Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Premier Mateusz Morawiecki zapowiada twarde negocjacje z Bruksela w sprawie zmian w dyrektywach unijnych, które dotyczą transportu. – Staramy się bardzo twardo negocjować z Brukselą, ponieważ dostrzegamy, że nasi przeciwnicy uderzają bardzo mocno w nasz transport oraz przemysł – powiedział Morawiecki na antenie TVP Szczecin.

Premier był pytany, o to, jakie są szanse na złagodzenie przepisów unijnych, tak by nie dotyczyły one polskich firm transportowych. Morawiecki rozmawiał o tym w ubiegły piątek podczas szczytu unijnego w Brukseli, m. in. w trakcie indywidualnego spotkania z prezydentem Francji Emanuelem Macronem. Macron jest akurat gorącym orędownikiem zmian w dyrektywie o delegowaniu pracowników.

– Nie chodzi tylko o to, żeby kierowca mógł przewieźć transport bez przeszkód z Polski do Portugalii na zachodniej rubieży Unii Europejskiej, ale też żeby po drodze mógł się ładować kilka razy – wyjaśnił Morawiecki.

Dyrektywa utrudni dostawy na czas dla przemysłu

Szef rządu zaznaczył, że cały przemysł w Polsce bardzo dobrze się rozwija, dlatego transport jest ważny dla zapewnienia dostaw potrzebnych fabrykom.

– Chodzi o to, by zakłady pracy tutaj tworzone były dobrze sprzęgnięte ze swoimi partnerami na Zachodzie. Jeśli dyrektywa transportowa potnie te możliwości transportowe, czyli uniemożliwi dostawy towarów just in time, na dany dzień czy na daną godzinę, to w znaczący sposób osłabi się potencjał produkcyjny całego naszego przemysłu – dodał Morawiecki.

Foto: KPRM/Twitter

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu