Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Przychody amerykańskiego giganta w drugim kwartale 2020 r. wyniosły 2,24 mld dolarów. To aż o 29 proc. mniej niż przed rokiem. Mimo to media wskazują, że wynik i tak zaskoczył analityków na plus.

Na wspomniane 2,24 mld dolarów złożyły się przede wszystkim wyniki z: dostaw żywności poprzez Uber Eats (1,2 mld dolarów), przewozu osób (790 mln dolarów) oraz transportu towarów poprzez Uber Freight (211 mln dolarów).

Opłacalność przewozu osób rok do roku zmalała, i to znacznie, bo przychody spadły o blisko 67 proc. W tym czasie jednak wzrosły z przewozu ładunków – o 27 proc., a w szczególności z jedzenia – o 103 proc., co media amerykańskie poczytują za wyjątkowy wskaźnik zmiany trendów, bo po raz pierwszy w historii firmy transport jedzenia prześcignął… przewóz osób.

Firma tłumaczy, że przyczyną takiego stanu rzeczy była przede wszystkim pandemia, która zmusiła wielu potencjalnych pasażerów do pozostawania w domu. Równocześnie przyznaje, że można się spodziewać wzrostu popularności innych usług, niż przewóz osób.

– Koronakryzys sprawił, że dostawy przestały kojarzyć się z luksusem, a zaczęły z użytecznością – przekonuje dyrektor generalny firmy Dara Khosrowshahi, cytowany przez cnbc.com. Jego zdaniem użytkownicy Ubera nawet po ustąpieniu pandemii pozostaną zainteresowani zamawianiem jedzenia i innych produktów za pomocą usług dostawczych firmy.

-
+

Fot. pixabay/postcardtrip/public domain

Przepalają mniej

Z wyników finansowych, zaprezentowanych ostatnio przez giganta wyczytać możemy również, że skorygowana EBITDA (tzw. zysk operacyjny, czyli przed odliczeniem odsetek, amortyzacji i przed opodatkowaniem)najlepiej przedstawia się w przypadku przewozów ładunków. W drugim kwartale w przypadku Uber Freight sięgnęła bowiem 49 mln dolarów, w porównaniu z 52 mln z 2019 r. Różnice w przypadku innych segmentów działalności giganta są bardziej wyraźne. Dla porównania – sektor przewozów osobowych osiągnął wynik na poziomie zaledwie 50 mln dolarów, podczas gdy przed rokiem skorygowana EBITDA wynosiła 506 mln dolarów.

Firma podała też, że jej strata netto w drugim kwartale wyniosła 1,8 mld dolarów, co oznacza, jak obrazowo wskazuje bankier.pl, że Uber w dalszym ciągu “przepala pieniądze”. Wydaje się jednak, że przepala ich coraz mniej, bowiem w analogicznym okresie 2019 r. strata netto wynosiła 5,24 mld dolarów.

Garść zmian w Uber Freight

Obok publikacji wyników finansowych, Uber przypomniał również najważniejsze zmiany, jakie wprowadził w ostatnim czasie. Jak wskazał, w przypadku Uber Freight dodał m.in. możliwość licytowania za pomocą aplikacji.

Nawiązał również partnerstwa z BluJay i Oracle TMS, co pozwoliło przeprowadzić bezpośrednią integrację systemową – API ze spedytorami Ubera. Dzięki temu, jak podaje, “może zapewniać ceny i oferty w czasie rzeczywistym”. Integracja ta przyniosła w drugim kwartale przychody z transakcji spotowych o 200 proc. wyższe, rok do roku.

Fot.materiały prasowe Uber

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu