracowałem, aby zapewnić obecność OBD w nowym rozporządzeniu. Ponadto w dokumencie znalazły się przepisy, które rozszerzyły prawo do informacji dla serwisów innych niż autoryzowane. Dzięki temu będą one mogły skuteczniej zarządzać naprawami, zmniejszając koszty i zwiększając wybór dla konsumentów – zapewnił nas Daniel Dalton.

„Oprócz ochrony złącza, nowe ustawodawstwo utrzymało również prawo swobodnego dostępu do informacji technicznych pojazdu, które muszą być udostępniane w formacie umożliwiającym ich bezproblemowe, elektroniczne przetwarzanie” – dodaje journalauto.com.

Rozporządzenie wejdzie w życie 1 września 2020 r. Najpierw jednak musi je jeszcze przegłosować Rada Unii Europejskiej.

Fot. Wikipedia/0x010C/CC BY-SA 4.0

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu