Kolejny unijny cios w transport drogowy – stowarzyszenie przewoźników protestuje

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego (IRU) apeluje, by pomoc państwowa na rzecz transportu drogowego została wyłączona z obowiązku notyfikacji w instytucjach unijnych.

Kolejny unijny cios w transport drogowy – stowarzyszenie przewoźników protestuje
Fot. AdobeStock/Gina Sanders

W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska przedstawiła wniosek dotyczący rozporządzenia Rady, które umożliwi Komisji wyłączenie niektórych rodzajów pomocy państwa na rzecz transportu kolejowego, żeglugi śródlądowej i transportu multimodalnego z obowiązku uprzedniego zgłoszenia. Zgodnie z unijnymi zasadami wszelka pomoc państwowa musi zostać zgłoszona i zaaprobowana przez Komisję Europejską. Nowa propozycja ma na celu promowanie ekologicznego transportu.

„Z radością powitaliśmy propozycję Komisji aby uprościć procedury pomocy państwowej w dziedzinie dekarbonizacji transportu i włączenia w to transportu multimodalnego, w tym intermodalnego. Jednak, jest błędem wyłączenie transportu drogowego z systemu subsydiów mających na celu wsparcie zielonej transformacji całego sektora transportowego” – skomentowała Raluca Marian, dyrektor zajmująca się w IRU kontaktami z UE.

„Dekarbonizacja bez inwestycji w transport stricte drogowy jest daremna, biorąc pod uwagę, że transport ten stanowi ponad 45 proc. całego sektora transportowego w UE. Wszystkie rodzaje transportu potrzebują zachęt jeśli UE chce osiągnąć swoje cele wyznaczone w Zielonym Ładzie” – dodała Marian.

IRU podkreśla, iż wyłączenie transportu ściśle drogowego z propozycji za to uwzględnienie transportu intermodalnego, sprawi, iż niektórzy przewoźnicy będą traktowani preferencyjnie ze względu na uczestniczenie w operacjach łączących kilka rodzajów przewozów.


Propozycja Komisji Europejskiej to kolejny cios dla transportu drogowego. W ubiegłym miesiącu Parlament Europejski przyjął tzw. pakiet Fit for 55 – zespół regulacji mających na celu uczynienie Unii Europejskiej neutralnej klimatycznie do 2050 r. Emisje CO2 mają zostać zredukowane o 55 proc. w 2030 r. w stosunku do poziomu z 1990 r. Dodatkowo od 2035 r. w UE nie będą już sprzedawane nowe pojazdy napędzane konwencjonalnymi paliwami. Ponadto, sektor transportowy ma zostać objęty systemem handlu emisjami. Branża protestuje przeciwko temu ostatniemu przepisowi twierdząc, iż wprowadzenie tej regulacji bez odpowiedniego rozwoju infrastruktury do ładowania i tankowania alternatywnych paliw przyczyni się do wzrostu kosztów transportu.

Pod koniec czerwca ministrowie transportu w ramach Rady UE uzgodnili wspólne stanowisko odnośnie postanowień dotyczących transportu. Propozycja Rady UE zakłada wprowadzenie systemu handlu emisjami od 2028 r. (a nie 2025 r. jak chce Parlament). Poza tym systemem mają być objęci wszyscy uczestnicy ruchu drogowego, a nie tylko pojazdy komercyjne, jak postanowili europosłowie. Podatek od emisji CO2 miałby znaleźć się w cenie paliwa według propozycji Rady.

Pakiet Fit for 55 będzie teraz dyskutowany w ramach tzw. Trialogu – pomiędzy przedstawicielami Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej i Rady Unii Europejskiej.

Raben wywiad

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty