KORONAWIRUS

Poinformuj nas o utrudnieniach

Nie za 20, lecz za 15 lat w Wielkiej Brytanii zostanie wprowadzony zakaz sprzedaży nowych samochodów z silnikami benzynowymi, wysokoprężnymi i hybrydowymi – ogłosił w tym tygodniu premier Boris Johnson (na zdjęciu z lewej). Przyspieszenie wdrożenia zakazu nastąpiło, ponieważ eksperci stwierdzili, że w 2040 r. będzie za późno, jeśli Wielka Brytania chce do 2050 r. osiągnąć swój cel polegający na praktycznie zerowej emisji CO2.

Boris Johnson przedstawił plany brytyjskiego rządu w ramach wydarzenia inaugurującego szczyt klimatyczny ONZ w listopadzie, który zorganizowany zostanie w Glasgow w Szkocji. Powiedział, że rok 2020 będzie „decydującym rokiem działań klimatycznych” dla planety – podaje BBC.

W oficjalnym wystąpieniu brytyjski premier dodał, że zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych wejdzie nawet jeszcze przed 2035 rokiem, jeśli okaże się to możliwe. Plan w tej sprawie będzie dopiero konsultowany. Gdy stanie się projektem ustawy, będzie wymagał zatwierdzenia przez parlament, dopiero wówczas wejdzie w życie.

Zakaz sprzedaży samochodów spalinowych budzi obawy przemysłu

Tymczasem, niezadowolenie z zapowiedzi premiera już wyraziła organizacja producentów i sprzedawców samochodów SMMT, która zwróciła uwagę na koszty, które ta zmiana będzie generować dla przemysłu motoryzacyjnego – informuje PAP.

Według statystyk, samochody z silnikami benzynowymi i diesla stanowią obecnie nadal około 90 proc. sprzedaży w Wielkiej Brytanii. Mimo, iż w 2019 r. rząd przeznaczył 2,5 mln funtów na rozbudowę sieci stacji ładowania aut elektrycznych.

Zakaz do brytyjskiego zamierza w 2040 r. wprowadzić Francja. Z kolei w Norwegii parlament przyjął niewiążący plan wstrzymania sprzedaży nowych aut spalinowych już 2025 r.

Fot. Boris Johnson/Twitter

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu