Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Cztery organizacje skupiające przewoźników drogowych wystosowały list do ministra infrastruktury, w którym apelują o przygotowanie zmian w przepisach dotyczących wynagradzania kierowców. Przewoźnicy postulują wprowadzenie takich rozwiązań, które zrekompensują skutki wzrostu kosztów, jakie spodziewane są wraz z sukcesywnym wprowadzaniem w życie zapisów Pakietu Mobilności.

Transport i Logistyka Polska, Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego oraz Polska Izba Gospodarcza Transportu Samochodowego i Spedycji alarmują, że zmiany wynikające z przyjętego w lipcu Pakietu Mobilności spowodują znaczny wzrost kosztów pracowniczych (w skrajnych przypadkach nawet o 100 proc.) i zmniejszą konkurencyjność polskich przewoźników na europejskim rynku. Chodzi przede wszystkim o zapisy Pakietu dotyczące wynagrodzenia dla kierowców z polskich firm w przewozach cross-trade (tzw. przerzutach) oraz w kabotażu. Przepisy te zaczną obowiązywać od lutego 2022 roku.

Według przewoźników reprezentowanych przez cztery organizacje, które napisały list do ministra Andrzeja Adamczyka, głównym problemem jest brak możliwości zaliczania diet oraz ryczałtów do zagranicznego wynagrodzenia, co bez zmian w polskim prawie spowoduje znaczny wzrost kosztów działania firm transportowych. 

Przewoźnicy wskazują, że „po 2 lutego 2022 roku, polscy przedsiębiorcy będą musieli wypłacać kierowcom diety i ryczałty za nocleg, których nie będzie można zaliczyć do zagranicznego wynagrodzenia oraz dodatek wyrównawczy będący różnicą płacy polskiej i należnej zagranicznej mimo, że zwiększone koszty utrzymania pracownika zostaną zrekompensowane znacznie wyższym wynagrodzeniem otrzymywanym za czas pracy objętej przepisami o pracownikach delegowanych – równym płacy otrzymywanej przez kierowców zatrudnionych w tzw. państwach przyjmujących”.

Oznacza to drastyczne zwiększenie kosztów pracy uzależnione od rodzaju wykonywanej działalności przewozowej oraz kierunków na jakich jest ona wykonywana. W skrajnym przypadku koszty pracy mogą wzrosnąć o 100 proc. Pamiętać przy tym należy, że za brak zgodności z przepisami o delegowaniu kary w państwach przyjmujących mogą sięgać wysokości nawet 250 tysięcy euro. Jest to sytuacja do której nie możemy dopuścić, a która wymaga zmiany zasad wynagradzania kierowców w naszym kraju” – czytamy w liście do ministra.

Lista postulatów przewoźników

Z tego względu TLP, ZMPD, OZPTD i PIGTSiS domagają się od ministerstwa podjęcia szeregu działań. Po pierwsze – niezwłocznego przygotowania projektu zmian w ustawie o czasie pracy kierowców, które dostosowują polski system wynagradzania do wymagań jakie nakładają przepisy unijnej dyrektywy (UE) 20018/957, a także zmian w innych powiązanych aktach prawnych.

Po drugie organizacje przewoźników chcą, by jeszcze w grudniu trafiły do konsultacji zainteresowanych stron szczegółowe założenia zmian we wspomnianej wyżej ustawie. Ma to zapobiec  sytuacji, w której dyskusja nad projektem będzie ze względu na kalendarz prac legislacyjnych ograniczona i pozwoli to zarazem na dokładną analizę skutków proponowanych regulacji.

Po trzecie, autorzy listu oczekują od resortu przygotowania propozycji zrekompensowania przewidywanego wzrostu kosztów pracowniczych. I po czwarte, apelują, by do polskiego prawa wprowadzić takie przepisy, które spowodują, że po wejściu w życie wszystkich przepisów Pakietu Mobilności, konkurencyjność polskich przewoźników nie ulegnie pogorszeniu w stosunku do rywali rynkowych spoza UE.

W tym miejscu warto przypomnieć, że  przymiarki do zmian w ustawie o czasie pracy kierowców zawodowych, która reguluje również kwestię płac, były już czynione kilka lat temu. Pod koniec 2017 roku Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (poprzednik obecnego resortu infrastruktury) przedstawiło projekt nowelizacji wspomnianej ustawy. Padła wówczas propozycja, by m.in. zlikwidować diety i ryczałty oraz wprowadzić ozusowanie płacy do wysokości ok. 4200 zł. Wtedy propozycje ministerstwa spotkały się z ostrą krytyką zarówno pracodawców, jak i związkowców reprezentujący stronę kierowców. Obie strony miały liczne uwagi do projektu. Prace nad nim jednak ustały.

Fot. Ministerstwo Infrastruktury

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu