Masz newsa? Powiedz nam o tym!

W powojennych Stanach Zjednoczonych rozwijały się także drogowe przewozy pasażerskie. Dystans przeciętnej podróży wynosił 106 km, gdy kolej przewoziła na odległość 165 km, a w wagonach sypialnych i kuszetkach na 614 km. Jednak dwie trzecie wszystkich pasażerów obsługiwali przewoźnicy autobusowi.

W 1955 roku funkcjonowało 1586 przewoźników autobusowych, z tego 19 proc. należało do klasy I, a ich przychody stanowiły 89 proc. obrotów branży. 

Wśród przewoźników osobowych wybił się na pierwsze miejsce Greyhound Corporation, który miał 18 oddziałów i pokrywał działaniem wszystkie stany oraz 7 prowincji Kanady. Firma w 1955 roku obsługiwała 156,8 tys. km linii, zarobiła 225 mln dolarów i współpracowały z nią nawet koleje.

Greyhound zamawiał nawet autobusy według własnych wymagań – General Motors zbudowała dla tego przewoźnika tysiąc legendarnych, 13-metrowych Scenicruiserów, które cieszyły się dużą popularnością wśród pasażerów. Zebrały jednak sporo krytyki od mechaników i kierowców za awaryjność. 

Wśród konkurentów wyróżniał się wielkością National Trailways Bus System, którego siatka połączeń w 43 stanach liczyła w 1955 roku 115,2 tys. km obsługiwanych przez 41 spółek należących do holdingu Trailways. 

W 1955 roku transport samochodowy ładunków dawał zatrudnienie 6 mln osób, a przewoźnicy autobusowi dawali pracę 175 tys. dalszych. Transport był jednym z największych pracodawców w Stanach Zjednoczonych.

Fot. Wikimedia/Manhattan Research Inc. CC SA 2.0

Zobacz najciekawsze odcinki „Historii transportu”:

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu