Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Kolejny region Niemiec widzi w uchodźcach rozwiązanie dla problemu braku kierowców. W saksońskim mieście Chemnitz przeszkolono 13 kierowców z Syrii, Tunezji i Iranu. Za kierownicę ciężarówki trafiło ośmiu z nich, a to dopiero początek.

Zdaje się, że szkolenie uchodźców na truckerów to dla Niemców dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony pomagają zaadaptować się imigrantom w kraju, a z drugiej są próbują w ten sposób zmniejszyć coraz bardziej dotkliwy w Niemczech brak kierowców, który hamuje wzrost tamtejszej gospodarki. Niedawno z programem “Jazda w Twoją nową przyszłość” wystartowała regionalna organizacja transportowa i Czerwony Krzyż w Szlezwiku-Holsztynie. Z podobną inicjatywą ruszył również Instytut Ruchu Drogowego (Verkehrsinstitut) w Chemnitz (Saksonia).

8 imigrantów już jeździ, a będzie ich więcej

Wśród uchodźców, którzy trafili do Niemiec, jest wielu kierowców ciężarówek – czytamy na portalu transportowym verkehrsrundschau.de. Instytut Ruchu Drogowego w Chemnitz wraz z regionalnymi agencjami pracy chce ich doświadczenie wykorzystać i jednocześnie przyspieszyć proces integracji azylantów. Uchodźcy chętni do pracy w transporcie, w pierwszym etapie, w trakcie specjalnych spotkań dowiadują się o możliwościach szkolenia, stanowiskach i dziedzinach działalności. W drugim etapie przechodzą egzamin kwalifikacyjny i „staż próbny” u potencjalnych pracodawców w regionie. Jego celem jest zweryfikowanie doświadczenia, kwalifikacji i umiejętności potencjalnych pracowników.

Następnie kandydaci rozpoczynają szkolenie, zdobywają prawo jazdy, uzyskują świadectwo wstępnej kwalifikacji przyspieszonej. Mogą też przejść kurs ADR lub na wózki widłowe – donosi verkehrsrundschau.de. W ramach inicjatywy przeszkolono na razie 13 kierowców z Syrii, Tunezji i Iranu, a 8 z nich już podjęło pracę. Druga tura kursów w Chemnitz już trwa, a następna jest w przygotowaniu.

“Jazda w Twoją nową przyszłość”

“Jazda w Twoją nową przyszłość” to inicjatywa, którą stworzyło stowarzyszenie przewoźników ze Szlezwika-Holsztynu wraz z Niemieckim Czerwonym Krzyżem i szkołą jazdy SVG Nord. Program jest kierowany do azylantów z Bliskiego Wschodu.

Przed przyjęciem do programu Czerwony Krzyż sprawdza poziom znajomości języka niemieckiego oraz status pobytu kandydatów. Z kolei szkoła SVG Nord ocenia ich umiejętności i prowadzi przez trzyletni okres kształcenia. Choć według pomysłodawców inicjatywy, cieszy się ona dużą popularnością (do inicjatywy przyłączyło się 25 spedytorów z regionu, a w ciągu zaledwie kilku dni zgłosiło się 90 uchodźców z landu), to wśród Niemców i przedstawicieli branży budzi ona kontrowersje.

– Mówimy stanowcze “nie” – wypowiedział się dla tygodnika “Wochenblick” szef Federalnego Stowarzyszenia Związków Kierowców Zawodowych, Wolfgang Westermann. – Nie każdego można posadzić do 40-tonowej ciężarówki i pozwolić mu jechać – dodał.

Także niemieccy internauci nie szczędzą w komentarzach słów krytyki. Poza oczywistymi obawami o bezpieczeństwo, pojawiają się zarzuty o trwonienie pieniędzy podatników.

Fot. Twitter.com/welt

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu