Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Kolejki samochodów i ciężarówek ciągnące się kilometrami na przejściach granicznych Polski, to obraz, który od kilku dni jest codziennością kierowców pracujących w branży transportowej. Kontrole, które wprowadził rząd w związku z pandemią koronawirusa z pewnością są potrzebne, by uchronić nas przed choroba, która zbiera śmiertelne żniwo na całym świecie. Pytanie tylko, czy w tej szczególnej sytuacji władze nie mogły zorganizować tego lepiej.

Aktualizacja 13:38

Czas oczekiwania na przejazd przez polskie granice, czy to na zachodzie, na południu, czy wschodzie kraju liczony jest teraz w godzinach, a nawet w dniach. Do naszej redakcji spływa coraz więcej informacji od kierowców, przewoźników i spedytorów, które pokazują, że doszło do paraliżu.

Chciałbym przedstawić sytuację z przejścia granicznego w Budzisku. Kierowca wczoraj stanął w kolejce 30 km przed krajem. Aktualnie przekroczył granice po 18h oczekiwania. Na przejściu jest tylko 1 osoba z termometrem który ponoć zaciął się na 1 godzinę i wtedy wszystko stało całkowicie. Droga z krajów Bałtyckich – kilka tysięcy kierowców i tylko 1 osoba z termometrem. Absurd to jedyny adekwatny komentarz” – napisał do Trans.INFo Pan Karol.

Takich głosów jest więcej:

Jesteście medium opiniotwórczym, więc jakaś siła w Was drzemie. Może jakiś apel o zwiększenie liczby otwartych przejść granicznych (dlaczego Zwardoń, Lubieszyn itd. są zamknięte???), zwiększenie liczby ludzi przeprowadzających kontrole i najważniejsze, żeby te nasze służby poszły w końcu po rozum do głowy i robiły te kontrole w miejscach do tego przeznaczonych” – napisał nam w mediach społecznościowych Pan Filip, kierowca transportów ponadgabarytowych.

Paraliż na granicach był do uniknięcia?

Kierowca przypomina, że zanim weszliśmy do strefy Schengen, na niektórych przejściach granicznych, postawiono ogromne terminale celne, które teraz stoją puste.

Dlaczego teraz robi się wąskie gardła bezpośrednio na autostradzie i jednocześnie bada dwa, trzy auta, jak na terminalu można badać ich np. 10-20 na raz???” – pyta Pan Filip.

Jego zdaniem będzie coraz gorzej, a w piątek „to będzie masakra”. „Gdzie higiena, porządek i bezpieczeństwo???” – zastanawia się nasz czytelnik.

Uwięzieni w kolejkach

W stronę Świecka na A12 to samo, korek ponad 30 km. Od 5h udało mi się przejechać 150 metrów. Panie Bożu ratuj sfoich kirofcuf ” – około południa napisał do nas w mediach społecznościowych Pan Krzysztof, który dołączył także zdjęcie.

-
+

Z kolei Pan Łukasz wczoraj odstał na granicy prawie 10 godzin. „Dziś powtórka z rozrywki na razie czekam dwie i jeszcze kilka przede mną. Od jutra nie pracujemy, bo bo to mija się z celem. Na parkingach toalety nieczynne bądź zatkane. Każdy patrzy na nas jakbyśmy z Czarnobyla przyjechali” – relacjonuje.

Stoję właśnie od 3h do granicy w Cieszynie od strony Karviny. Zejdzie jeszcze z 3h na pewno. Dam znać jak wadę do PL” – dodał niedawno.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że niektórym tkwiącym w kolejkach kierowcom zaczyna brakować jedzenia i wody. Niektórzy zaczynają prosić o pomoc w mediach społecznościowych jak np. ten kierowca czekający na wjazd od polski po niemieckiej stronie.

-
+

Przewoźnicy: sytuacja przerosła wyobraźnię i zdolności władz

Na obecną sytuację zareagował też związek Transport i Logistyka Polska, który wystosował apel do premiera oraz ministrów: rozwoju, infrastruktury, zdrowia oraz spraw wewnętrznych i administracji.

Naszym zdaniem sytuacja przerosła wyobraźnię i zdolności władz straży granicznej. Proponowane przez TLP proste rozwiązania pozwoliłyby znacząco usprawnić ruch” – napisał na Twitterze Maciej Wroński, prezes związku.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że Komisja Europejska wydała wczoraj wytyczne dla państw UE, dotyczące granic w związku z pandemią koronawirusa. Bruksela sugeruje m.in. by kraje unijne wyznaczyły priorytetowe, szybkie pasy dla transportu towarowego, by ciężarówki mogły sprawnie przekraczać granice. Wytyczne mówią też o umożliwieniu swobodnego przemieszczania się pracownikom transportu, w tym kierowców ciężarówek. 

Zdaniem Wrońskiego niestety nikt z władz nie pomyślał o wprowadzeniu rozwiązań, które zmniejszyłyby skutki wprowadzonych ograniczeń w ruchu transgranicznym. Dlatego TLP domaga się podjęcia konkretnych działań.

Propozycje TLP skierowane do rządu

– Wprowadzenie w porozumieniu z władzami państw sąsiednich separacji ruchu pojazdów wykonujących transport drogowy lub przewożących kierowców od ruchu samochodów osobowych. Odrębne pasy ruchu powinny zostać wyznaczone już w odległości co najmniej 20 km przed granicą państwową.

– Rozdawanie kart lokalizacyjnych jeszcze po stronie państwa sąsiadującego w odległości co najmniej 2 km od przejścia granicznego (zlikwidowana zostanie sytuacja, gdy pojazd blokuje pas ruchu na przejściu granicznym, bo kierowca dzwoni do firmy, aby uzyskać mail, REGON, NIP i inne wymagane na formularzu informacje).

– Rozważenie zmniejszenia liczby danych na tych kartach; Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 13 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego w § 2 ust. 2 pkt 1 wymienia jedynie: adres miejsca zamieszkania lub pobytu, w którym będzie odbywać obowiązkową kwarantannę oraz numer telefonu do kontaktu z tą osobą.

– Wprowadzenie możliwości elektronicznego wypełniania ankiet kierowców przez przewoźników tak, aby kierowca mógł pokazać wypełnioną ankietę na ekranie smartfonu lub laptopa.

– Uchylenie świątecznych ograniczeń w ruchu pojazdów wykonujących transport drogowy, a także w przypadku przedłużania się okresu zagrożenia COVID-19 ograniczeń wakacyjnych.

Nadal też domagamy się zwolnienia z obowiązku kwarantanny zawodowych kierowców wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe powracających do Polski innymi środkami transportu czy to w celu odbioru tygodniowego odpoczynku, czy też po prostu do pracy po urlopie spędzonym w Ukrainie lub Białorusi” – dodaje Maciej Wroński.

Podkreśla, że postulaty TLP są zbieżnie z opublikowanymi rekomendacjami Komisji Europejskiej. W dokumencie nr C(2020) 1753 „COVID-19 Guidelines for border management measures to protect health and ensure the availability of goods and essen al services.” m.in. zaleca się:

– umożliwienie podróży służbowych w celu zapewnienia transportu towarów i usług, w tym ułatwienie bezpiecznego przemieszczania się pracowników transportu – kierowców ciężarówek i pociągów;

– wyznaczenie priorytetowych pasów ruchu dla transportu towarów;

– umożliwienie przemieszczania się przez granice pracownikom transportu;

– organizację kontroli granicznych na granicach wewnętrznych, powinny być zorganizowane w sposób zapobiegający powstawaniu dużych skupisk (np. kolejek), które mogą zwiększyć ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa;

– współpracę sąsiadujących państw członkowskich.

Fot. Straż Graniczna/Twitter

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu